Ogłoszenie


#121 2013-03-29 19:37:53

 Yosuke

Zaginiony

10879839
Skąd: Kwidzyn
Zarejestrowany: 2013-01-28
Posty: 165
Klan/Organizacja: Uchiha
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Członek Klanu

Re: Miasto

     Chłopak niezgrabnie odskoczył do tyłu. Widząc furię w oczach przeciwnika i wcześniejsze ciosy, które w końcu dosięgnęły Obry dostał zastrzyku adrenaliny. Walka na prawdę zaczynała go kręcić, co było aż dziwne. Dodatkowo cieszył się, że przeciwnikowi dzieje się krzywda. Jego stan w tym momencie można by nazwać zewem krwi, tak zwierzęcym, jak to tylko możliwe. Jego ruchy stały się dzikie i niestandardowe, zaczął w nie wkładać również nieco więcej siły, kosztem szybkości. Przypuścił na przeciwnika atak frontalny, licząc na to, że chakra przeciwnika powoli się kończyła. Jego głównym celem stał się korpus przeciwnika - chciał zeń zrobić prawdziwe sitko. Celował głównie w splot słoneczny i wątrobę, które już przy zwykłym uderzeniu z pięści potrafiły spowodować ból. A gdyby tak trafić je ostrym narzędziem i przebić...


Ekwipunek:
- Miecz-tasak [na plecach]
- Torba x2 [prawy i lewy pośladek]
- Pochwa na katanę x2 [przy pasie po obu stronach | puste x2]
Aktualny wygląd: KLIK! [UPDATE!]
Aktualny ubiór: KLIK! [UPDATE!]
https://imagizer.imageshack.us/v2/410x190q90/34/zml8.jpg
Mowa | Myśli | Szept
Seiyuu

Offline

 

#122 2013-03-29 19:44:16

Straznik 1

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1581

Re: Miasto

Yosuke postanowił wykorzystać atak do obrony, w swym bojowym transie zaczął atakować przeciwnika, silne uderzenia na tyle osłabiły Obrę, że nie był w stanie dokończyć swojego ataku i po prostu opuścił rękę. Kiedy już Uchiha naszpikował przeciwnika ciosami ten opadł na ziemię z samymi białkami w oczach. Nami szybko podbiegła do chłopaka, po czym podeszła do Obry z przygotowanym nożem. Miała zamiar nieco zemścić się za swoje krzywdy. Gdyby Uchiha pozwolił jej ta zaczęła niczym maniak dźgać ciało mężczyzny, wylewając kolejne łzy przy tym, wyglądała jak by całkowicie straciła kontrolę nad sobą, ani na chwilę nie miała zamiaru przestać wyładowywać swoich nerwów i smutku znęcając się nad ciałem. Był to smutny, a zarazem przerażający widok, jak człowiek może zniszczyć innego człowieka.

Offline

 

#123 2013-03-29 20:12:24

 Yosuke

Zaginiony

10879839
Skąd: Kwidzyn
Zarejestrowany: 2013-01-28
Posty: 165
Klan/Organizacja: Uchiha
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Członek Klanu

Re: Miasto

     Udało mu się. Pokonał przeciwnika, a jego zew prysł momentalnie. Stanął w miejscu, patrząc na leżące u jego stóp bezwładne ciało i myśląc, jak to wszystko się stało. Zaraz jednak oderwał odeń wzrok, skupił się on bowiem na Nami, która stała w gotowości, by owego mężczyznę jeszcze sobie podźgać, jakby był jakimś workiem do klepania na terapii u psychiatry. Przeciwnik czy wróg, według Uchihy każdy zasługiwał na godną śmierć. Jego reakcja więc była natychmiastowa.
     - Nie rób tego - rzucił do dziewczyny. - Mimo złudzenia, nie będziesz czuła się od tego lepiej, uwierz mi, sumienie w końcu cię zeżre. W dodatku, jeśli to zrobisz, to tak na prawdę czym będziemy się od nich różnić?
     Chłopak przykucnął przy ciele Obry, upewniając się, że mężczyzna padł trupem i nagle naszedł go nastrój, który dosięgnął chyba każdego, kto kiedykolwiek pozbawił kogoś życia. Mimo, że od najmłodszych lat był "hodowany" do takich sytuacji, to mimo wszystko rosło w nim to uczucie. To przygnębiające uczucie, które jasno dawało do zrozumienia, jak przeraźliwego czynu się właśnie dopuścił. Postarał się jednak zebrać w sobie na tyle, by przy Nami nie okazywać ani chwili zwątpienia w swój czyn.
     - Musimy stąd znikać - oznajmił w końcu. - Masz coś, co mogłoby wzniecić pożar?


Ekwipunek:
- Miecz-tasak [na plecach]
- Torba x2 [prawy i lewy pośladek]
- Pochwa na katanę x2 [przy pasie po obu stronach | puste x2]
Aktualny wygląd: KLIK! [UPDATE!]
Aktualny ubiór: KLIK! [UPDATE!]
https://imagizer.imageshack.us/v2/410x190q90/34/zml8.jpg
Mowa | Myśli | Szept
Seiyuu

Offline

 

#124 2013-03-29 21:28:47

Straznik 1

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1581

Re: Miasto

Nami coraz wolniej dokonywała czynu dewastacji ciała Obry, a kiedy przestała wstała i wręcz rzuciła się na chłopaka.
- Nie umiem... Nie potrafię... Nie dam rady!
Widać, że dziewczyna nie najlepiej znosiła to wszystko. Kiedy Uchiha zapytał o wzniecenie pożaru pokiwała przecząco głową.
- Nie tutaj... Ogień strawiłby całe slumsy, zginęłoby wiele ludzi, którzy pomimo tego, że tu mieszkają są dobrzy.
Powiedziała, po czym "odlepiła" się od Yosuke i zabrała swoją torbę, po czym usiadła na niezniszczonym podczas walki krześle.
- Powinniśmy się rozdzielić teraz. Za pięć dni posiadłość będzie słabsza, za cztery dni spotkajmy się na terenach Dokuzy.
Po tych słowach dziewczyna wybiegła z domku i tyle po niej. Yosuke zaś powinien chyba rozpocząć wdrażanie swojego planu w życie.

Sesja "Trudny wybór, część 1" zakończona, kontynuacja za niedługo.

Offline

 

#125 2013-03-30 12:25:53

 Yosuke

Zaginiony

10879839
Skąd: Kwidzyn
Zarejestrowany: 2013-01-28
Posty: 165
Klan/Organizacja: Uchiha
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Członek Klanu

Re: Miasto

     Pięć dni, żeby zebrać śmiałków, gotowych na szali postawić swoje życie, w dodatku dla nieznajomego. Tyle czasu dostał Yosuke. Nie to jednak zaprzątało jego głowę. Gdy dziewczyna zostawiła go samego, cała gorycz, która w nim wezbrała znalazła swoje ujście. Na raz spadł na niego ten cały ciężar, który w normalnych okolicznościach wzrastałby stopniowo, w dodatku wzmocniony był przez ten dziwny szał, w który wpadł podczas walki. "Jestem słaby" - rzucił do siebie. - "Ninja naturalnie noszą śmierć... Więc dlaczego? Dlaczego tak bardzo mnie to boli?".
     Rozważał, co powinien zrobić teraz. Rzucił planem, nie miał jednak żadnego pomysłu, jak go wprowadzić w życie. W końcu jak miał znaleźć tych ludzi? Chodząc po ulicach miast i wiosek, rozdając ulotki? Przecież dopiero co skończył akademię, a wychował się w zamkniętym środowisku Uchihów, co za tym szło ninja ogólnie znał raczej niewielu. "Pięć dni... Mam pięć dni, żeby znaleźć ochotników. Oby mi się poszczęściło" - myślał. Postanowił, że wyruszy w krótką podróż, szukając ochotników do łatwego obłowienia się, a w dodatku w miarę potężnych. Teraz jednak miał na głowie coś kompletnie innego do załatwienia.
     Wyruszył w miasto. Ubrania, które miał na sobie były zniszczone, w dodatku brud i smród, jaki sobą prezentowały po przygodzie w kanałach nie najlepiej świadczył o ich właścicielu. Postanowił kupić nowe, nieco wygodniejsze niż te, bowiem podczas walki nieco krępowały go w momentach, kiedy tego robić nie powinny. Spacerował po rynku, budząc wśród sprzedawców podejrzliwe spojrzenia. Nie zapuścił się jednak w tą część, w której zaczął się ten cały cyrk, taki głupi jeszcze nie był. W międzyczasie tego łażenia poczuł, jak bardzo zdążył zgłodnieć, rozejrzał się więc za sklepem z ramenem, po czym zafundował sobie największą porcję, jaką mieli na stanie. Sprzedawca rzucił mu wątpliwe spojrzenie, jakoby nie wierzył, że uda mu się to wszystko zjeść, ten jednak pochłonął dosłownie wszystko, co było w misce. Zapłacił za posiłek, po czym wznowił poszukiwania stroju, a po dłuższym spacerze w końcu znalazł coś, co nadawałoby się do walki. Ubrania te sprzedawał handlarz z Kraju Żelaza, które po krótkich oględzinach kupił, dobijając nadzwyczaj dobrego targu. Gdy już załatwił wszystkie sprawy, stwierdził, że warto byłoby się umyć, więc i to załatwił, znajdując jakieś ujście wody w slumsie. Przebrany już w nowe ciuchy opuścił miasto, kierując się w bardziej wyludnione miejsce.

[z/t -> Tereny Starego Tanechigai]

Ostatnio edytowany przez Yosuke (2013-03-31 16:54:36)


Ekwipunek:
- Miecz-tasak [na plecach]
- Torba x2 [prawy i lewy pośladek]
- Pochwa na katanę x2 [przy pasie po obu stronach | puste x2]
Aktualny wygląd: KLIK! [UPDATE!]
Aktualny ubiór: KLIK! [UPDATE!]
https://imagizer.imageshack.us/v2/410x190q90/34/zml8.jpg
Mowa | Myśli | Szept
Seiyuu

Offline

 

#126 2013-04-02 19:18:18

 Kami

Nikushimi http://i.imgur.com/FXUvzUA.png

35457109
Skąd: Warszawa - Otwock
Zarejestrowany: 2012-02-05
Posty: 875
Klan/Organizacja: Nikushimi
Ranga: Przywódca Nikushimi
Płeć: Kobieta
WWW

Re: Miasto

Już samego portu z Chikai podróż mijała bardzo szybko. W mgnieniu oka znalazł się w Tanuzie, stamtąd już z granic, kierując się wprost do miasta. Przez całą swoją podróż jechał na Katsuyu, by zregenerować całą chakrę oraz nie męczyć organizmu. Gdy był w miejście starał się wtopić w tłum ludzi, każdy mógł być tutaj podejrzany, a rzadko kiedy odwiedza takie miejsca. Zarzucił więc płaszcz praktycznie na całe ciało i wchodząc w ślepe uliczki poszukiwał to ciekawych osób. Chciał znaleźć osobę wyglądającą na bardzo tajemniczą i skrytą w sobie. Czasami także odwiedzał bary, by to może ujrzeć kolesia siedzącego w samym rogu. Liczył na szczęście, w końcu nie ma żadnych informacji. Oczywiście nie zapominając, iż to bacznie obserwował czy na ulicach nie ma rzadnego grajka muzycznego.

- Jak długo to będzie trwało ? - Rzekł cicho pod nosem, przeszukując okolicę. Nawet na prawdę nie wiedział od czego ma zacząć. Po pewnym czasie znalazł się już w obłędzie i przysiadł by przysłuchać się odgłosom ludzkich kroków. Coś w końcu musi przykuć jego uwagę.

Offline

 

#127 2013-04-03 17:40:17

 Masaru

http://i.imgur.com/Fp8cR3a.png

status gambi91pl@jabber.atm
6274071
Zarejestrowany: 2009-09-05
Posty: 1747

Re: Miasto

      Niestety nasz Ichuza znajdując się w nowym środowisku nie potrafił się odnaleźć. Można by rzec, że popełnił podręcznikowy, jeśli taka książka istnieje, błąd, ponieważ bez wstępnych oględzin terenu działania przeszedł do już samych poszukiwań. Jednak jego starania odbiły się jak groch rzucony o ścianę - bez echa i skutku. Stracił niepotrzebnie czas na tego typu akcje. Chyba, że nauczył się na tej przegranej jaki algorytm działań ma zazwyczaj przyjmować, by zwiększać swoją skuteczność w pracy.
      Zaobserwował podczas swoich starań, że miasto jest jakieś takie nie takie jak każde inne na świecie. Wychodziło poza ramy pojmowane przez normalnego człowieka. Choć miasto wyglądało dosyć zwyczajnie, to już zachowanie ludzi już się do tego nie zaliczało. Można rzec, że ludzie byli dość cicho, że pierdnięcie byłoby słyszane w całym mieście. W dodatku nikt z nikim nie gadał jak gdyby nikt nie chciał przerywać tej błogiej ciszy.

Offline

 

#128 2013-04-06 15:00:58

 Kami

Nikushimi http://i.imgur.com/FXUvzUA.png

35457109
Skąd: Warszawa - Otwock
Zarejestrowany: 2012-02-05
Posty: 875
Klan/Organizacja: Nikushimi
Ranga: Przywódca Nikushimi
Płeć: Kobieta
WWW

Re: Miasto

Samotnik starał się przysłuchać każdemu kroku wydawanemu przez człowieka. Nagle jednak spostrzegł, iż nie może tutaj niczego odszukać. Wydawałoby się jakby te miasto umarło. Tyle ludzi w około lecz taka błoga pustka, brak jakichkolwiek dźwięków. Nagle Ichuzie zebrało się na gazy i pierdnął na cały głos, co było już słychać na drugim końcu miasta.  Żeby nie nazbierać sobie takim czymś kłopotów, od razu po cichu uciekł z miejsca zdarzenia.

- To nie jest normalne… nikt nie potrafi zastygnąć tak w miejscu.. albo ci ludzie coś ukrywają, albo są jakimiś mistycznymi istotami jak duchy… - Pomyślał. Nie zrobił wcześniej oględzin miasta co mogło być jego błędem, lecz nie przejmował się tym. Dużo  miał czasu, a informator garbatego na pewno się tutaj jeszcze znajduje. Wpadł wnet na jeden pomysł, nie wiedział czy dobry i czy przyniesie mu korzyści, lecz postanowił spróbować.

Chodził po całym mieście wokoło szukając jakiejś cichej i pustej uliczki. Gdy już taką znalazł, wszedł w nią i obejrzał dokładnie. Gdyby naprawdę okazała się pusta i bez zagrożeń, Ichuza wyszedłby z niej udając się gdzieś obok. Znajdując przechodnia, zakrył mu usta ręką, tak by nie mógł krzyczeć i szybkim ruchem zaciągnął do owej pustej przestrzeni. Nie był pewien czy takie coś może wyjść, w sumie nikt tutaj się nie odzywa, tym samym raczej nikt nie przykuwa zbytniej uwagi do jakichkolwiek ruchów. Może się powieść, ten niby sprytny plan, polegając na zebraniu jednej osoby, by wydusić z niej jakieś informacje na temat tutejszej ludności.

Offline

 

#129 2013-04-06 23:13:30

 Masaru

http://i.imgur.com/Fp8cR3a.png

status gambi91pl@jabber.atm
6274071
Zarejestrowany: 2009-09-05
Posty: 1747

Re: Miasto

Pierdnięcie i zarazem niekulturalne zachowanie ze strony Ichuzy przeszło echem przez miasto i bez echa wśród w pobliżu przebywających ludzi. Chłopak musiał się dziwnie poczuć, kiedy jego prowokacja poszła na marne - choć nie do końca, bo ulżył swoim jelitom. Po kilku chwilach poszukiwań została odnaleziona pusta i samotna uliczka, która stała się tymczasową kryjówką dla chłopaczka Fuutago. Teraz trzeba było czekać na ofiarę, która nieświadoma swojej niedalekiej przyszłości byłaby okazałym kąskiem, choć Ichuzie każdy pasował na cel (oprócz dzieci). Przyczajony ninja chwycił szczupłego faceta, który zdezorientowany nie wiedział, co się dzieje. Nerwowo wodził oczyma po okolicy, by wreszcie spojrzeć na swojego oprawcę. Czekał na...

Offline

 

#130 2013-04-08 17:24:33

 Kami

Nikushimi http://i.imgur.com/FXUvzUA.png

35457109
Skąd: Warszawa - Otwock
Zarejestrowany: 2012-02-05
Posty: 875
Klan/Organizacja: Nikushimi
Ranga: Przywódca Nikushimi
Płeć: Kobieta
WWW

Re: Miasto

Chłopak zaciągnął jakąś przypadkową mu osobę do ciemnej ulicy. Leżała teraz na jego rękach z zakrytą buzią, a Ichuza patrzył prosto w jej oczy. Chciał prawdziwym i kamiennym spojrzeniem wzbudzić lęk ; obawę przed jego osobą. Chyba mu się udało, więc musiał coś wymyślić, jakąś gadkę szmatkę na teraz.

- Słuchaj mnie… nazywam się Padiou i jestem prywatnym wysłannikiem lorda feudalnego… doszły mnie słuchy, iż miastu grozi niebezpieczeństwo. Klątwa może dosięgnąć każdy szczegół, lecz tutaj wszystko wydaje mi się bardzo nienormalne – Kłamał jak z nut, no może oprócz tego ostatniego. Na jego twarzy nie pojawiła się żadna emocja, choć kłamstwo to coś co w życiu wychodziło mu najlepiej. Nie sprawiało mu to problemów, a tym bardziej kochał okłamywać ludzi – Chodzi tutaj także o twoje życie, powiedz mi co sprawia, że wszyscy zachowują się tak cicho, przecież to nie możliwe, że wróg już was zmanipulował, więc co takiego ?

Zdjął mu lekko rękę z ust, lecz gdyby zaczął krzyczeć, z rąk utworzył by skalpel podcinając gardło niewinnej osobie. Jeżeli zaś zaczęłoby mówić, Ichuza na spokojnie wysłuchał by tego wszystkiego. Na sam koniec chciał jeszcze od siebie dodać kilka słów:

- Jestem jednym z najlepszych ninja na świecie, dysponuję wielkimi mocami, także nie lękaj się zła i powiedz mi wszystko co Ci na sercu ciąży, ja zaś obronię Cię i uratuję twe dobre imię, honor i także rodzinę – Zarymował, wypowiedział, a dalej już tylko stał i czekał na odpowiedź oraz reakcję.

Offline

 

#131 2013-04-09 18:51:22

 Masaru

http://i.imgur.com/Fp8cR3a.png

status gambi91pl@jabber.atm
6274071
Zarejestrowany: 2009-09-05
Posty: 1747

Re: Miasto

- Cześć, Padiou... - powiedział szczupły facecik jakby znudzonym i cichym głosem. Widać, że emocje nim targały na lewo i prawo tak, że prawie co nie wyleciał z objęć Ichuzy (ironia). A tak na prawdę porwany jakoś bez oporu był trzymany niezwykłą siłą ninja z organizacji Samotników.
- I tak nie mam życia... tak jak każdy z tego miasta... żyjemy, by być... - powiedział znowu tym samym bez emocji głosem, którym dawał do zrozumienia porywaczowi, że wszystko mu jedno, co się z nim bądź z jego bliskimi stanie.
- I co z tego, żeś najlepszy z najlepszych jak i tego nic tu nie zmienisz. Musiałbyś być potężny niczym Rikudo Sennin... - powiedział i czekał patrząc swym pustym wzrokiem na Ichuzę.

Offline

 

#132 2013-04-10 09:11:58

 Kami

Nikushimi http://i.imgur.com/FXUvzUA.png

35457109
Skąd: Warszawa - Otwock
Zarejestrowany: 2012-02-05
Posty: 875
Klan/Organizacja: Nikushimi
Ranga: Przywódca Nikushimi
Płeć: Kobieta
WWW

Re: Miasto

- Zatem wytłumacz mi po co dalej żyjesz ? Skoro Ci wszystko obojętne to idź i się zabij ! - Powiedział trochę głośno tak by wywrzeć presję, lecz także pamiętając, by w tym miejscu zachować się dosyć cicho. Nie wiedział jak podejść do człowieka, który dosłownie już jest bez życia, czy to jakiś trans czy brak nadziei na cokolwiek. – Widzisz ten palec ? – Wyciągnął wskazujący palec u prawej ręki – Jeżeli nie powiesz co wszystkich trapi, doświadczysz takich wrażeń jakich jeszcze nigdy w życiu nie widziałeś.

Ścisnął lekko jego ciało. Przerwał na trochę by zebrać myśli na kolejną przemowę, musiała być w miarę wiarygodna, czyli ponownie planował kłamać. Tylko za co złapać człowieka bez sumienia i bez ochoty życia, skoro i tak mu obojętne to może chociaż się podzieli tajemnicami.

- Rozumiem, że przez coś straciłeś ochotę do życia, lecz ja jako wysłannik nie mogę dopuścić by stało się to innym osobom – Przygryzł wargę ciągle wymyślając nowe to słowa. Mówił z poważną miną, żeby nic nie wyszło na jaw. – Pomyśl także o innych… a jeżeli nie widzisz sensu do prowadzenia dalszej wędrówki, to chociaż powiedz co ci przeszkadza. Dlaczego jesteś taki bez obojętny ? Widzisz… nie wiem co to za problem, ale możesz być w transie.

Ichuza tylko spróbował, to był pierwszy pomysł. Na jego myśl przyszedł wątek genjutsu, gdzie Gitaa, który dopiero co uciekł po  wcześniejszych występkach, zajął sobie miasto grając na instrumencie. Może nie było to do końca dopracowane, ale jakie wiarygodne. W końcu czego może chcieć taki wojownik, dysponuje bard wspaniałą mocą, to dla niego przejęcia miasta to buła z masłem. Futago zostało tylko jedno do zrobienia. Złożył pieczęć i przesłał chakrę do ciała osoby, którą trzymał.

- Kai – Czekał na reakcję, gdyby się nie powiodło, kontynuowałby swoją kwestię – Widzisz… jestem tutaj by sprowadzić z powrotem zło, które sieje zniszczenie. Ja, Padiou… dostałem za zadanie, schwytanie barda pochodzącego od Samotników. Jeżeli to się nie stanie to już nic na tym świecie nie będzie prawdą. Wszystko wpadnie w Genjutsu ! Umrą wszyscy, proszę pomóż mi…

O tak, kłamał jak tylko potrafił.

Offline

 

#133 2013-04-12 18:43:17

 Masaru

http://i.imgur.com/Fp8cR3a.png

status gambi91pl@jabber.atm
6274071
Zarejestrowany: 2009-09-05
Posty: 1747

Re: Miasto

- Żyję, by być i nic więcej. Mój byt na tym padole to mój cel. Zabójstwo to wbrew mojemu celowi. - powiedział bezosobowo facet, który nudził się w jakże czułych objęciach Ichuzy. Popatrzał na jeden bok, potem na drugi i ziewnął wracając wzrokiem na naszego porywacza.
Kai Samotnika nic nie zdziałało chyba, że stracenie czasu i ciutkę chakry na ten nieudany ruch.
- Zaraz przyjdzie po Ciebie lokaj i będziesz mógł załatwić to, co chcesz załatwić w naszym wspaniale cichym miasteczku. - powiedział facet o tak bez powodu nie będąc niczym sprowokowanym. Ziewnął ponownie, by następnie odchylić nieco głowę i zamknąć oczy. Wyglądało na to, że porwany chce pójść w tzw. "kimę".

Offline

 

#134 2013-04-15 17:10:27

 Kami

Nikushimi http://i.imgur.com/FXUvzUA.png

35457109
Skąd: Warszawa - Otwock
Zarejestrowany: 2012-02-05
Posty: 875
Klan/Organizacja: Nikushimi
Ranga: Przywódca Nikushimi
Płeć: Kobieta
WWW

Re: Miasto

Zatem Kai nie zadziałało, oznacza to, iż mieszkańcy nie wpadli w żadne genjutsu, bądź jest ono tak silne, iż obejmuje całe miasto i Ichuza nie potrafi go zdjąć. Mimo wszystko wolał zostać przy pierwszej wersji.  Zastraszanie także nic nie wskórało, chłopak nie zamierzał się poddawać, lecz co miał zrobić. Wnet wybawiły go słowa, słowa nadziei na temat nadchodzącego jeszcze jedno człowieka. Ale zaraz ; skąd ktoś – ten lokaj, miałby wiedzieć, iż oni tutaj się znajdują ? Przecież Ichuza wykonał wszystko tak umyślnie i po cichu, nikt nie powinien wiedzieć o ich miejscu pobytu.

- Wspaniale ciche miasteczko, powiadasz ? - Zaśmiał się cicho i ironicznie - Dobrze, w takim razie poczekam. Mam nadzieję, że ta osoba się zjawi tutaj szybko... i że nie kłamiesz.. Póki co nie mam zamiaru Cię wypuszczać, pozostaniesz, aż do przybycia naszego gościa. - Dalej już tylko kontynuował w myślach - Mam także nadzieję, że przeżyje to spotkanie.

Dobre byłoby szczęście gdyby właśnie tym kimś, był bard, no ale cuda rzadko się zdarzają, więc może chociaż ten informator by raczył podnieść swoje kilka liter i tutaj się przyprowadzić. Póki co jedynie Samotnik stał i rozglądał się w dwie strony (znajdowali się w uliczce) czy nie nadciąga niespodzianka.

Offline

 

#135 2013-04-16 16:51:53

 Masaru

http://i.imgur.com/Fp8cR3a.png

status gambi91pl@jabber.atm
6274071
Zarejestrowany: 2009-09-05
Posty: 1747

Re: Miasto

- No to już możesz mnie wypuszczać... - powiedział znudzonym głosem mężczyzna patrząc się na wpół otwartymi oczyma. Ichuza mógł poczuć, że koło niego właśnie pojawiła się jakaś postać. Stała z jakieś pięć metrów od niego, a na twarzy nosiła nie wyróżniającą się zbytni maskę. Ubrany w elegancki strój nieznajomy i trzymając ręce z tyłu odrzekł do Samotnika:
- Witam. Czego Pan pragnie od tego cywila? Czyżby jakieś porachunki? - powiedział bardzo miły głos, który wskazywał, że nie była to osoba zbytnio młoda. Czekał na odpowiedź nie robiąc praktycznie nic, co by mogło zainteresować Ichuzę.

Offline

 

#136 2013-04-21 14:12:06

 Kami

Nikushimi http://i.imgur.com/FXUvzUA.png

35457109
Skąd: Warszawa - Otwock
Zarejestrowany: 2012-02-05
Posty: 875
Klan/Organizacja: Nikushimi
Ranga: Przywódca Nikushimi
Płeć: Kobieta
WWW

Re: Miasto

- Szukam pewnej osoby, bardzo ważnej dla mnie, ale zanim to zastąpi chciałbym widzieć się z jego.. hm jakby to teraz nazwać informatorem. - Powiedział bardzo spokojnym głosem, dosyć pewny siebie, chciał wyglądać poważnie, tak by nie wyczuli od niego żadnego kłamstwa - Pozwól, że nie będę się teraz przedstawiał - Wypuścił biednego cywila, który mógł już udać się gdzie indziej. - Tak, więc jak już mówiłem... szukam informatora i chciałbym liczyć na twą życzliwość w celu użyczenia mi wielu przydatnych informacji. Po prostu... wskaż mi faceta, który najlepiej zna się na mieście i do tego faceta... który zna bardzo dużo osób.

Przekręcił głowę na bok, skończył mówić i czekał na rekację nowo poznałej osoby. Nosiła maskę, co mogło wróżyć wiele złych rzeczy, pytanie tylko czy mógł mu ufać. Tak czy siak powiedział dosłownie wszystko czego pragnął, jeżeli coś pomylił to może już być po nim. Trudno, kto nie ryzykuje nie zyskuje.

Offline

 

#137 2013-07-14 14:30:48

 Masaru

http://i.imgur.com/Fp8cR3a.png

status gambi91pl@jabber.atm
6274071
Zarejestrowany: 2009-09-05
Posty: 1747

Re: Miasto

       - To puści pan tego człowieka. - powiedział bezemocjonalnie człowiek w masce stojący przed nim, który trzymał nadal ręce za plecami. Było coś dziwnego w jego zachowaniu, coś niepokojącego, bo również niecodziennego w zwyczajnym życiu. Mężczyzna, jak się zdawało z wyglądu i po głosie, stał jak kołek i ani nawet drgnął z miejsca. Żadnego naturalnego ruchu, który można byłoby dostrzec gołym okiem.
       - No... - powiedział cywil trzymany przez Ichuzę i zaczął oswobadzać się z miłych objęć Ichuzy.
       - Kim jesteś? Byle z kim nie będę kontynuował dalszej rozmowy. - powiedział zaraz po pojmanym tajemniczy jegomość. Nie można było wyczuć żadnej pogardy w jego głosie ani innych negatywnych ani pozytywnych emocji.

Offline

 

#138 2013-07-15 12:28:39

 Kami

Nikushimi http://i.imgur.com/FXUvzUA.png

35457109
Skąd: Warszawa - Otwock
Zarejestrowany: 2012-02-05
Posty: 875
Klan/Organizacja: Nikushimi
Ranga: Przywódca Nikushimi
Płeć: Kobieta
WWW

Re: Miasto

Ichuza oprzytomniał, wyszedł z taktowego transu, zamyślenia czy rozkojarzenia. Ze swych objęć wypuścił mieszkańca, którego wcześniej uchwycił w celu wyciągnięcia niektórych informacji. Wnet obywatel mógł odejść, a sam Futago pozostał przy jegomości, który podawał się za lokaja nie ukazując żadnych emocji. Widocznie jego mimika była uboga, bądź sam chował się u ludzi prosto nieskalanych. Do głowy przychodziło mu bardzo wiele myśli, pierwsza z nich to kim dokładnie może okazać się jego odbiorca, jeżeli stoi po niewłaściwej stronie, może przywłaszczyć sobie informacje, a potem zdemaskować bliźniaków, bądź jednak idąc drugą opcją okazać się przydatny i pomóc w poszukiwaniach. Wszystko trzeba było postawić na jedną kartę.

- Wybacz, iż pozwolę sobie powtórzyć moje wcześniejsze słowa, wypowiedziane w zupełnie innej rozmowie, którą odbyłem jeszcze dosyć niedawno – Starał się także nie ukazywać pozytywnych i negatywnych emocji na tyle ile się dało, wiadomo, iż dobrym kluczem do kłamania jest poker face, taki postanowił więc zachować – Jak mówiłem, nazywam się Padiou oraz szukam znanego już prawie wszystkim barda, jestem wysłannikiem lorda Feudalnego oraz zostało mi przeznaczone boczne zadanie oględzin owego miasta, chciałbym przyczynić się do samego faktu, iż wszystko zostało tutaj poprawnie zapoczątkowane i w samym sercu tego miejsca panuje spokój. Mam wielką nadzieję, iż nie żyjesz pod żadnym stresem i wszystko jest jak najbardziej w porządku… więc jak ? Wiesz coś na temat jednego z najsilniejszych Samotników, który już rzucił się w karty historii ?

Offline

 

#139 2013-07-15 15:39:39

 Masaru

http://i.imgur.com/Fp8cR3a.png

status gambi91pl@jabber.atm
6274071
Zarejestrowany: 2009-09-05
Posty: 1747

Re: Miasto

       - Barda i Samotnika w jednym szukasz naraz, powiadasz Padiou? Widać, że masz wyszukany, jakby to powiedzieć, gust. Ale chciałbym Ci napomknąć niezbyt miło, że nie znam znanego historycznie barda, który byłbym zarazem członkiem organizacji Samotników. - powiedział bez emocji w głosie lokaj.
       - Po drugie, drogi Padiou, to chciałbym prosić Cię o jakikolwiek znak bądź dowód na to, że pracujesz dla jakiekolwiek feudalnej lordowej osobistości. Uwierz mi, że żaden kant tutaj nie przejdzie, więc proszę Cie, żebyś się nie ośmieszał. - lokaj śmiało twierdził, że Padiou nie był tym, za kogo się podawał.
       - Wyjaw mi kim jesteś i czego pragniesz, bo inaczej... kiepsko się to skończy dla pana. - skończył trochę w niezbyt przyjaznej atmosferze.

Offline

 

#140 2013-07-16 21:54:44

 Kami

Nikushimi http://i.imgur.com/FXUvzUA.png

35457109
Skąd: Warszawa - Otwock
Zarejestrowany: 2012-02-05
Posty: 875
Klan/Organizacja: Nikushimi
Ranga: Przywódca Nikushimi
Płeć: Kobieta
WWW

Re: Miasto

Ichuza musiał dokładnie przemyśleć swój nowy plan, z przypadku, iż pierwszy go zawiódł. Nie mógł dłużej kłamać, jedyne co pozostało to skrócić swój język i przyznać się do kłamstw oraz oczywiście wyjawić całą prawdę. Pytanie pozostało tylko takie czy wnet owy lokaj przekaże mu informacje, których sam szukał. Trzeba liczyć na jego przychylność.

- Widzisz, w tym świecie nie wszystko jest prawdą, a dla własnego bezpieczeństwa wolałem nie wyjawiać własnych intencji. Zrozum mnie dokładnie - Powiedział już całkiem szczerze rozkładając ręce niczym samolot w celu wszelkich wyjaśnień - Nazywam się Ichuza jeżeli to także jest istotne ; pochodzę od Samotników oraz zostało mi przydzielone zadanie znalezienia barda, dawnego Samotnika, który rzucił swą złą rolę w karty świata. Nie wiem gdzie się teraz ukrywa, lecz najnowsze plotki, które doszły mnie, mówią, iż potrzebnych mi informacji mogę wyssać właśnie stąd.. - Oddech - Misja o której Ci teraz opowiadam została przydzielona mi nie ze względów lorda feudalnego lecz z racji starszyzny. Staram się osiągnąć wysoką pozycję by móc poprowadzić i pomóc Samotnikom na całym świecie, a także chciałbym wyzbyć się wszelkiego zła... Brzmi to całkiem dziecinnie prawda ? - Zaśmiał się lekko - Ale to tylko moje marzenia... Powiedziałem tobie wszystko co sam wiem.. jeżeli wnet mi ufasz, proszę Cię tylko o ciupkę informacji, może coś wiesz ? Może coś zaś słyszałeś ?

Uspokoił się, nie panikował. Teraz mógł spokojnie przemyśleć swoje zadanie i postawę, nie chciał tutaj wywierać złej presji a co dopiero udawać kogoś kim nie jest. Wierzył, iż mówiąc szczerą prawdę może przyczynić się do zwiększenia zaufania podczas rozmowy. Kto wie, może jednak lokaj stanie się bardziej przychylny niż na takiego wygląda.

Offline

 

#141 2013-07-17 12:09:15

 Masaru

http://i.imgur.com/Fp8cR3a.png

status gambi91pl@jabber.atm
6274071
Zarejestrowany: 2009-09-05
Posty: 1747

Re: Miasto

       - Dziękuję. - zaczął krótko nieznajomy lokaj w masce stojący przed Ichuzą.
       - Dziękuję, że oszczędził mi Pan nikomu potrzebnych kłopotów. Moją Panią ucieszy fakt, że nie bawi się Pan w jakieś tanie sztuczki, które i tak byłyby przejrzane przez nią na wstępie. - spauzował na chwilę, po czym dodał szybko i treściwie:
       - Za mną proszę. - i odwrócił się tajemniczy człowiek. Kierował swoje kroki w nieznanym kierunku, otwierał jakieś tajne przejścia raz za razem. Widocznie nie było łatwo trafić do jego szefowej.
       - Pani ucieszy się z faktu, że nie bawił się Pan w podchody. Senshi nie lubi nieposłuszeństwa oraz głupoty. - stanęli przed zdawałoby się, że już ostatnimi drzwiami.
       - W pokoju będzie całkowicie ciemno. Jakakolwiek próba oświetlenia go skończy to spotkanie, a Tobie już nigdy nie będzie dane stąpać po tym mieście. Zrozumiano? - ostrzegł na wstępie lokaj Ichuzę, by później na końcu się spytać przed otworzeniem tajemniczych drzwi.

Offline

 

#142 2013-07-17 21:10:15

 Kami

Nikushimi http://i.imgur.com/FXUvzUA.png

35457109
Skąd: Warszawa - Otwock
Zarejestrowany: 2012-02-05
Posty: 875
Klan/Organizacja: Nikushimi
Ranga: Przywódca Nikushimi
Płeć: Kobieta
WWW

Re: Miasto

Theme

Ichuza prowadzony był przez różne przejścia, jakieś łuki, drzwi... Cokolwiek by dojść do ich celu, czyli w tym momencie do szefowej Senshi'ego. Tak miał chyba na imię, jeżeli uszy Ichuzy nie mylą. Jedyny problem był faktem po co go tam prowadził. Czyżby ta pani domu znała odpowiedzi na wszystkie pytania... było by wnet bardzo dobrze...

- Zrozumiałem oraz dostosuję się do wszystkich narzuconych mi zasad - Ukłonił się lekko wypowiadając te słowa, w jego sercu zrodziła się już nadzieja, bał się jednej rzeczy - owej ciemności, przez której nie zobaczmy twarzy rozmówcy. Jego myśli były jeszcze bardzo niedopracowane, myślał tylko o jednym - Jeżeli ten lokaj to tak na prawdę służący barda, może to oznaczać, iż owa pani będzie tylko przebraniem właśnie tego Samotnika, którego szukam. Muszę mieć się na czujności jeden zły ruch i będę musiał użyć inwersji by oświetlić pomieszczenie... Wnet ugotuje się walka...

Lokaj otworzył drzwi, a Futago wszedł do środka, gdzie ogarnęła go paniczna ciemność.

Offline

 

#143 2013-07-24 17:12:16

 Masaru

http://i.imgur.com/Fp8cR3a.png

status gambi91pl@jabber.atm
6274071
Zarejestrowany: 2009-09-05
Posty: 1747

Re: Miasto

       Lokaj wszedł zanim spokojnie i bez żadnych podejrzanych ruchów, po czym zamknął drzwi i nastała na chwilę cisza, która została prędko przerwana.
       - Witaj chłopcze, a raczej Ichuza. - głos można było usytuować na niższej wysokości. Był to damski głos, lekko starszawej osoby, której pewności siebie nie brakowało, a można było wyczuć miętkę zainteresowania nowym osobnikiem w tym pomieszczeniu.
       - A gdzież moje maniery się podziały! Jestem Senshi, przynajmniej to mój przydomek. Czego szukasz w naszym mieście? Na pewno jakichś informacji. Teraz pytanie brzmi, jakich? - ciekawość nie malała w głosie najwidoczniej.
       - Chciałam dodać na końcu jeszcze informację, za darmo oczywiście, że coś za coś. Ja Ci mówię na interesujący Cię temat, a Ty mi coś ciekawego sprzedajesz. Żyję z informacji i wolałabym dostać tylko fakty. Kłamstwa to coś czym się brzydzę. - dodała spokojnie na koniec.

Offline

 

#144 2013-07-25 22:01:33

 Kami

Nikushimi http://i.imgur.com/FXUvzUA.png

35457109
Skąd: Warszawa - Otwock
Zarejestrowany: 2012-02-05
Posty: 875
Klan/Organizacja: Nikushimi
Ranga: Przywódca Nikushimi
Płeć: Kobieta
WWW

Re: Miasto

To już było za nim. Lekki stres ustał, a Ichuza znalazł się w pokoju z tak zwanym "pewnym informatorem". Okazała się nim kobieta, znacznie starsza, niż przypuszczał samotnik. Posiadała dosyć pewny i miły głosik, powodujący ukojenie tego "drapania w żołądku". Wysłuchując puszczonych słów, bez zastanowienia, Ichuza zaczął gadać jak z nut.

- Witaj Senshi, nie zrozum mnie źle, nie jestem tutaj by kłamać w takiej rozmowie - Oddech - Nazywam się Ichuza, pochodzę z rodu samotników oraz zostałem wysłany czy może... została mi przydzielona pewna misja... Jako dosyć średni jednak wojownik, staram się o posadę lidera... Jednak to co zostało mi powiedziane, może znacznie przewyższyć wszelkie oczekiwania - Pomyślał chwilę, robiąc sobie przerwę, by zebrać wszystkie fakty do kupy - Moim głównym celem jest bard... prawdopodobnie najsilniejszy samotnik na tej ziemi, prawdę mówiąc, leży on z linii tych złych... Sądzę, iż samo z potkanie z nim nie byłoby dla mnie ciekawe, ponieważ po kilku sekundach leżał bym już w grobie... Podsumowując moim celem jest znalezienie go, martwego czy żywego oraz doprowadzenie do kryjówki - Oddech - To są fakty, które chciałem pani przedstawić. Jeżeli wie pani coś na ten temat, cokolwiek... proszę mi powiedzieć, a spełnię pani życzenie, które będę w stanie zrealizować.

Offline

 

#145 2013-07-27 23:49:03

 Masaru

http://i.imgur.com/Fp8cR3a.png

status gambi91pl@jabber.atm
6274071
Zarejestrowany: 2009-09-05
Posty: 1747

Re: Miasto

       - Hmmm... - dała głośno kobiecina znać o tym, że właśnie analizuje głęboko i szeroko to, co stojący przed nim Ichuza właśnie jej powiedział. Nic poza tym nie było dane usłyszeć, a o wzroku można było zapomnieć. Najwidoczniej ciemność w tym pokoju jest praktycznie absolutna, a dźwięki z zewnątrz tutaj nie dochodziły, co potęgowało uczucie odizolowania się tego miejsca od reszty świata. Nagle Senshi się odezwała:
       - Szukasz potężnego, a nawet najsilniejszego, z Samotników i do tego barda. Czyżbyś poszukiwał mojego drogiego przyjaciela znanego na świecie jako Garbaty Bard? Kocham jego muzykę, jego twórczość, która daje mi chwilę wytchnienia na tym padole. - na chwilę zamilkła, by dokończyć smutnym głosem:
       - Czemu chcesz go martwego?

Offline

 

#146 2013-07-28 01:15:09

 Kami

Nikushimi http://i.imgur.com/FXUvzUA.png

35457109
Skąd: Warszawa - Otwock
Zarejestrowany: 2012-02-05
Posty: 875
Klan/Organizacja: Nikushimi
Ranga: Przywódca Nikushimi
Płeć: Kobieta
WWW

Re: Miasto

Twarz Ichuzy na odpowiedź kobiety, a raczej jej pytanie znacznie się skrzywiła. Musiał szybko odwołać swoje słowa, a raczej pozamieniać je w sensowny szyk, tak by ponownie mogła ich wysłuchać, lecz tym razem ze zrozumieniem.

- Nie zrozum mnie źle... - Westchnął - Powtórzę jeszcze raz... szukam go żywego, nie życzę mu śmierci, nie życzę śmierci ludziom których nie znam... nawet nie wiem jacy są na prawdę, Garbaty Bard ma zostać moją prawą ręką, dlatego też potrzebuję go do realizowania celów i planów zakładanych przez Samotników. Rozumiem, że to twój przyjaciel, ale jego ród go wzywa, czy jest coś, co pomogłoby mi się z nim spotkać ? I nie... nie życzę mu śmierci, nie pragnę jej.

Teraz już na pewno Senshi go poprawnie zrozumie, Ichuza na prawdę nie miał złych intencji co do tego Samotnika, w końcu miał się w przyszłości z nim związać jako partner, by móc razem rozwijać własną ludność oraz poziom wyszkolenia. Futago zrobił by w mierze wszystko co dobre dla swoich ludzi, dlatego też wierzy, iż bard mu w tym pomoże.

Offline

 

#147 2013-07-31 08:16:02

 Masaru

http://i.imgur.com/Fp8cR3a.png

status gambi91pl@jabber.atm
6274071
Zarejestrowany: 2009-09-05
Posty: 1747

Re: Miasto

       - Ach. To już brzmi trochę bardziej przyjaźnie, ale i tak nie wiem, czy Ci mogę zaufać, drogi Ichuzo. Skąd mam mieć pewność, że wcześniej życząc mu śmierci zdradziłeś się i tak na prawdę chcesz go martwego, co mnie raczej nie cieszy zbytnio. Oj Ichuza, Ichuza... ledwo się znamy, a Ty już na początku naszej znajomości mi coś tu kręcisz. I co ja niby mam z Tobą począć, co? - widać, a raczej słychać było, że Senshi nie było zadowolona z ostatnich wypowiedzi naszego Samotnika. Najwyraźniej będzie musiał bronić się przed tymi zarzutami bardzo sprawnie, bo inaczej będzie raczej zmuszony do innej formy poszukiwań Garbatego Barda.

Offline

 

#148 2013-08-02 01:38:40

 Kami

Nikushimi http://i.imgur.com/FXUvzUA.png

35457109
Skąd: Warszawa - Otwock
Zarejestrowany: 2012-02-05
Posty: 875
Klan/Organizacja: Nikushimi
Ranga: Przywódca Nikushimi
Płeć: Kobieta
WWW

Re: Miasto

Ichuza trochę skrzywił się na wypowiedź kobiety, która nadal ukrywała wszystkie swoje informacje. Nie powiedział nic złego, to ona go źle zrozumiał, więc postarał się jej wytłumaczyć wszystko od nowa, tak by mogła poukładać sobie prawdziwe informacje, a te błędne wyrzucić.

- Posłuchaj mnie jeszcze raz uważnie, a rozwieję twoje wątpliwości. Ówcześnie powiedziałem, iż mam doprowadzić go do rady martwego czy żywego. Za nic na świecie nie chciałbym by zginął, jest on Samotnikiem, tym samym moim bratem. My bracia powinniśmy łączyć się w zaufaniu i pomaganiu sobie nawzajem. Przez myśl by mi nigdy nie przeszło, że to ja miałbym życzyć mu śmierci. Jak najbardziej wierzę, że jest jeszcze wśród nas, poza tym skoro go znasz, to na pewno wiesz jak świetnym wojownikiem jest, z każdej walki wyjdzie przednio, nie ma możliwości by umarł tak łatwo. Teraz mi wierzysz? Źle oceniłaś moje słowa, lecz wiem, że zawsze masz dobre intencje - Oddech - Po prostu źle się zrozumieliśmy. A teraz... skoro znasz prawdę, iż nie życzę mu śmierci... pomożesz mi ? Właściwie... informacje są bardzo cenne, lecz nie pomożesz tym mi, lecz także jemu. To w końcu jego potrzebuje rada, on jest na tyle silny by zasiąść u mojego boku. Sama rozumiesz...

Uśmiechnął się szczerze. Już dawno tego nie robił, ale w końcu udało mu się coś wyprowadzić na prostą ścieżkę. Teraz gdy kobieta go zrozumie, będzie mógł dalej wszcząć swoje poszukiwania.

Offline

 

#149 2013-08-03 13:22:07

 Masaru

http://i.imgur.com/Fp8cR3a.png

status gambi91pl@jabber.atm
6274071
Zarejestrowany: 2009-09-05
Posty: 1747

Re: Miasto

       Cisza panowała po ostatnich słowach Ichuzy jeszcze trochę, co mogło wprowadzić chłopaka w lekką niepewność.
       - Mogłabym powiedzieć, że Ci wierzę, ale wtedy musiałabym Cię okłamać, drogi Ichuza. Również też skłamałabym, gdybym stwierdziła, że kompletnie Ci nie wierzę. Można rzec, iż waham się nad stwierdzeniem Twojej wiarygodności. Dobra miejmy ten punkt za sobą i przejdźmy do ciekawszego momentu, czyli utargu. Sprzedam Ci informację, która powinna Cię przybliżyć do odnalezienia Garbatego Barda, ale... Ale co ja będę miała za to w zamian. Czy masz coś ciekawego dla mnie, za co mogłabym później zdobywać kolejne informacje? - powiedziała prawie jednym tchem. Tylko raz przerwała zaciągając powietrze.

Offline

 

#150 2013-08-03 14:03:04

 Kami

Nikushimi http://i.imgur.com/FXUvzUA.png

35457109
Skąd: Warszawa - Otwock
Zarejestrowany: 2012-02-05
Posty: 875
Klan/Organizacja: Nikushimi
Ranga: Przywódca Nikushimi
Płeć: Kobieta
WWW

Re: Miasto

To prawda, na początku Ichuza został wprawiony w jakąś niepewną atmosferę, lecz potem znacznie mu ulżyło. Mimo tego jednak nie wiedział co dokładnie powiedzieć, musiał wszystko przemyśleć.

- Oczekuje ode mnie czegoś, co pomoże jej zdobywać kolejne informacje... Właściwie to nie posiadam żadnych szczególnych faktów z życia codziennego, ale myślę, że jeżeli opowiem jej trochę o sobie to sama zrozumie - Samotnik przemyślał, a robiąc wielki oddech, odezwał się - Senshi, to dla mnie bardzo kojące słowa. Wiesz jak bardzo pragnę informacji o Garbatym Bardzie. Jednak nie wiele mam ze sobą do zaprezentowania, choć nie powiem może niektóre drobne informacje zainteresują Ciebie bardzo. Przedstawię je od razu by nie przedłużać twojego jak i mojego zbędnego czasu. Jak wiesz... niegdyś liderem klanu Uchiha był Matsuo, wspaniały wojownik z dobrze rozwiniętym kekkei genkai, nikt nie stawiał mu wyzwania. Podobno umarł dawno temu, choć teraz chodzą pogłoski i do tego prawdziwe, iż pojawił się w siedzibie Samotników, by ją zniszczyć. Jego atak został jednak odepchnięty, przez takich ludzi jak na przykład ja. Właśnie tyle mogłabyś się dowiedzieć od zwykłego samotnika, ja natomiast wiem... więcej na ten temat. Matsuo został wskrzeszony przez zapomnianą technikę Edo Tensei, technikę, która ożywia zmarłych. Jako nieboszczyk jest praktycznie nietykalnym, a jedynym sposobem by go zabić jest pieczęć. Jak pewno dobrze wiesz Edo Tensei ktoś zawsze steruje, w tym wypadku jestem to ja. Jeżeli nie zrozumiałaś uproszczę.... to ja steruję Matsuo Uchiha, którego przyzwałem zza światów. Nie powiem... jest on mi nie zbędny do moich dalszych celów - Odetchnął lekko, nadal nic nie widział. Znajdowali się w ciemnym pomieszczeniu, a samotnikowi powoli wysiadały nogi, nie wiedział gdzie może iść, nie wiedział czy może usiąść. Musiał po prostu odpocząć, gdy już nabrał siły do dalszej rozmowy, znowu się odezwał - [Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

Przedstawił jak najbardziej planowaną, prawdziwą własną przyszłość, cele oraz motywy jakie pragnie osiągnąć dla samotników oraz dla przyszłego, nowego świata.

Offline

 

#151 2013-08-06 15:44:19

 Masaru

http://i.imgur.com/Fp8cR3a.png

status gambi91pl@jabber.atm
6274071
Zarejestrowany: 2009-09-05
Posty: 1747

Re: Miasto

       - Aha. - od razu skomentowała po skończeniu przez Ichuzę wypowiedzi, tak jakby bez zastanowienia się nad tym, co powiedział jej przed chwilą chłopak. Możliwe, że przeanalizowała wszystko na bieżąco i nie pozwoliła sobie kazać gościowi czekać na jej procesy myślowe.
       - Jesteś dość interesującym jegomościem, Ichuza-san. Pewien potężny Uchiha był u mnie i czułam doskonale, że jest pod kontrolą jakieś chakry. Bardzo możliwym jest, że to był Twój Matsuo Uchiha. Z czarnych płomieni Amaterasu potraktował mojego lokaja, ale jak widziałeś żyje po dziś dzień. Natomiast jeśli chodzi o naszą współpracę to mam nadzieję, że częściej będziesz wpadał, bądź kogoś poślesz do mnie. Co do Garbatego Barda to mam niewiele informacji, ponieważ nie odwiedzał mnie dawno, a żadnych ruchów ostatnio nie podejmował. Niestety też nie posiadam informacji na temat jego kryjówek. Na szczęście mam inne dojście do niego. Ostatnio pojawił się u mnie dobry przyjaciel poszukiwanego przez Ciebie człowieka. Ów człek to Yoh z klanu Akimichi. Pojawi się na turnieju, w którym weźmie udział. On na pewno coś wiedzieć więcej powinien. Przepraszam za tak małą ilość tej informacji, ale co zrobić. Jeszcze masz jakieś pytania? - spytała na końcu miłym głosem kobiecina.

Offline

 

#152 2013-08-06 16:00:04

 Kami

Nikushimi http://i.imgur.com/FXUvzUA.png

35457109
Skąd: Warszawa - Otwock
Zarejestrowany: 2012-02-05
Posty: 875
Klan/Organizacja: Nikushimi
Ranga: Przywódca Nikushimi
Płeć: Kobieta
WWW

Re: Miasto

Ichuza dostał wszystkich informacji jakich potrzebował, może nie były one zbyt sporadyczne, jednak nakierowały go na dalszą drogę poszukiwania Garbatego Barda. Wiedział od samego początku, iż zadanie nie będzie należało do najłatwiejszych, tak więc mógł spokojnie opuścić całe ciemne pomieszczenie, z którego wyprowadził go ten cały lokaj. Gdy już znaleźli się na dworze, Ichuza grzecznie podziękował temu słudze Senshi i mógł spokojnie odejść w swoje strony.

- Dobra, to teraz najważniejszym faktem będzie zjawić się na tym całym turnieju, tam znaleźć Akimichi Yoh i porozmawiać z nim, mam nadzieję tylko, że nie będę musiał walczyć, na pewno nie jako medyk - Powiedział sobie cicho pod nosem, gdy już opuszczał kraj ognia, by z powrotem wrócić do swojej kryjówki - Może wystawię Matsuo do tego turnieju, sam już nie wiem...

[z/t -> Kryjówka Ichuzy]

Offline

 

#153 2013-08-11 00:31:46

Tamotsu

http://i.imgur.com/HTjQGqH.png

Zarejestrowany: 2012-11-28
Posty: 588
Klan/Organizacja: Senju
KG/Umiejętność: Mokuton
Ranga: Lider
Wiek: 30

Re: Miasto

Czas było ruszać na turniej - nie miałem dużo do gadania. Zastanawiałem się jednak czy nie mógłbym zapytać Mamoru o zostanie moim nauczycielem. Był w końcu doświadczonym wojownikiem i podczas naszej walki pokazał mi dużo przydatnych taktyk. Nie mogłem znaleźć sobie chyba lepszego nauczyciela niż ten człowiek. Problemem był jednak fakt, że on jest liderem całego klanu. Miałby w ogóle czas żeby mnie szkolić? W końcu ta cała robota którą wykonuje dla klanu nie może być prosta i na pewno zajmuje sporo jego czasu. Uznałem jednak, że jeżeli nie pójdzie mi dobrze na turnieju, to złożę mu tą propozycję. W końcu będzie on czuwał nad tym, żebym wyćwiczył się na członka klanu, którego nie wstyd pokazać całemu światu.
Usiadłem jednak chwilę pomyśleć o tym wszystkim. W końcu o samym turnieju słyszałem tylko jakieś pogłoski w liście od mojego przyjaciela. Nie wiedziałem czy Mamoru w ogóle życzy sobie mojej obecności na tym wydarzeniu. Uznałem, że chwilę przysiądę w tym mieście i przemyślę wszystko raz jeszcze na spokojnie.

Ostatnio edytowany przez Tamotsu (2013-08-11 00:41:41)

Offline

 

#154 2013-08-11 00:55:51

Straznik 5

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-07-28
Posty: 953

Re: Miasto

- Panie Tamotsu, proszę zaczekać! - rozległa się wołanie zza pleców młodego mężczyzny z klanu Senju. Po chwili mógł on zauważyć znajomą sylwetkę, jednak ciężko było stwierdzić dlaczego ten osobnik blisko 40 o imponującej budowie ciała budził takie skojarzenie.- Dobrze, że udało mi się pana złapać, mam informację do przekazania od naszego lidera. Wybrał pana aby reprezentował nas na turnieju ninja, który rozpocznie się lada chwila w Enko. Proszę się tam udać jak najszybciej, pan Mamoru powinien już być na miejscu. Miałbym też prośbę aby miał pan na niego oko. Postanowił zamienić nas na jakąś czerwonowłosą kobietę, szczerze powiedziawszy nie ufam takim kobietom i obawiam się o bezpieczeństwo naszego lidera. Mam nadzieję, że da pan radę, powodzenia!
Po wypowiedzeniu tych słów skierował się z powrotem w kierunku rodzinnej wioski jakby czuł się nie swojo nie stojąc przed mieszkaniem lidera klanu.

Ostatnio edytowany przez Straznik 5 (2013-08-11 00:56:09)

Offline

 

#155 2013-08-11 12:10:14

Tamotsu

http://i.imgur.com/HTjQGqH.png

Zarejestrowany: 2012-11-28
Posty: 588
Klan/Organizacja: Senju
KG/Umiejętność: Mokuton
Ranga: Lider
Wiek: 30

Re: Miasto

    No cóż, teraz miałem pewność że Mamoru spodziewał się mnie na turnieju. Zastanawiało mnie tylko czy wysłał tam jeszcze kogoś prócz mnie. Myśli te jednak szybko zostały zaburzone przez to co usłyszałem po chwili. W końcu przypomniałem sobie, że kojarzę tego faceta, był on strażnikiem którego spotkałem do wejścia gabinetu lidera. Powiedział on bardzo interesującą, a zarazem ważną informację.
     - Właśnie wybierałem się do Enko. Nie sądzę jednak, żeby te kobiety były jakimś zagrożeniem dla szanownego Mamoru, jednak pojmuję Twoje obawy i będę miał na niego oko. A teraz żegnaj, muszę już się zbierać. - odpowiedziałem z uśmiechem do posłańca i ruszyłem dalej w drogę. Teraz już wiedziałem, że muszę się pojawić na turnieju i nie ma opcji, że się wycofam.

zt -> Kawa no Kuni/Miasto

Ostatnio edytowany przez Tamotsu (2013-08-11 12:10:27)

Offline

 

#156 2013-12-09 20:36:27

Taii

Zaginiony

25590177
Zarejestrowany: 2011-07-27
Posty: 423
Klan/Organizacja: Namikaze
Ranga: Elita
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 19
Multikonta: brak

Re: Miasto

Teraz ich celem było spotkanie się w miejscu znanym jako miejscem spotkań samotników. A dokładniej ich kryjówką, chwilowo musieli zatrzymać się w Tanuza. Nic dziwnego, już szli dośc długi kawał czasu. Taii nie liczył tego bo nie miał powodów aby liczyć.  Ich grupa liczyła teraz trzy osoby, dwóch członków Namikaze i jednego piaskowego demona. Miasto Tanuza było najlepszym wyjściem w tej sytuacji aby odpocząć i doprowadzić ich umysły oraz ciała do porządku. Byli w połowie drogi a jeszcze troche do końca podróży zostało.  Osadzili się w jednym z hoteli, każdy z nich miał własny pokój. Spędzili w nim noc, Taii nie wiedział już co oni robią, on tylko siedział w swoim pokoju i czekał na to co się stanie w niedługiej przyszłości.
               Następnego ranka, wstali dość wcześniej i odmeldowali się z swoich pokoi. Udali się w prost do bram  miasta Tanzuna i tam obmyślili dalszą drogę. Wybrali że następnie udadzą się do Chikai, następnie do Wesuto shimane. A końcem tej wędrówki będzie Airando. Jak ustalili tak też uczynili i wybrali się w dalszą podróż po kontynencie.



ZT   do Chikai

Ostatnio edytowany przez Taii (2013-12-10 15:36:18)

Offline

 

#157 2014-01-08 20:30:54

Tamotsu

http://i.imgur.com/HTjQGqH.png

Zarejestrowany: 2012-11-28
Posty: 588
Klan/Organizacja: Senju
KG/Umiejętność: Mokuton
Ranga: Lider
Wiek: 30

Re: Miasto

   Tutaj nie miałem po co się zatrzymywać ani czego zbytnio podziwiać. Miasto to straciło dla mnie urok już dawno temu, w końcu w Kraju Ognia się urodziłem i nic co tutaj się znajdowało nie było mi obce. Westchnąłem tylko wiedząc, że za młodych lat widziałem w tym miejscu więcej ciekawych rzeczy. Teraz wszystko wydawało się takie zwykłe, takie normalne. Szkoda było mi tych moich młodzieńczych zachwyceń na temat budynków, ulic i ludzi żyjących na tych terenach.
   Rozweseliła mnie tylko jakaś reakcja małego dziecka - chłopczyk jak za moich starych lat zachwycał się wszystkim i ja nie byłem wyjątkiem. Czyżbym stał się tym człowiekiem, który po prostu nie wyróżnia się z tłumu? Niestety, odpowiedź była negatywna chociaż chciałbym by było inaczej. Moja życiowa droga, moje dokonania do tej pory, one nie pozwalały porzucić mi drogi ninja i żyć spokojnie jak szary człowiek.

[zt -> Chikai/Las]

Offline

 

#158 2014-01-18 20:08:14

Kenji

Martwy

47769207
Zarejestrowany: 2013-06-16
Posty: 88
Klan/Organizacja: Uchiha
KG/Umiejętność: Sharingan : 0
Ranga: Członek klanu
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 13 (150r.n.e)

Re: Miasto

Po kolejnych kilku godzinach dotarłem do kolejnego miasta tym razem nie wyróżniającym się niczym szczególnym. postanowiłem czym prędzej mieć je z głowy. biegłem czym prędzej gdy nagle złapał mnie za nogę pewien chłopczyk, a w następnej chwili na drugiej nodze uwiesił mi się pies. Wyglądało na to że pochodził  z klanu Inuzuka, a po jego twarzy było widać że chcę mnie o coś poprosić. Od razu zrozumiałem o co chodzi podbiegłem do pobliskiego handlarza kupiłem trochę pieczywa i wręczyłem je mu, po czym jeszcze mocniej złapał mnie za nogę co można uznać jako uścisk i pobiegł razem ze swoim psem. Trudno ukryć że ucieszyłem się z tego że udało mi się komuś pomóc. Po czym pobiegłem przed siebie.


[z/t ---->Chikai/miasteczko na wybrzeżu i plaża

Ostatnio edytowany przez Kenji (2014-01-18 20:13:01)

Offline

 

Stopka forum

RSS
Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB
Polityka cookies - Wersja Lo-Fi


Darmowe Forum | Ciekawe Fora | Darmowe Fora
StropnĂ­ desky betonovĂŠ