Ogłoszenie


#81 2012-12-07 20:55:15

 Masaru

http://i.imgur.com/Fp8cR3a.png

status gambi91pl@jabber.atm
6274071
Zarejestrowany: 2009-09-05
Posty: 1747

Re: Miasto

Lokaja lekko zaskoczyła taki obrót spraw, który można by dosłownie nazwać "nie na rękę" mu. Na szczęście szybko się opanował i trzymając płonącą kończynę z dala od reszty ciała, rzekł do tajemniczego gościa:
- Zgaś te płomienie. Wiesz, co się stanie, gdy spłonę? - zadał zapewne retoryczne pytanie, na które chwilę czasu dał na znalezienie odpowiedzi. Po wyznaczonym okresie czasu dodał dosyć poważnie:
- Dokładnie. Shenshi nie będzie ucieszona moim stanem, a dobry początek znajomości to podstawa. - podrapał się "wolną" ręką po głowie, a następnie włożył dłoń do kieszeni. Czekał, aż Uchiha podejmie jakąkolwiek decyzję.

Offline

 

#82 2012-12-07 21:06:02

Matsuo

http://img708.imageshack.us/img708/9917/postacroku.png

35457109
Zarejestrowany: 2011-02-25
Posty: 1682
Klan/Organizacja: Uchiha
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Edo Tensei
Płeć: Mężczyzna
Wiek: Nieśmiertelny

Re: Miasto

Cóż można było powiedzieć, że lokaj był zdany na łaskę Matsuo, który ponad wszystko chciał spotkać się z Senshi.
- Tak wiem, nie raz to widziałem... Nic z ciebie nie zostanie, czarne płomienie strawią nawet prochy, które powinny z ciebie zostać... Nie lekceważ siły technik klanu Uchiha, to nie zabawki...
Odezwał się dość ponurym głosem, po czym płomienie zgasły, Uchiha złapał się za głowę i podrapał po jej tyle.
- Ah wybacz... Poniosło mnie nieco...
odezwał się już swoim "nowym" głosikiem. Opuścił ręce i chwilę czekał, aż lokaj się ogarnie.
- A teraz czy mógłbyś zaprowadzić mnie do Senshi? Zależy mi na czasie.
Zapytał spokojnie, po czym liczył na pozytywną odpowiedź lokaja, cóż zawsze mógł go jeszcze raz przysmażyć, niech lepiej o tym nie zapomina.

Ostatnio edytowany przez Matsuo (2012-12-07 21:06:38)

Offline

 

#83 2012-12-08 22:21:44

 Masaru

http://i.imgur.com/Fp8cR3a.png

status gambi91pl@jabber.atm
6274071
Zarejestrowany: 2009-09-05
Posty: 1747

Re: Miasto

- Dzięki... - powiedział z lekką złością w głosie lokaj, a następnie otrzepał niedawno płonącą kończynę. Najwyraźniej nie spodobał mu się ostatni akt arogancji Uchihy, co pewnie da wyraz w przyszłych relacjach - a mówią, że najważniejsze jest pierwsze wrażenie.
- Jednak bardzo daleko Ci do legendy Twojego klanu, Uchiha Masaru. - powiedział złośliwie mężczyzna kończąc przy tym czynność dotyczącą ręki.
- Podążaj za mną, a dostąpisz zaszczytu porozmawiania z moją Panią. - po tych słowach obrócił się i zaczął biec w "ciemne" miejsca tego miasta.
Kręte uliczki, dziwne mechanizmy, tajne drzwi ze strażnikami, którzy przepuszczali na hasło i wygląd. Po kilku minutach włóczenia się po nikomu znanych drogach dotarli do drzwi, przy których lokaj zatrzymał się i oznajmił swojemu niezbyt przyjemnemu towarzyszowi:
- Każde spotkanie z Senshi odbywa się w całkowicie ciemnym pokoju. Jakiekolwiek światło oznacza koniec znajomości naszej, a nawet i Twoją śmierć. Światło, które by oświetliło pokój Pani. - poczekał chwilę, by Uchiha całą informację przetworzył, a następnie otworzył drzwi, przez które obaj weszli do środka.
Wewnątrz panowała istna ciemność tak, jak mówił facet. Po chwili odezwał się damski głos:
- Czego pragniesz, Gisaku Uchiha?

Offline

 

#84 2012-12-08 23:45:05

Matsuo

http://img708.imageshack.us/img708/9917/postacroku.png

35457109
Zarejestrowany: 2011-02-25
Posty: 1682
Klan/Organizacja: Uchiha
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Edo Tensei
Płeć: Mężczyzna
Wiek: Nieśmiertelny

Re: Miasto

- Cóż... Masz całkowitą rację.
Odpowiedział słysząc wzmiankę na temat Masaru. Po tym od razu ruszył za lokajem, chwilę zajęło dotarcie, widać cała ta Senshi ceni sobie bezpieczeństwo. Kiedy w końcu znalazł się przed drzwiami do pokoju gdzie ma spotkać kobietę uśmiechnął się. Wysłuchał słów lokaja kiwając głową na zgodę.
- Śmiercią? Może być zabawnie...
Pomyślał wchodząc, niczym nierozgarnięte dziecko machając rękami przed sobą, kiedy usłyszał głos kobiety zatrzymał się i swoim głosikiem odpowiedział.
- Yare, yare... Nawet nie wie pani jak ciężko się skontaktować z panią... Do tego całe to ciemne pomieszczenie, mam wrażenie jak by czyhało tutaj na mnie kilkunastu wojowników z katanami gotowymi do przebicia mego ciała...
Mówił machając po chwili znowu rekami przed sobą.
- Co mnie sprowadza? Chciałbym dowiedzieć się czegoś na temat Isygni klanu Sabaku... Gdzie jest, w jakim jest stanie i takie tam. Mogłabyś zapalić tutaj jakieś światło, wolałbym rozmawiać w cywilizowany sposób, zresztą czuję ten dziwny niepokój...
Wytłumaczył, po czym czekał na odpowiedź.

Offline

 

#85 2012-12-09 16:20:50

 Masaru

http://i.imgur.com/Fp8cR3a.png

status gambi91pl@jabber.atm
6274071
Zarejestrowany: 2009-09-05
Posty: 1747

Re: Miasto

- Hihihi - zaśmiała się kobiecina słodkim damskim głosem. Najwidoczniej rozśmieszyła ją reakcja chłopaczka, który bał się ciemności.
- Taki silny, a taki głupi. - położyła największy akcent na ostatni wyraz, by dosadnie podkreślić, co na wstępie myśli o przybyłym Uchiha.
- Gisaku... a może powinnam Cię nazywać inaczej, mój drogi? - stwierdziła pewnie kobieta pociągając nosem. - Kim jesteś naprawdę? Gisaku poległ w ostatniej wojnie, a Ty śmiesz we mnie wątpić... w moje zdolności wywiadowcze?! - tutaj obruszyło się dziewczę. Widać było, że napięcie rosło.
- Masz oczy, ale rozumu nie wykorzystujesz do końca... Potrzebne Ci informacje posiadam, ale w zamian też bym chciała dowiedzieć czegoś przydatnego bądź coś dostać... To jak, chłopaczku? - powiedziała Senshi z pewnością siebie. Naprzeciw siebie stanęły dwie silne osobowości. Ciekawe, kto z tego pojedynku wyjdzie obronną ręką?

Offline

 

#86 2012-12-09 22:56:40

Matsuo

http://img708.imageshack.us/img708/9917/postacroku.png

35457109
Zarejestrowany: 2011-02-25
Posty: 1682
Klan/Organizacja: Uchiha
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Edo Tensei
Płeć: Mężczyzna
Wiek: Nieśmiertelny

Re: Miasto

- Bingo!... Nie należę do bystrzaków...
Powiedział tym samym, głosem słysząc pierwsze zdanie kobiety, a kiedy wspomniała o śmierci Gisaku milczał, by po chwili odpowiedzieć już swoim prawdziwym głosem.
- Ja tak samo ja ty cenię sobie dyskrecję.... Senshi.
Powiedział spokojnie jednak już bardziej donośnym głosem.
- Nie wątpię w twój wywiad... Za to mogę powiedzieć, że za niedługo czeka nas wojna... Niewątpliwe jest, że w niej nie będzie można zostać neutralnym, gdyż zakończy ona wszystko...
Po tych słowach zamilczał, a w ciemnym pokoju mogły rozbłysnąć dwa czerwone punkty, Mangenkyou Sharingan.
- To kim tak naprawdę jestem, nie... byłem to nie ważne, gdyż byłem nikim. Jednak teraz jestem kimś znacznie więcej, potrzebuję twoich informacji. Równie dobrze mógłbym je zdobyć siłą, zapewniam, że udałoby mi się to... Dlatego powinnaś uszanować, że pragnę rozstrzygnąć to pokojowo...
Mówił poważnym głosem i taki też był, po chwili dodał również coś spokojniej nieco.
-... Nie odbierz tego jako groźba... Lecz ostrzeżenie...
Podczas całej przemowy rozglądał się po ciemnym pokoju, Wieczny Kalejdoskopowy Sharingan potrafił widzieć w ciemności, może nie całkowicie, jednak Matsuo starał się dostrzec chodź zarysy kobiety.

Offline

 

#87 2012-12-09 23:46:53

 Masaru

http://i.imgur.com/Fp8cR3a.png

status gambi91pl@jabber.atm
6274071
Zarejestrowany: 2009-09-05
Posty: 1747

Re: Miasto

Matsuo aktywował swoje niesamowite Doujutsu, a dzięki niemu mógł obejrzeć, gdzie dokładnie znajdują się ludzie w pokoju. Lokaj stał po jego prawicy spokojnie i prosto z założonymi rękami. Natomiast kobieta siedziała tuż przed nim i patrzyła się praktycznie w jego stopy. Więcej informacji raczej nie mógł zdobyć z bacznej obserwacji przy wykorzystaniu jego potężnych oczu.
- Wojna? Wojna wojnę pogania. Co chwila jest jakaś, a Ty tak naprawdę gówno o nich wiesz, nieznajomy. Właśnie na wojnach najczęściej zarabiam duże profity, bo jeden chce wiedzieć o drugim jak najwięcej... - stwierdziła dość pewnie kobieta, a mówiąc to nie podnosiła nawet głowy trzymając ją w jednej pozycji.
- Groźby tutaj na nic się nie zdadzą. Nie jesteś pierwszy i pewnie nie ostatni, uwierz w moje słowa... No to jak przyjemniaczku? Jak Cię zwą naprawdę i czym chcesz pohandlować w zamian za informacje dotyczące Insygnia klanu Sabaku?

Offline

 

#88 2012-12-10 00:05:03

Matsuo

http://img708.imageshack.us/img708/9917/postacroku.png

35457109
Zarejestrowany: 2011-02-25
Posty: 1682
Klan/Organizacja: Uchiha
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Edo Tensei
Płeć: Mężczyzna
Wiek: Nieśmiertelny

Re: Miasto

Matsuo wysłuchał Senshi, po czym odpowiedział spokojnie.
- Nic ci z wojny, która przyniesie koniec wszystkiemu... Pokaże ci swoją prawdziwą twarz, jeśli przekażesz mi informację o insygni, wtedy rozsiądę się tutaj wygodnie i zacznę nawijać o czym tylko będziesz chciała...
Powiedział, po czym skupił swoje oczy na kobiecie, nie musiała na niego patrzeć, wazne jest, że on patrzył i sprawdził jej przepływ chakry. Dzięki temu mógł określić, czy jest ona klonem, czy prawdziwą Senshi.
- Więc? Na pewno się dogadamy...
Odezwał się, po czym czekał na jej odpowiedź.

Offline

 

#89 2012-12-12 17:32:03

 Masaru

http://i.imgur.com/Fp8cR3a.png

status gambi91pl@jabber.atm
6274071
Zarejestrowany: 2009-09-05
Posty: 1747

Re: Miasto

Senshi chwilę milczała, by później odpowiedzieć z pewnością siebie:
- Drogi nieznajomy wojowniku pochodzący z klanu Uchiha, podejrzewam, że sam nie wiesz, co gadasz. Wiem jedno, że do klanu nie należysz, bądź działasz bez ich wiedzy... - tutaj spauzowała, aby zrobić sobie przerwę i złapać oddech, a może dała chwilę Matsuo, by się zastanowił nad swoimi słowami.
- Wiem to, bo Uchiha Masaru nigdy mnie nie okłamał, a powiedział mi, że zostawił informacje w klanie o mnie i jak trzeba ze mną "postępować"... - tutaj kobiecina powtórzyła swój poprzedni zabieg. Kontynuowała swoją gadkę:
- To ja mam towar, więc teraz żądam zapłaty za niego. Innej kolejności nie będzie i zapamiętaj to sobie, młody i gniewny Uchiha. Żadna wojna nie zniszczy tego świata. - skończyła i czekała z niecierpliwością na to, co ma jej do powiedzenia gość.

Offline

 

#90 2013-01-18 13:51:39

Hiyoki

Gość

Re: Miasto

Cieszyłem się, że Shinsaku jest bezpieczny i nic mu się nie stało. Trzeba przyznać, że do tej pory się o niego okropnie niepokoiłem, na szczęście wysłał do mnie smoka, który zapewnił mnie, iż nic mu nie jest, dobrze, że pamiętał miejsce, w którym się pożegnaliśmy i rozeszliśmy we własne strony, byłoby źle, gdyby się pomylił. W mieście mogłem załatwić wiele spraw, w jakimś barze porządnie się najadłem, napiłem, w motelu niedaleko niego zażyłem kąpieli i ubrałem ciuchy, po czym ruszyłem dalej, w miasto, w stronę Chikai. Mijałem po drodze wielu ludzi, którzy o czymś szeptali, wskazując na mnie, wręcz wytykając mnie. Czułem się, jakbym był czemuś winny, ale nie miałem zielonego pojęcia o co chodzi, coś najwidoczniej się działo, a ja o tym nie wiedziałem, będę to musiał szybko sprawdzić. najpierw chciałem jednak odwiedzić sklep, jako, iż ciągle brakuje mi podstawowego asortymentu, jaki powinien mieć przy sobie ninja. Do tej pory posługiwałem się tylko i wyłącznie lodem i innymi technikami elementarnymi, a przydałoby się czasem skorzystać z jakiejś broni, nawet drobnego shuriken'a, czy kunai'a. Moje rozmyślania pochłonęły mnie na tyle, iż nie zorientowałem się kiedy minąłem granicę między Tanuzą a Chikai.

[zt -> Chikai, Miasteczko na wybrzeżu i plaża]

 

#91 2013-03-26 20:09:24

 Yosuke

Zaginiony

10879839
Skąd: Kwidzyn
Zarejestrowany: 2013-01-28
Posty: 165
Klan/Organizacja: Uchiha
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Członek Klanu

Re: Miasto

     Wyszedł z bocznego zaułka, w końcu trafiając na jakąś główną ulicę. Widok tylu ludzi, tylu handlarzy i tego ogromu ogółu mógł być nieco przytłaczający dla osoby, która wychowała się w klanowym spokoju. Nie inaczej było z Yosuke, który przez krótki moment z wybałuszonymi oczyma gapił się na przechodzących ludzi. Życie, jakim tętniło to miasto budziło w nim podziw - dla chłopaka z niewielkiej osady była to rzecz tak nowa i niespotykana, że jakakolwiek reakcja mogła być tutaj spodziewana. W każdym bądź razie, gdy już nacieszył swój specyficzny, uchihowaty narząd wzroku tym obrazkiem, rozejrzał się po stoiskach. Handlarze handlowali wszystkim, co mieli akurat pod ręką. Pewien jegomość próbował nawet wcisnąć dziewczynce "ładnie" pomalowany kamyk, twierdząc, że owy kamień jest magiczną skałką, która przy odpowiednim obchodzeniu z nią zamieni się w cudowny diament. Wyraz twarzy owego handlarzyny nie pozostawiał jednak wątpliwości, że było to kłamstwo - za odpowiednią cenę sprzedałby nawet własną rodzinkę, opowiadając przy tym jakąś równie ciekawą historyjkę.
     Czarnowłosy zaczął chodzić to tu, to tam, spoglądając na wystawki, które, na jego nieszczęście, prezentowały albo szykowne lampy, o cenach równie ogromnych jak gabaryty owych "światłodajców", albo ubrania, które nie były mu potrzebne - wszystkie wyglądały nietrwale i nieelastycznie, a co za tym idzie, w walce nie zdałyby egzaminu, tak samo w czasie bardziej ekstremalnych podróży. Dodatkowo żaden z owych ciuchów nie pasowałby mu do stylu, jak to sam stwierdził Rai. Stwierdził również, że wolałby już w czasie owych ekstremalnych podróży biegać nago, aniżeli kalać się takim strojem. Chłopak nie rezygnował jednak z poszukiwań przydatnych rzeczy i spokojnie sobie spacerował od stoiska do stoiska.


Ekwipunek:
- Miecz-tasak [na plecach]
- Torba x2 [prawy i lewy pośladek]
- Pochwa na katanę x2 [przy pasie po obu stronach | puste x2]
Aktualny wygląd: KLIK! [UPDATE!]
Aktualny ubiór: KLIK! [UPDATE!]
https://imagizer.imageshack.us/v2/410x190q90/34/zml8.jpg
Mowa | Myśli | Szept
Seiyuu

Offline

 

#92 2013-03-26 20:21:09

Straznik 1

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1581

Re: Miasto

Kiedy Yosuke przemierzał miasto w Tanuzie nic ciekawego się nie wydarzyło, do czasu, kiedy nie zatrzymał się przed jednym ze stoisk. Droga na, której Uchiha się znajdował była dość zatłoczona. Kiedy tak chłopak sobie oglądał stoisko usłyszał wyraźny krzyk nadchodzący z końca ulicy "Stać! Zatrzymać go!". Był to głos strażnika, który gonił jakąś osobę, ciężko stwierdzić kogo, gdyż miała ona na sobie czarne, potargane szmaty i kawałek tkaniny na twarzy dobrze ją zasłaniającą przed rozpoznaniem. Nim Uchiha się odwrócił osoba uciekająca z dużym impetem uderzyła w niego przewracając się prosto na chłopaka. Yosuke mógł dostrzec jak tkanina zlatuje z twarzy nieznanej osoby i ukazuje twarz młodej dziewczyny, która szybko pozbierała się i uciekła pozostawiając Uchihę leżącego na drodze.
Strażnik natomiast z powodu swej dość otyłej postury nie był w stanie złapać zwinnej dziewczyny, która zniknęła za uliczką. Zatrzymał się przed chłopakiem i spojrzał na niego z wyrzutem jak by obwiniał go za nieudany pościg.

Offline

 

#93 2013-03-26 20:37:49

 Yosuke

Zaginiony

10879839
Skąd: Kwidzyn
Zarejestrowany: 2013-01-28
Posty: 165
Klan/Organizacja: Uchiha
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Członek Klanu

Re: Miasto

     Moment, w którym osobnik wpadł na niego z impetem tak go zaskoczył, że z wybałuszonymi oczami chlapnął na ziemię. Zderzenie wyrwało go z momentu zadumy, w którym się znajdował, rozważał on bowiem kupno kilku owoców - chwilę przed tym wydarzeniem zaburczało mu potężnie w brzuchu. Widać głód nie człowiek, nie będzie czekać na nikogo.
Yosuke starał się jednak przyjrzeć owej, jak się okazało, dziewczynie, zapamiętać chociażby rysy twarzy, którą na którą miał dane jedynie ulotnie zerknąć, chociaż posturę, którą raczej ciężko było określić przez te szmaty. Zaintrygował go sposób, w jaki dziewczyna się maskowała - tkanina na twarzy? Nieczęsto się coś takiego widuje; ninja zazwyczaj korzystają z masek. Dodatkowo ubiór uciekiniera wskazywał na to, że ma do czynienia z osobą niezbyt zamożną. Chłopak szybko przetarł oczy i rozejrzał się dookoła, cały czas jednak skupiając się na dziewczynie. Zaraz za dziewczyną biegł mężczyzna, który przerwał pościg i z wyrzutem gapił się na Uchihę.
     - Co, że niby to moja wina, huh? - zapytał ironicznie, spektakularnie wybijając się rękoma z ziemi i lądując w pozycji niemal pionowej. Otrzepał się z kurzu, który przylgnął do niego z podłoża. Widząc niezmienny grymas strażnika westchnął z rezygnacją i rzucił - Dobra, nie ruszaj się stąd i daj mi chwilę - po czym ruszył za dziewczyną.


Ekwipunek:
- Miecz-tasak [na plecach]
- Torba x2 [prawy i lewy pośladek]
- Pochwa na katanę x2 [przy pasie po obu stronach | puste x2]
Aktualny wygląd: KLIK! [UPDATE!]
Aktualny ubiór: KLIK! [UPDATE!]
https://imagizer.imageshack.us/v2/410x190q90/34/zml8.jpg
Mowa | Myśli | Szept
Seiyuu

Offline

 

#94 2013-03-26 20:48:05

Straznik 1

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1581

Re: Miasto

Kiedy Uchiha wstał i odezwał się w stronę strażnika ten parsknął tylko w odpowiedzi, dopiero, kiedy chłopak chciał ruszyć za uciekinierką z kieszeni od spodni chłopaka wypadł jakiś przedmiot dźwięcznie odbijając się od brukowanej drogi. Był to złoty naszyjnik wysadzany drogimi kamieniami. Cała sytuacja była dość niezręczna zwłaszcza, że strażnik od razu sięgnął po katanę przy pasie, gdy jeden z mieszkańców widząc to krzyknął "To wspólnik tamtej dziewczyny!". Nie dając czasu na wyjaśnienia pulchny wojownik ruszył z ostrą bronią na biednego Uchihę, który najwidoczniej został wrobiony, prawdopodobnie dziewczyna podrzuciła mu po w momencie upadku, wróć... Trzeba pomyśleć, czy sam upadek był przypadkowy, jednak nie czas na to, Yosuke musiał skupić się na sobie przez chwilę. Strażnik już nadciągał, a stado gapiów przyglądało się wygwizdując chłopaka i wyzywając.

Offline

 

#95 2013-03-26 21:14:11

 Yosuke

Zaginiony

10879839
Skąd: Kwidzyn
Zarejestrowany: 2013-01-28
Posty: 165
Klan/Organizacja: Uchiha
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Członek Klanu

Re: Miasto

     "A co to cholerstwo robiło w mojej kieszeni" rzucił do siebie w myślach, patrząc się ze zdziwieniem na przedmiot. Momentalnie jednak zbystrzał. Wszystko nabrało sensu: "przypadkowe" zderzenie, upadek... Nie potrzebne były już nawet słowa gapia. "Sprytnie" pochwalił dziewczynę. Był nawet w stanie podziwić ją za taką zagrywkę, cały plan jednak miał jedną wadę - jego osobę. Od razu uruchomiło się u niego awaryjne myślenie "co tu teraz zrobić, żeby upiec dwie pieczenie na jednym ogniu". Mózg, jak najlepszy komputer przeanalizował wiele sytuacji. Łypnął na strażnika spod byka, oceniając swoje możliwości w bezpośrednim starciu. Mimo tuszy nie wyglądał na słabeusza, w to dodatku on był uzbrojony, więc w starciu o broń z takim młodzikiem poradziłby sobie bez problemu. Rai podrapał się po głowie, i robiąc dobrą minę do złej gry, na jego twarzy wymalował się zażenowany grymas.
     - Ekhem, to ja już sobie pójdę... - bąknął chłopak i rzucił się do ucieczki drogą, którą wcześniej obrała złodziejka. "Oby biegł za mną" pomyślał, układając w głowie plan działania.

Ostatnio edytowany przez Yosuke (2013-03-26 21:16:09)


Ekwipunek:
- Miecz-tasak [na plecach]
- Torba x2 [prawy i lewy pośladek]
- Pochwa na katanę x2 [przy pasie po obu stronach | puste x2]
Aktualny wygląd: KLIK! [UPDATE!]
Aktualny ubiór: KLIK! [UPDATE!]
https://imagizer.imageshack.us/v2/410x190q90/34/zml8.jpg
Mowa | Myśli | Szept
Seiyuu

Offline

 

#96 2013-03-26 21:26:55

Straznik 1

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1581

Re: Miasto

Kiedy chłopak wymyślił szybki plan działania strażnik bez namysłu ruszył za nim, jednak jednej rzeczy Uchiha mógł nie przemyśleć. Tuż przed chłopakiem na końcu drogi zbliżało się pędem dwóch kolejnych strażników. Na szczęście dróżka w którą Yosuke miał zamiar skręcić była wcześniej, więc teoretycznie chłopak miał jakieś 1-2 minuty zanim strażnicy go dogonią. Oczom Uchihy tuż po skręceniu w uliczkę ukazała się ciemna droga, dość długa, jednak było widać jej koniec, który kończył się... ścianą. Widać szczęście dopisywało chłopakowi. Po bokach były przeróżne drzwi i ściany, jednak większość z nich została obita deskami,lub zasłonięta. Gdyby Yosuke dobrze się przyjrzał mógłby wymyślić trzy drogi ucieczki. Nie wszystkie bowiem okna i drzwi zostały zabarykadowane solidnie, zaś na końcu drogi znajdował się niewielki daszek, z którego można by się wspiąć na dachy, no i oczywiście dół prowadzący prawdopodobnie do kanałów, lub szczurzej nory, więc co najwyżej chłopak poznałby tutejszych złodziei lub bandytów. Oczywiście wszystko zależy od szybkości podejmowanych przez niego decyzji. Tymczasem strażnicy nadciągali, a ich bieg można było usłyszeć coraz głośniej.

Offline

 

#97 2013-03-26 21:55:13

 Yosuke

Zaginiony

10879839
Skąd: Kwidzyn
Zarejestrowany: 2013-01-28
Posty: 165
Klan/Organizacja: Uchiha
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Członek Klanu

Re: Miasto

     Dwóch dodatkowych strażników... Tylko tego było mu potrzeba. Dobrze, że udało mu się chociaż skręcić przed nimi, bo wpaść na nich nie byłoby za ciekawie. Przez chwilę gapił się tępo w rosnącą przed nim ścianę, budzącą w nim poczucie zrezygnowania, jednak w miarę zbliżania się doń opamiętał się na tyle, żeby rozejrzeć się za alternatywną drogą ucieczki. Dostrzegł trzy: okno, dachy i dół. Wybrał on tę ostatnią, postanowił on bowiem dać szansę szczęściu. A nóż widelec nadzieje się tam na ową kobietę, która była sprawczynią całego zamieszania. Chociaż cały zdrowy rozsądek kazał mu postąpić przeciwnie. Najrozsądniejszym rozwiązaniem byłoby przecież zgubić ich gdzieś na dachach i wmieszać się w tłum, co nie byłoby raczej trudnym zadaniem, biorąc poprawkę na tłumy, które kręciły się wcześniej przy stoiskach. Dodatkowo w kanałach spodziewać się mógł kolejnych problemów, w końcu gdzieś ten półświatek przestępczy musiał mieć ujście prawda?
     Mimo to chłopak nie wahał się ani chwili - od razu wiedział jak musi postąpić. Dokonał wyboru na samym początku, a jego głowę zaczęły zaprzątać wyrzuty do błędnie podjętych decyzji. Sytuacja godna Bunshina, rzec by się chciało, jednak nie zrobił tego, zarówno wcześnie, tak jak i teraz. Najwyżej będzie musiał stanąć do walki z owymi strażnikami. Samych ich się nie lękał, bardziej przerażała go grzywna, którą zapewne by go poczęstowali za napaść na funkcjonariusza, dlatego odsunął od siebie tą myśl i podążał za budowanym na poczekaniu planem.


Ekwipunek:
- Miecz-tasak [na plecach]
- Torba x2 [prawy i lewy pośladek]
- Pochwa na katanę x2 [przy pasie po obu stronach | puste x2]
Aktualny wygląd: KLIK! [UPDATE!]
Aktualny ubiór: KLIK! [UPDATE!]
https://imagizer.imageshack.us/v2/410x190q90/34/zml8.jpg
Mowa | Myśli | Szept
Seiyuu

Offline

 

#98 2013-03-26 22:05:54

Straznik 1

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1581

Re: Miasto

Theme
Kiedy w końcu Yosuke wybrał drogę ucieczki szybko wskoczył do niezbyt przyjemnego dołu, z którego wydobywały się równie nieprzyjemne zapachy. Szybko Uchiha znalazł się na dole, jednak z problemu przeskakiwał na kolejny problem. Dziewczyna chyba zapewniła Yosuke dzień pełen rozrywek, gówniana sprawa rzeczy by się chciało na widok Uchihy, który po kolana stał w ściekach. Niestety nie było dane mu nacieszyć się tą chwilą, gdyż słowa strażników na górze sugerowały, że nie odpuszczą tak łatwo i ruszą za nim. Na szczęście jednak chłopak usłyszał ciche syknięcie w swoją stronę, a dźwięk rozchodził się z jednego z tuneli, do którego musiał Yosuke najpierw skręcić by przekonać się kto wydał dźwięk, ale najpierw chyba powinien wyjść ze ścieków i to prędko.

Offline

 

#99 2013-03-27 18:59:29

 Yosuke

Zaginiony

10879839
Skąd: Kwidzyn
Zarejestrowany: 2013-01-28
Posty: 165
Klan/Organizacja: Uchiha
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Członek Klanu

Re: Miasto

     "Twarde skurczybyki, łatwo za wygraną nie dadzą" - pomyślał Yosuke. Odór, jaki uderzył jego nozdrza wraz ze skokiem do ścieków spowodował przez krótki moment łzawienie - przetarł jednak szybko oczy, a jego uszy wychwyciły syknięcie, ciche, krótkie, ale wychwytywalne. Mimo tej całej, trafnie określając, gównianej sprawy, postanowił trzymać się szczęścia. Kiedy byłoby trzeba przeszedłby w działania radykalne, teraz jednak nie mógł tej całej sytuacji brać zbytnio poważnie, w końcu uciekał przez kanalizację, przedzierając się przez, że tak powiem, rzeczy, które człowiekowi nie do końca są potrzebne.
     Mimo dużego samozaparcia miał problem, żeby nie przystać na moment i nie zarzucić pawiem, który od momentu zejścia "rodził się" w jego przełyku. Ruszył jednak za owym dźwiękiem, mając nadzieję na jakąś czekającą nań tam pomoc. W końcu uciekał przed trzema rosłymi strażnikami, którzy nie uwierzyliby mu po tym jak rzucił się do ucieczki, że nie miał nic wspólnego z tą całą sytuacją.


Ekwipunek:
- Miecz-tasak [na plecach]
- Torba x2 [prawy i lewy pośladek]
- Pochwa na katanę x2 [przy pasie po obu stronach | puste x2]
Aktualny wygląd: KLIK! [UPDATE!]
Aktualny ubiór: KLIK! [UPDATE!]
https://imagizer.imageshack.us/v2/410x190q90/34/zml8.jpg
Mowa | Myśli | Szept
Seiyuu

Offline

 

#100 2013-03-27 19:26:52

Straznik 1

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1581

Re: Miasto

Młody Yosuke udał się w kierunku zakrętu, a kiedy się już tam znalazł czyjaś ręka szybko go wciągnęła. Uchiha mógł dostrzec dziewczynę, która wpakowała go w całe to gówno, dosłownie i w przenośni. Szybko zasłoniła przejście kratami, po czym chwyciła chłopaka i pociągnęła go za rękę w stronę jakiegoś tunelu. Jakiś czas później dwójka znalazła się w jakiejś piwnicy przez, którą przeszli do opuszczonego domu, widać dziewczyna znała całą tą okolicę, bardzo pewnie poruszała się tutaj. Szarpnęła Yosuke na lekko zniszczoną kanapę, po czym spojrzała na niego z powagą, by po chwili zmienić wyraz na nieco głupkowaty.
- Ah... Wybacz, za to, że cię w to wplątałam... Po prostu wyglądałeś na takiego co to da sobie łatwo podłożyć naszyjnik. Jednak nie sądziłam, że będziesz na tyle dobry żeby dać się przyłapać... No ale najważniejsze, że mnie nie ścigają, a ty masz moją zdobycz.
Wyprostowała rękę w stronę chłopaka i wyciągnęła dłoń.
- Możesz mi już oddać...
Powiedziała poważnym tonem chociaż lekko się uśmiechając, jednak czy młody Yosuke w całym tym zamieszaniu nie zapomniał zabrać ze sobą naszyjnika?

Offline

 

#101 2013-03-27 23:01:18

 Yosuke

Zaginiony

10879839
Skąd: Kwidzyn
Zarejestrowany: 2013-01-28
Posty: 165
Klan/Organizacja: Uchiha
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Członek Klanu

Re: Miasto

     Dziewczyna pociągnęła go za sobą, prowadząc w nieznane. Z początku uśmiechnął się, jak gdyby był aktorem w jakieś podrzędnej telenoweli, w której to główny bohater, książę z bajki odnajduje swą miłość, biedną, drobną złodziejkę, kradnącą co tylko się da, byleby na tym zarobić. Owy uśmiech jednak szybko zniknął z jego twarzy, zastępowany przez poważny, niecodzienny wręcz dla niego wyraz. Brwi ściągnął nieco, tak samo usta, nadając swej facjacie zauważalnej, wyczuwalnej wręcz bystrości. Cała postawa, którą próbował sobą obrazować miała nadać mu powagi i rozwagi. Znów jednak nastąpiła transformacja, tym razem na kolejny uśmiech, tym razem jednak bardziej łobuzerski niż zwykle, szelmowaty wręcz.
     Gdy więc zaczęli rozmawiać w jego umyśle powstało tysiące pytań, które mógłby zadać dziewczynie, gdyby tylko chciał. Nie to jednak było w jego interesie, bowiem wrodzona "inność" wobec klanu nakazywała mu oddać złodziejkę pod wymiar sprawiedliwości, który to wydałby już wyrok. Nie dawał po sobie jednak tego poznać, również gdy zapytała go o naszyjnik - postanowił grać dalej. Sięgnął do kieszeni, a jego twarz z głupkowatego uśmiechu przeszła w zakłopotanie.
     - Eee... No, tak jakby go nie mam - rzucił.

Ostatnio edytowany przez Yosuke (2013-03-28 07:12:57)


Ekwipunek:
- Miecz-tasak [na plecach]
- Torba x2 [prawy i lewy pośladek]
- Pochwa na katanę x2 [przy pasie po obu stronach | puste x2]
Aktualny wygląd: KLIK! [UPDATE!]
Aktualny ubiór: KLIK! [UPDATE!]
https://imagizer.imageshack.us/v2/410x190q90/34/zml8.jpg
Mowa | Myśli | Szept
Seiyuu

Offline

 

#102 2013-03-28 11:50:28

Straznik 1

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1581

Re: Miasto

Dziewczyna spoglądała na Uchihę, po czym zrobiła dość zdziwioną i nieco przerażoną minę, kiedy usłyszała, że Yosuke nie ma naszyjnika. W jednej chwili rzuciła się na niego rozkrokiem siadając na jego nogach i przeszukując go.
- Jak to nie masz? Nie wziąłeś go ze sobą?! Gdzie on jest?!
Unosiła się z wyraźną nutką przerażenia w głosie.
- Za niedługo tu będą, oddawaj go!
Ostatnie zdanie wykrzyczała podbiegając do poniszczonej komody i wyciągając z niej nóż, z tym przedmiotem podbiegła do Uchihy i trzymając nóż oburącz czekała z przerażeniem na twarzy, aż chłopak odda jej zdobycz. Po dłuższej chwili na zewnątrz można było usłyszeć głos mężczyzny, który zbliżał się do budynku co jakiś czas wymawiając imię "Nami" jak by wołał kogoś. Słysząc to dziewczyna podbiegła do chłopaka i starała się przysunąć nóż do jego gardła w nadziei, że ten odda to co ukradła.

Offline

 

#103 2013-03-28 16:06:03

 Yosuke

Zaginiony

10879839
Skąd: Kwidzyn
Zarejestrowany: 2013-01-28
Posty: 165
Klan/Organizacja: Uchiha
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Członek Klanu

Re: Miasto

     - Hej, spokojnie - starał się coś zdziałać. Gra aktorska w tym momencie byłaby już nie na miejscu, postanowił wrócić więc do naturalnego dla siebie zachowania. - Nie ma powodu żeby paniko-o-ować! Co do cholery?! - rzucił, gdy dziewczyna wyskoczyła doń z nożem.
     Chociaż pierwszą rzeczą, jaka zwróciła jego uwagę był kawałek stali, niebezpiecznie skierowany w jego stronę, to głównym powodem zadumy była nie sytuacja w jakiej się znajdowali, a raczej zachowanie, jakie prezentowała swoją osobą dziewczyna. Było w nim coś dziwnego, nienaturalnego wręcz dla złodzieja. W końcu który złodziej byłby przerażony tym, że coś poszło nie po jego myśli? No właśnie - mało który. Chłopak cały ten czas analizował sytuację, gdy jednak usłyszał nawoływania odrzucił od siebie precz wszystkie niepotrzebne myśli. A raczej same uleciały, wraz z podsunięciem noża bliżej szyi przez dziewczynę, na czyjej to twarzy Rai wyczytał z mimiki rosnącą desperację.
     - Niezbyt komfortowo się czuję, kiedy ktoś trzyma ostre narzędzie na moim gardle - powiedział w końcu. - A co do naszyjnika to go nie mam. Miałem dosłownie moment, żeby zebrać się stamtąd. To miał być spokojny dzień, miałem sobie pospacerować po rynku, a tu nagle bach!, zjawiasz się ty, wplątujesz mnie w jakieś gówno, w którym zresztą później muszę brodzić. Nie spodziewałem się tego wszystkiego, nie miej więc do mnie pretensji, że nie wziąłem czegoś, co i tak ukradłaś... - zamilkł na chwilę. - Tak czy siak, sprawdzisz kto idzie? - zapytał. - I mogłabyś zabrać nóż, proszę?


Ekwipunek:
- Miecz-tasak [na plecach]
- Torba x2 [prawy i lewy pośladek]
- Pochwa na katanę x2 [przy pasie po obu stronach | puste x2]
Aktualny wygląd: KLIK! [UPDATE!]
Aktualny ubiór: KLIK! [UPDATE!]
https://imagizer.imageshack.us/v2/410x190q90/34/zml8.jpg
Mowa | Myśli | Szept
Seiyuu

Offline

 

#104 2013-03-29 12:30:16

Straznik 1

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1581

Re: Miasto

Dziewczynę niezbyt interesowała wypowiedź Uchihy, z jej twarzy można było wywnioskować, że chce, a raczej musi odzyskać naszyjnik. Kiedy Yosuke wspomniał o nadchodzących osobach dziewczyna nerwowo odskoczyła od chłopaka do szafy, z której wyciągnęła niewielką torbę. Miała już zmierzać do okna, kiedy to drzwi wleciały do pomieszczenia z dużą siłą i prędkością, a przed wejściem stał mężczyzna z nogą uniesioną, co świadczyło o tym, że właśnie drzwi zostały wysłane z zawiasów do przodu przez jego kopnięcie. Wszedł do środka, a za nim kolejny mężczyzna, obaj byli ubrani w dość eleganckie garniturki. Mężczyzna z tyłu z okularami przeciwsłonecznymi odezwał się do dziewczyny dość poważnym tonem.
- Nami... Chyba nie miałaś zamiaru uciekać, prawda? Twojej siostrze zapewne by się to nie spodobało, gdybyś nie zapłaciła za nią okupu... A teraz, oddaj naszyjnik, wedle umowy, a uwolnimy twoją młodszą siostrę.
Wypowiedział dość pewnie siebie te słowa, po czym Nami nerwowo spoglądała na niego bez słowa. Można było dostrzec na jej twarzy rosnące przerażenie, po chwili drugi mężczyzna zaczął powoli zbliżać się do niej, a ta wykonywała nerwowe kroki w tył. Nikt teraz nie zwracał uwagi na Yosuke, więc ten mógł szybko zwiać, lub... Lub też interweniować, w tym spotkaniu.

Offline

 

#105 2013-03-29 12:53:02

 Yosuke

Zaginiony

10879839
Skąd: Kwidzyn
Zarejestrowany: 2013-01-28
Posty: 165
Klan/Organizacja: Uchiha
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Członek Klanu

Re: Miasto

     Gdy drzwi wyleciały z zawiasów chłopak odruchowo odskoczył w bok, potykając się o coś na podłodze, jednak nie upadając, za to spinając mięśnie lekko w gotowości na coś niespodziewanego. Zmierzył wchodzących mężczyzn bystrym wzrokiem, nie wiedząc czy to swoi, czy wrogowie, choć po zachowaniu można było stwierdzić, że ich intencje nie są do końca przyjacielskie. Zaczęli coś gadać do dziewczyny, a młody Uchiha poczuł się w tej sytuacji jak duch, powietrze albo osoba czwarta wręcz, cokolwiek miałoby to oznaczać. Przez głowę przeleciał mu szybki plan ucieczki, który całym sobą popierał zdrowy rozsądek Raia, niemalże krzycząc "uciekaj póki masz szansę". Jednak gdy przemili panowie w garniturach zaczęli dziewczynie grozić, w chłopaku coś się obudziło. Mimo tego, że dziewczyna próbowała wrobić go w kradzież nie mógł teraz stać bezczynnie i patrzeć, jak dzieje się jej krzywda. "Chrzanić rozsądek... Jak już być wciągniętym w sytuację, to całkowicie" - pomyślał i szybkim ruchem wcisnął się pomiędzy złodziejkę i nowoprzybyłych, jednocześnie rozpinając torbę przypiętą do pasa, by w razie konieczności mieć łatwy dostęp do zawartości.
     - Panowie, spokojnie, nie tak traktuje się damy - rzucił ze stoickim, w zaistniałej sytuacji niemalże nietaktownym spokojem.


Ekwipunek:
- Miecz-tasak [na plecach]
- Torba x2 [prawy i lewy pośladek]
- Pochwa na katanę x2 [przy pasie po obu stronach | puste x2]
Aktualny wygląd: KLIK! [UPDATE!]
Aktualny ubiór: KLIK! [UPDATE!]
https://imagizer.imageshack.us/v2/410x190q90/34/zml8.jpg
Mowa | Myśli | Szept
Seiyuu

Offline

 

#106 2013-03-29 13:02:33

Straznik 1

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1581

Re: Miasto

Panowie w garniturach odwrócili się w jednej chwili w stronę Yosuke.
- O, ktoś tu jeszcze jest... Wybacz młody, zwykle nie zwracam uwagi na takie robactwo. Nami, widzę znalazłaś sobie chłopaka, jednak powinnaś się skupić na wykupieniu wolności swojej rodzince...
Odezwał się mężczyzna z tyłu w okularach, po czym szybko odezwał się do towarzysza.
- Obra... Sprzątnij go, ja zajmę się naszą kochaną Nami.
Mówił zakładając na ręce czarne, skórzane rękawiczki, po czym zaczął iść w stronę dziewczyny, która jedynie odwróciła się i zaczęła biec do innego pokoju starając się uciec. Tymczasem mężczyzna zwany "Obra" zacisnął pięść i uderzył nią w ziemię, tak, że cała podłoga przed nim i pod Yosuke została całkowicie zniszczona. Oczywiście jeśli Uchiha pozostanie w miejscu stanie mu się krzywda.

Offline

 

#107 2013-03-29 14:35:35

 Yosuke

Zaginiony

10879839
Skąd: Kwidzyn
Zarejestrowany: 2013-01-28
Posty: 165
Klan/Organizacja: Uchiha
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Członek Klanu

Re: Miasto

     No, nie tego się spodziewał. Miał nadzieję na miłą pogawędkę przy herbatce, może jakieś ciasteczko do tego, długie refleksje na temat sensu życia i innych tego typu pierdół, a tu, masz ci los, panowie od razu brutalnie. Więc jednak świat się nie zmienia tak, jak to wielcy filozofowie to przewidują. Chłopak zwinnym ruchem odskoczył w bok, identycznie jak przy latających drzwiach. Podrapał się w potylicę i westchnął ze zrezygnowanym wyrazem twarzy. Podniósł gardę, będąc gotowym wyprowadzić jakąś kontrę, jednak szybko zaniechał tego planu, bowiem walka ze stojącym przed nim mężczyzną nie uśmiechała mu się wcale, ale to wcale. W końcu na słabego nie wyglądał, co mogłaby potwierdzić chociażby jego technika. W dodatku bez jakieś porządniejszej broni prawie nic by nie zdziałał. Zamiast więc podejmując wyzwanie ruszył w ślad za dziewczyną i tym drugim.
     - Wybacz, ale nie ty jesteś teraz moim głównym problemem - rzucił. - Zakładam, że Nami ma kłopoty, a jeśli za chwilę stąd nie uciekniemy, ja też je będę miał.
     "W coś ty się dziewczyno wpakowała? I w co ja się pakuję? Nie znam jej praktycznie wcale, w dodatku podrzuciła mi skradziony naszyjnik... Ale bez niego, jej rodzina będzie miała kłopoty" - układał tą całą sytuację w głowie - "Ugh, jeszcze tego pożałuję, ale trzymaj się tam. Odsiecz jest tuż za tobą".


Ekwipunek:
- Miecz-tasak [na plecach]
- Torba x2 [prawy i lewy pośladek]
- Pochwa na katanę x2 [przy pasie po obu stronach | puste x2]
Aktualny wygląd: KLIK! [UPDATE!]
Aktualny ubiór: KLIK! [UPDATE!]
https://imagizer.imageshack.us/v2/410x190q90/34/zml8.jpg
Mowa | Myśli | Szept
Seiyuu

Offline

 

#108 2013-03-29 14:48:10

Straznik 1

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1581

Re: Miasto

Kiedy Yosuke udał się do drugiego pokoju jego przeciwnik ruszył za nim naturalnie, jednak nie śpieszyło mu się, wybrał wolny marsz. Tymczasem w  drugim pokoju Nami stała przy ścianie a pan w garniturze zbliżał się do niej, jednak kiedy ta zobaczyła Uchihę wyciągnęła szybko coś z torby i rzuciła na ziemię. Dym znalazł się w całym mieszkaniu, chłopak mógł poczuć czyjś dotyk na dłoni, który szybko go pociągnął. Chwilę później Yosuke i nami znajdowali się w kanałach, z których przybyli. Dziewczyna szła bez słowa przed chłopakiem, więc nie mógł dostrzec jej twarzy, która teraz była zalana łzami, jedynie mógł dostrzec cichutki lament, który dziewczyna starała się stłumić.

Jakiś czas później oboje znaleźli się na obrzeżach miasta. Były to slumsy, chłopak mógł dostrzec wiele ludzi leżących i siedzących na ziemi, wielu było chorych. W końcu dziewczyna weszła do niewielkiej chatki. Stała odwrócona plecami do chłopaka, po czym odezwała się dość słabym głosem.
- Tutaj cię nie znajdą... Powinieneś opuścić miasto, będą cię przez jakiś czas szukać. A teraz idź... To co się wydarzyło nie dotyczy cię w żadnym stopniu... Wybacz.
Po tych słowach usiadła na ziemi pod ścianą i zakryła twarz rękami chowając ją jeszcze w kolanach. Siedząc w tak skulonej pozycji nie odzywała się, czekała, aż Yosuke odejdzie, ale czy na pewno to zrobi? Wybór należy do chłopaka, w końcu może się uwolnić od tego i zająć sobą.

Offline

 

#109 2013-03-29 15:52:15

 Yosuke

Zaginiony

10879839
Skąd: Kwidzyn
Zarejestrowany: 2013-01-28
Posty: 165
Klan/Organizacja: Uchiha
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Członek Klanu

Re: Miasto

     Na szczęście facet niezbyt się przejął tym, że uciekł, chociaż chłopak wolałby to nazwać odwrotem taktycznym, a i to określenie było dlań wielce niepocieszające. Gdy wparował do pokoju westchnął z ulgą, widząc dziewczynę całą i zdrową. Wybuch dymu skołował go w równym stopniu co wzbudził w nim podziw dla jej przebiegłości. Nie dane było mu jednak stać w miejscu, ktoś bowiem pociągnął go za ramię - jak się później okazało owa złodziejka. Gdy znaleźli się z powrotem w kanałach Yosuke zauważył, a raczej usłyszał, że dziewczyna płacze. Szlochała cicho, nieudanie tłumiąc wylewającą się z niej rozpacz, na co chłopak chciał zareagować w jakikolwiek sposób, nie przyszedł mu do głowy jednak żaden chociażby trochę taktowny.
     Gdy dotarli na slumsy Uchiha rozejrzał si dookoła. Wszędzie bród, bieda i smutek. Szedł cały czas za dziewczyną, myśląc co teraz, jednak nie dane było mu znaleźć jakiegoś następnego ruchu, bowiem partnerka w końcu się odezwała. Mało tego, pozwoliła mu iść, za co normalnie byłby gotów serdecznie podziękować. Stał przez chwilę w miejscu, przyglądając jej się posępnym wzrokiem, w końcu jednak odwrócił się na pięcie i ruszył w stronę drzwi. Szedł wolno, bardzo wolno, a przygnębienie spowodowane cierpieniem dziewczyny narastało. Zatrzymał się w progu. Stał, tocząc ze sobą samym walkę. "Chcesz zostawić ją wiedząc, że możesz coś zrobić?" - myślał. - "Wcześniej nie uciekłeś, więc teraz też tego nie rób".
     - Nie mogę... - odezwał się po dłuższej chwili. - Po prostu nie mogę tak teraz wszystkiego zostawić. Wciągnęłaś mnie w tą sytuację, więc doprowadźmy ją do końca. Znajdźmy sposób na uratowanie twojej rodziny, Nami - rzucił, posługując się zdobytymi wcześniej informacjami, włącznie z jej imieniem czy powodem, dla którego zrobiła to wszystko.


Ekwipunek:
- Miecz-tasak [na plecach]
- Torba x2 [prawy i lewy pośladek]
- Pochwa na katanę x2 [przy pasie po obu stronach | puste x2]
Aktualny wygląd: KLIK! [UPDATE!]
Aktualny ubiór: KLIK! [UPDATE!]
https://imagizer.imageshack.us/v2/410x190q90/34/zml8.jpg
Mowa | Myśli | Szept
Seiyuu

Offline

 

#110 2013-03-29 16:04:55

Straznik 1

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1581

Re: Miasto

- Nawet ty nie będziesz w stanie mi pomóc...
Odezwała się nieznacznie unosząc głowę, by spojrzeć na Uchihę. Chwilę milczała, jednak postanowiła nieco wyjaśnić.
- To była jedyna szansa na kradzież tego naszyjnika... Teraz zapewne wzmocnią straż, a i tak wcześniej ciężko było go zdobyć. Statek, który transportuje go i tak za niedługo odpłynie. Kiedy to się stanie Kozo zabije moją siostrę, a potem mnie.
Wytłumaczyła, po czym wstała i podeszła do chłopaka.
- Wybacz, że chciałam cię wykorzystać... Chciałam jedynie uwolnić moją młodszą siostrę. Teraz to i tak wszystko jedno, nie mam szans na zdobycie tego naszyjnika, powinieneś odejść.
Po tych słowach Nami odwróciła się i sięgnęła po nóż, przez głowę dziewczyny przechodziły różne myśli. W końcu przeszła do innego pokoiku, z którego nie wychodziła. A gdyby Yosuke wszedł tam zobaczyłby Nami z nożem przy ręce, łzy spływały jej po policzkach. Powoli zaczęła przejeżdżać przyciśniętym ostrzem po zewnętrznej części dłoni.

Offline

 

#111 2013-03-29 16:26:53

 Yosuke

Zaginiony

10879839
Skąd: Kwidzyn
Zarejestrowany: 2013-01-28
Posty: 165
Klan/Organizacja: Uchiha
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Członek Klanu

Re: Miasto

     Yosuke stał i słuchał dziewczyny, trzymając ręce w kieszeniach. Gdy sięgnęła po nóż pomyślał, do czego będzie jej potrzebny. Zaczął śledzić ją wzrokiem, aż do momentu, w którym zamknęła za sobą drzwi prowadzące do pomieszczenia obok. Został sam, po raz kolejny rozważając odpuszczenie sobie tej sprawy, tym razem jednak szybko i z o wiele mniejszymi wątpliwościami wybrał pozostanie. Poszedł więc za dziewczyną, powiedzieć, że tak łatwo się go nie pozbędzie. Wszedł do pokoju, a jego umysł jak dobrze zestrojony komputer podjął reakcję do dziejącej się tutaj akcji. Momentalnie wyrwał jej nóż z rąk.
     - Głupia! - krzyknął. - Twoją siostrę wciąż można uratować! Trzeba tylko wiedzieć jak! A gdy ciebie nie będzie, kto jej pomoże, co?
     Poczuł, jak wzbiera w nim irytacja. Odbierać sobie życie, od tak po prostu? Trzeba było być na prawdę pozbawionym woli walki, żeby przepuścić przez myśli taki, według mniemania Raia, haniebny czyn. Westchnął, przetarł oczy i zamilkł więc na chwilę, żeby nieco ochłonąć.
     - Posłuchaj mnie... - zaczął. - Uratujemy twoją siostrę. Obiecuję ci to.


Ekwipunek:
- Miecz-tasak [na plecach]
- Torba x2 [prawy i lewy pośladek]
- Pochwa na katanę x2 [przy pasie po obu stronach | puste x2]
Aktualny wygląd: KLIK! [UPDATE!]
Aktualny ubiór: KLIK! [UPDATE!]
https://imagizer.imageshack.us/v2/410x190q90/34/zml8.jpg
Mowa | Myśli | Szept
Seiyuu

Offline

 

#112 2013-03-29 16:43:08

Straznik 1

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1581

Re: Miasto

Kiedy Yosuke wyrwał nóż z rąk dziewczyny i wydarł się na nią, ta odpowiedziała mu równie głośnym tonem.
- Mam czekać, aż oni po mnie przyjdą?! Nie jestem w stanie pomóc mojej siostrze... Już nie!
Po tych słowach Nami słuchała chłopaka wylewając kolejne łzy, a kiedy skończył przetarła twarz i odpowiedziała mu.
- Musielibyśmy ponownie ukraść naszyjnik i oddać go Kozo, jednak za niedługo odpłynie i na pewno wzmocnili straże... Albo, musielibyśmy wkraść się do posiadłości Kozo i uratować moją siostrę. Myślisz, że któraś z tych opcji wchodzi w grę? Dasz rade walczyć z kilkunastoma strażnikami naraz? Albo z ludźmi Kozo, takich jak tamten z wcześniej jest wszędzie w posiadłości...
Powiedziała, po czym opuściła głowę, siedziała tak dość długi czas, aż nagle uniosła szybko głowę.
- Chyba, że... No tak! Słyszałam, że Kozo za niedługo ma jakiś wyjazd... Zapewne zabierze ze sobą połowę ludzi...
Powiedziała nieco uradowana. Uchiha musiał podjąć decyzję, miał dwie możliwości, jedna wyglądała na łatwiejszą, czyli kradzież, jednak nie gwarantowała odbicia siostry. Druga bardziej niebezpieczna wydawała się bardziej możliwa i pewna, wszystko jednak zależało od Yosuke.

Offline

 

#113 2013-03-29 17:07:00

 Yosuke

Zaginiony

10879839
Skąd: Kwidzyn
Zarejestrowany: 2013-01-28
Posty: 165
Klan/Organizacja: Uchiha
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Członek Klanu

Re: Miasto

     Zaczął nerwowo chodzić po pokoju, jak to miał w zwyczaju, gdy zaczynał się czymś zbytnio przejmować. "Jak bardzo zdesperowana jest ta dziewczyna?" - pomyślał. W głowie powstawało mu tysiące pytań, na żadne jednak nie był w stanie odpowiedzieć. Zmarszczył brwi, nadając swojej Uchihowatej twarzy surowego wyglądu. Decyzja dla niektórych mogła wydawać się prosta, w końcu kradzież była łatwiejsza do zrealizowania, on jednak szukał pozytywów i negatywów z tym związanych, a zdobycie naszyjnika ciągnęło za sobą jeden wielki problem - nie było pewne, że odzyskają siostrę Nami. Dlatego też po dłuższym rozważaniu oznajmił:
     - Odbijemy ją. Zaatakujemy ich, pod nieobecność Kozo, jednak nie sami. Do czasu tego ataku postaram się zorganizować grupę, powiedzmy że partyzancką. Wpadniemy tam i korzystając z elementu zaskoczenia uwolnimy twoją siostrę. Potrzebujemy jednak planu, ale spokojnie, zdążymy go ułożyć na czas.


Ekwipunek:
- Miecz-tasak [na plecach]
- Torba x2 [prawy i lewy pośladek]
- Pochwa na katanę x2 [przy pasie po obu stronach | puste x2]
Aktualny wygląd: KLIK! [UPDATE!]
Aktualny ubiór: KLIK! [UPDATE!]
https://imagizer.imageshack.us/v2/410x190q90/34/zml8.jpg
Mowa | Myśli | Szept
Seiyuu

Offline

 

#114 2013-03-29 17:14:33

Straznik 1

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1581

Re: Miasto

Yosuke wymyślił dość ciekawy plan, Nami wymusiła nieco na sobie uśmiech, po czy całą atmosferę zaburzył czyjś głos.
- Grupa partyzancka? Myślisz, że to wystarczy?
Uchiha mógł usłyszeć męski głos przy wejściu do pokoju, stał tam dobrze znany mu już kolega, przed, którym wcześniej Yosuke uciekał. Nim Yosuke zdążył cokolwiek zrobić Obra zaczął biec na niego szykując swoje potężne i, jak wcześniej Uchiha mógł się przekonać, silne pięści do uderzenia. Nami szybko w tym czasie odskoczyła i stojąc pod ścianą nie wiedziała co zrobić.
- Uciekajmy!
Krzyknęła, jednak czy Yosuke tego chciał? Znowu miał zamiar uciekać? Po co miałby organizować grupę w celu odbicia siostry, skoro i tak ma zamiar uciekać? Wszystko zależy od decyzji chłopaka.

Offline

 

#115 2013-03-29 18:00:07

 Yosuke

Zaginiony

10879839
Skąd: Kwidzyn
Zarejestrowany: 2013-01-28
Posty: 165
Klan/Organizacja: Uchiha
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Członek Klanu

Re: Miasto

     "Nie wyczułem jego obecności" - Rai zdziwił się cholernie. Spojrzał na mężczyznę, tego samego, przed którym wcześniej wykonał taktyczny odwrót. Teraz jednak nie miał takiego zamiaru, bowiem mężczyzna wiedział, co planują. Nie było również powodu, dla którego miałby uciekać, a wręcz przeciwnie, było wiele powodów, dla których miałby tą walkę podjąć. Głównym było niezadowolenie z wcześniejszej decyzji. "Uciekając nie stanę się silniejszy... Uciekając nie pokonam Heia" - skarcił sam siebie. Wykonał ruch szyją najpierw w prawo, potem w lewo, wykonując charakterystyczne strzały kręgosłupem, stając w pozycji gotowości. Gdy Nami krzyknęła, żeby uciekali odpowiedział:
     - Uciekaj, ja się nim zajmę. Co zaś się tyczy ciebie - zwrócił się do Obry - zapomnijmy o tym wcześniej. Powiedzmy, że mój wcześniejszy odwrót w ogóle nie miał miejsca. W zamian za to będę z tobą walczył z całych sił, okej? - rzucił i ruszył na mężczyznę.

Fight Mode

Ruszam od razu, nie czekając na jakikolwiek ruch ze strony przeciwnika. To nie miał być czysty pojedynek, a krwawa, pełna podstępów walka ninja. Atakuję tym, co akurat przychodzi mi na myśl. Czymś, co chciałem przetestować w ogniu walki, ale nie dane mi to było z wiadomych przyczyn. Teraz jednak, dostając szansę, nie zamierzałem jej zmarnować. Ręce składam w pieczęcie, by wystrzelić w niego pięć kul Housenka no Jutsu. Następnie wyszarpuję z torby cztery shurikeny, po dwa do każdej ręki. Nie czekam ani chwili na niego, tylko ruszam i przenosząc cały ciężar ciała kopię go, odbijając się do tyłu, by zwiększyć dystans i czas na reakcję, rzucając w locie w jego stronę dzierżone w rękach śmiercionośne gwiazdki.

[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]


Ekwipunek:
- Miecz-tasak [na plecach]
- Torba x2 [prawy i lewy pośladek]
- Pochwa na katanę x2 [przy pasie po obu stronach | puste x2]
Aktualny wygląd: KLIK! [UPDATE!]
Aktualny ubiór: KLIK! [UPDATE!]
https://imagizer.imageshack.us/v2/410x190q90/34/zml8.jpg
Mowa | Myśli | Szept
Seiyuu

Offline

 

#116 2013-03-29 18:14:47

Straznik 1

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1581

Re: Miasto

- Takich tchórzliwych czynów się nie zapomina...
Oznajmił, po czym przygotował się do obrony przed atakami Uchihy. Kiedy Yosuke zaatakował małymi kulami ognia mężczyzna zdmuchnął dwie z nich rękom, zaś przed resztą uskoczył. Ręka jego była nieco poparzona, jednak ten jak by nie czuł bólu, albo go ignorował. Z shuriken'ami było podobnie, jeden wbił się w jego rękę, zaś reszta spudłowała.
- Co jest? Tylko na tyle cię stać?
Powiedział, po czym z ogromną szybkością znalazł się przed chłopakiem i jednym uderzeniem wbił go w najbliższą ścianę. Yosuke nieco poturbowany mógł dalej walczyć. Po minie Obry można było wywnioskować, że tego typu ruchy pozbawiają go dużej ilości chakry. Obra zaczął powoli zmierzać w stronę Uchihy szykując pięść.

Offline

 

#117 2013-03-29 18:52:01

 Yosuke

Zaginiony

10879839
Skąd: Kwidzyn
Zarejestrowany: 2013-01-28
Posty: 165
Klan/Organizacja: Uchiha
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Członek Klanu

Re: Miasto

     Nie spodziewałem się że cios mógł być tak silny. Od razu wyłapuję jednak, że owy ruch musiał go kosztować sporo wysiłku. Staję znów do walki, mając gotowy plan działania. Znów atakuję go Housenką, tym razem wzmożoną, bo aż trzykrotnie większą liczbą, by odwrócić na moment jego uwagę. W zależności od tego, czy owy mężczyzna da na moment odwrócić swoją uwagę, czy nie mam przygotowane 2 plany działania.
     1. Gdy Obra traci na moment koncentrację znikam mu z oczu, przemieszczając się do sąsiedniego pokoju i wykonując Kasumi Juusha no Jutsu, tworząc osiem klonów, które to miały załatwić zmęczenie ze strony oponenta. W końcu, kiedy zaatakował mnie było widać, jak dużo go to kosztowało.
     2. Gdy Obra nie daje się złapać w moją zagrywkę postanawiam przejść do klasycznych metod. Wyciągam z torby dwa kunaie, po jednym do ręki i przypuszczam atak. Atakuję go szybkimi, pełnymi gracji nożownika ruchami, przenosząc ciężar ciała to z lewej na prawą, to z prawej na lewą, w zależności, gdzie potrzebuję docisku, że tak się wyrażę. Głównym moim celem są punkty witalne, w końcu walczymy, żeby wyłączyć przeciwnika, a szybki szturm przypuszczam głównie po to, by nie dać mu się trafić, samemu jednak trafiając.

[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]


Ekwipunek:
- Miecz-tasak [na plecach]
- Torba x2 [prawy i lewy pośladek]
- Pochwa na katanę x2 [przy pasie po obu stronach | puste x2]
Aktualny wygląd: KLIK! [UPDATE!]
Aktualny ubiór: KLIK! [UPDATE!]
https://imagizer.imageshack.us/v2/410x190q90/34/zml8.jpg
Mowa | Myśli | Szept
Seiyuu

Offline

 

#118 2013-03-29 18:58:34

Straznik 1

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1581

Re: Miasto

Niestety, Obra tak łatwo nie dał się wykiwać. Uniknął ataku używając swojej szybkości, jednak nie spuszczał z oczu chłopaka. Kiedy Uchiha zaczął atakować nożami, skóra mężczyzny jak by stwardniała przez co blokował ataki dłonią. Noże zostawiały niewielkie nacięcia, podobne do rys, a w rzeczywistości powinny rozciąć ostro skórę. W końcu złapał chłopaka za rękę i zaczął nim obracać z duża siłą niszcząc przy okazji niektóre meble, po czym rzucił Yosuke na sufit. Jak by tego było mało kiedy chłopak spadał ściągany siłą grawitacji Obra wyskoczył do góry mając zamiar ponownie wbić go w twardy beton. Reakcja Yosuke musi być szybka inaczej zazna kolejnej dawki bólu. Jednak mógł wykorzystać słabnącą szybkość i siłę Obry widoczną gołym okiem.

Offline

 

#119 2013-03-29 19:13:56

 Yosuke

Zaginiony

10879839
Skąd: Kwidzyn
Zarejestrowany: 2013-01-28
Posty: 165
Klan/Organizacja: Uchiha
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Członek Klanu

Re: Miasto

      "Muszę to wszystko przeciągnąć" - myślał Yosuke. Wola walki nie słabła z nim wcale a wcale. Wręcz przeciwnie - nakręcał się wraz z każdą sekundą spędzoną w tym pojedynku. Chociaż ból rósł wraz z każdym uderzeniem starał się tym zbytnio nie przejmować, biorąc przykład z przeciwnika. Niestety, nie mógł tego powiedzieć o skuteczności. Co to to nie - mężczyzna wydawał się być odporny na ataki fizyczne, sam natomiast mógł je wyprowadzać z powodzeniem, tak jak to zrobił teraz, rzucając nim jak szmacianą lalką w sufit. Gdy przeciwnik miał go zaatakować po raz drugi, Yosuke zebrał się w sobie, by móc jak najszybciej uniknąć ataku Obry, znaleźć się za nim i przypuścić kolejną serię ataków kunaiami na plecy przeciwnika. Tym razem jednak z większym dystansem i gotowością do uników, coby nie było nie zamierzał przestawać w swoim szturmie. Szybkość przeciwnika malała, co widać było gołym okiem, chłopak nie zamierzał się zmarnować takiej sytuacji.

[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]


Ekwipunek:
- Miecz-tasak [na plecach]
- Torba x2 [prawy i lewy pośladek]
- Pochwa na katanę x2 [przy pasie po obu stronach | puste x2]
Aktualny wygląd: KLIK! [UPDATE!]
Aktualny ubiór: KLIK! [UPDATE!]
https://imagizer.imageshack.us/v2/410x190q90/34/zml8.jpg
Mowa | Myśli | Szept
Seiyuu

Offline

 

#120 2013-03-29 19:19:56

Straznik 1

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1581

Re: Miasto

Yosuke zrobił zwinny unik za plecy Obry, który nawet nie uniknął następnego ataku. Każda kolejna broń coraz bardziej zagłębiała się w ciele mężczyzny co musiało świadczyć o słabnącej chakrze i sile. Wylądował na ziemi po chwili i z widoczną irytacją spoglądał na Uchihę.
- Ty mały.... Jak śmiesz!
Wykrzyczał, po czym zaczął biec w stronę Yosukę, a kiedy był blisko uderzył w ziemię, trzęsąca się i krusząca podłoga zbija z równowagi Yosuke, który jednak miał cień szansy na unik. Obra zaś nie zaprzestał na tym korzystając  z okazji znalazł się przed Uchihą i starał się wymierzyć celne uderzenie prosto w twarz chłopaka, na pięści miał widoczną, zebraną chakrę, co mogło oznaczać, że takie uderzenie skutecznie skruszy czaszkę Yosuke.

Offline

 

Stopka forum

RSS
Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB
Polityka cookies - Wersja Lo-Fi


Darmowe Forum | Ciekawe Fora | Darmowe Fora
najgorszy speedway manager ścianki pop-up