Ogłoszenie


#41 2012-04-20 21:53:45

Straznik 3

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1332

Re: Miasto

Gamatt miał racje. Bez problemu zdołał się obronić przed kulami ognia. Zaszokowani przeciwnicy starali się od niego uciec. Jednakże bez skutku. Shinobi nie zdążyli nawet zareagować, a zostali już przygnieceni kryształowymi blokami. Z mężczyzn została jedynie miazga. Teraz spokojnie już mógł zając się wyjściem za mur i zniszczeniem maszyn. Mógł już zauważyć, że na większej części muru zostały poustawiane drabiny, po których wchodzili na mur przeciwnicy, po czym schodzili na kolejnych postawionych. Jego zadaniem było teraz pozbycie się szybko drabin, choć też mógł wejść po jednej z nich ryzykując zepchnięcie z niej. W taki łatwy sposób bez naruszenia bramy mógł przedostać się w kierunku maszyn oblężniczych Lider Klanu.

Offline

 

#42 2012-04-21 11:44:04

 Gamatt

http://i.imgur.com/kKA5eqW.png

11236152
Zarejestrowany: 2009-10-28
Posty: 1727
Klan/Organizacja: Kiyoshi
KG/Umiejętność: Shouton
Ranga: Lider klanu
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 33 lata

Re: Miasto

Zbliżyłem się nieco do murów. Po chwili byłem już pod samymi murami, następnie stworzyłem kryształowy sześcian o wymiarach 40x40x40 cm i cisnął nią z całej siły prosto w drabiny. Lecący kawałek kryształu powinien powalić wszystkie drabiny na swojej drodze, a że były one ustawione w linii prostej to większość powinny leżeć już na ziemi. Później stworzyłem dużego, kryształowego smoka, na którego od razu wskoczyłem i wzniosłem się kilkanaście metrów tuż nad murami. Po krótkim czasie powinienem znaleźć się tuż nad machinami. Przez cały czas zachowywałem jednak bezpieczną odległość by móc zrobić unik przed nadlatującymi pociskami. Następnie zacząłem tworzyć jak największe bloki kryształowe tuż na mojej wysokości i puszczać je swobodnie na mój cel. Dzięki szybkości i ciężarowi powinny dosyć szybko zniszczyć nawet tak duże machiny


[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

Ostatnio edytowany przez Gamatt (2012-04-21 11:44:54)


http://i.imgur.com/yRtwNMX.png
[color=SlateBlue] [color=#3366FF]

Offline

 

#43 2012-04-21 12:39:11

Straznik 3

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1332

Re: Miasto

Po wykonaniu ruchów przez Gamatt'a drabiny zostały zniszczone. Mógł dostrzec, że żadna nie była już do użytku i spokojnie mógł przejść do kolejnego zadania.
Kiedy Lider Klanu przeleciał nad murami mógł dostrzec, że wokoło jest około pięćdziesięciu maszyn oblężniczych. Przed nim było dużo roboty, a nie zapowiadało się by to szybko minęło. Z dołu zaczęto strzelać do niego z ognistych pocisków, z kusz. Nie minęło pięć sekund, a w jego kierunku już leciał deszcz ognia. To jednak nie było najgorsze. Maszyny oblężnicze po woli zaczęły niszczyć doszczętnie mur, a miasto praktycznie stało w ruinach przez ich działania. Z daleka mógł dostrzec już około stu ludzi gotowych do wybicia wszystkich w mieście. Za nim jednak stała ta sama liczba wojowników uzbrojonych po zęby i gotowych do obronny.

Ostatnio edytowany przez Strażnik 3 (2012-04-21 17:12:57)

Offline

 

#44 2012-04-21 17:33:42

 Gamatt

http://i.imgur.com/kKA5eqW.png

11236152
Zarejestrowany: 2009-10-28
Posty: 1727
Klan/Organizacja: Kiyoshi
KG/Umiejętność: Shouton
Ranga: Lider klanu
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 33 lata

Re: Miasto

Postanowiłem stworzyć więc tuż pode mną kryształowy, kwadratowy, cienki, ale o bardzo dużym obwodzie płat. Powinien on po chwili zacząć spadać, jednocześnie odbijając lecące prosto w kierunku mojego smoka strzały.
Nie miałem zamiaru siedzieć sobie teraz wygodnie na moim stworzę, ale w dalszym ciągu kontynuowałem atak. Tym razem skupiłem się na likwidacji wojowników, którzy znajdowali się najbliżej miasta oraz machin, które były tuż obok nich (jeżeli takowe się tam znajdowały). Nie siliłem się teraz na jakąś innowację, bo nie to było moim celem. Sprawdzonymi środkami chciałem pozbawić dalszej możliwości poruszania się wrogich jednostek, zrzucając tuż na nich wielkie kryształowe bloki.

[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]


http://i.imgur.com/yRtwNMX.png
[color=SlateBlue] [color=#3366FF]

Offline

 

#45 2012-04-21 17:44:30

Straznik 3

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1332

Re: Miasto

Tak jak przypuszczał Gamatt wszystkie strzały zostały odbite. Jego przeciwnicy byli przerażeni i co niektórzy zaczęli nawet uciekać bojąc się o swoje życie. Z daleka mógł już zobaczyć, że obie armię kroczą w swoim kierunku. Kiedy już były blisko siebie można było dostrzec, że wojownicy broniący miasta są dziesięć razy silniejsi od przeciwników wybijając połowę z nich jedynie kunai'ami i shurikena'mi. Kiyoshi jednak nie miał się już o co obawiać ze strony przeciwników. Wszyscy, którzy sterowali maszynami oblężniczymi zaczęli uciekać. Jemu zostało tylko je zniszczyć.
Jak już miało zapowiadać się na spokój kolejna armia stu wojowników rzuciła się w kierunku jego sojuszników. Trudno im było teraz wygrać bo nie mieli przewagi liczebnej, lecz nadganiali to swoimi umiejętnościami.

Offline

 

#46 2012-04-21 18:20:03

 Gamatt

http://i.imgur.com/kKA5eqW.png

11236152
Zarejestrowany: 2009-10-28
Posty: 1727
Klan/Organizacja: Kiyoshi
KG/Umiejętność: Shouton
Ranga: Lider klanu
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 33 lata

Re: Miasto

Widząc, że kolejni wrogowie ruszyli w kierunku moich sojuszników, postanowiłem im choć trochę pomóc. Chciałem stworzyć jak najwięcej kryształowych bloków, które miałyby spać prosto na nieprzyjaciół. Umiejscowiłem je jednak ta gdzie miałem pewność, że nie trafią na ludzi, którzy są po mojej stronie, gdyż byłoby to karygodne.
Jednocześnie chciałem przy okazji zniszczyć kolejne machiny oblężniczy, które w dalszym ciągu stanowiły zagrożenie dla całego miasta. Taktyka była identyczna jak w poprzednim przypadku. Wydawało mi się, że jest to optymalne rozwiązanie, jeżeli robi się ogólny bilans zysków i strat.


[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]


http://i.imgur.com/yRtwNMX.png
[color=SlateBlue] [color=#3366FF]

Offline

 

#47 2012-04-22 16:36:36

Straznik 3

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1332

Re: Miasto

Z tego miejsca, w którym był mógł zauważyć, że mimo tego, że wrogowie mieli przewagę liczebną to jego sojusznicy wybijali ich wszystkich po kolei. Po pięciu minutach wrogowie byli wybici, a kolejni sojusznicy zaczęli podbiegać do maszyn oblężniczych.
Wszystkie maszyny po dziesięciu sekundach wybuchły, przez nałożone na nie wybuchające notki.
Najwidoczniej walki był już koniec, a obrońcy już wygrali. Po chwili dowódca wojowników wszedł na mur tak by być mniej więcej na tej samej wysokości co Lider Klanu i zaczął mówić:
- Dziękujemy Panu bardzo za te pomoc. Wiele mamy jeszcze do roboty. Powinniśmy się uwinąć w miesiąc lub dwa i odbudować miasto. Wydaje mi się, że na tym kończy się nasza współpraca. Mam nadzieje, że się spotkamy jeszcze w lepszych okolicznościach - powiedział, po tym pomachał ci na pożegnanie i odszedł szukając sobie zajęcia.

Offline

 

#48 2012-05-21 22:08:09

 Miri

Martwy

Zarejestrowany: 2012-03-21
Posty: 294

Re: Miasto

Miri patrząc na miasto w którym kwitł handel zastanawiała się nad tym nad czym ciągle myślała... w końcu ocknęła się ze snu przypominając sobie o Hayato który nie udzielił jej żadnych wskazówek , to też  stojąc przed nim powiedziała
- O co ci chodzi ? , o to co powiedziałam ? , posłuchaj nie jesteśmy przyjaciółmi bo ja ich nie mam , nie lubię cię tak jak twojego mistrza wiesz po co tu przybyłam , nic nas nie łączy żadne najdrobniejsze więzi  , więc nie graj urażonego dzieciaka i zajmij się misją bo ona jest najważniejsza , nie to co ty myślisz . Odwróciła się do niego plecami powoli idąc na przód poprawiając miotacz pod lewym rękawem płaszcza jednak zachowując dostateczną odległość by usłyszeć instrukcje dotyczące misji .

Ostatnio edytowany przez Miri (2012-05-21 22:09:14)

Offline

 

#49 2012-05-21 22:22:12

Straznik 1

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1581

Re: Miasto

- Urażonego dzieciaka? Wybacz, za bardzo przejmuję się innymi... Masz rację nic mi do twoich spraw, będziesz robiła to co będziesz chciała. - Powiedział, po czym wziął głęboki oddech aby zebrać myśli, chwilę to trwało, aż w końcu zaczął mówić idąc przez jedną z ulic miasta. - Kiedyś istniał klan nazywany "Yama", mieścił się na jednej z gór w Hidari, stąd nazwa. Yama cechowali się umiejętnością przesyłania i gromadzenia chakry w danym przedmiocie. Na tej zasadzie stworzyli jutsu, którym zaczęli gromadzić chakrę w kilku maskach, po założeniu pieczęć miała się uwalniać i reagować wyłącznie na krew Yama, po tym cała energia spływała na nosiciela przedmiotu. Jednak nie każdy był zdolny do pełnej kontroli maski, po długim czasie zaczęto tworzyć nowe maski, które stały się ich główną bronią. W tym czasie klan podzielił się na dwie części. Klan Kuroyama - Byli to członkowie starego klanu Yama, którzy potrafili częściowo korzystać z mocy masek, dodatkowo moc negatywnie wpływała na ich zachowanie. Klan Shiroyama - Byli członkami starego klanu Yama, którzy potrafili całkowicie opanować moc każdej z masek. Kuro stali się pewnego rodzaju sługami Shiro, z wiadomych powodów... - Przerwał na chwilę, po czym kontynuował. - Teraz Yama nie istnieją a ich krew jest rozrzucona po całym kontynencie, każdy może być jednym z potomków Yama. Ja urodziłem się z krwią Kuro, a ty... - Po tym przerwał zatrzymując się, chwilę tak stał, jednak po chwili ruszył dalej. - Mistrz twierdzi, że możesz posiadać krew Shiro, jeżeli to prawda automatycznie staję się twoim ochroniarzem. Będę gotów poświęcić życie za ciebie i nie pozwolę abyś kroczyła złą ścieżką... - Powiedział tonując ostatnie zdanie, aby przemówić dziewczynie do rozsądku.

Offline

 

#50 2012-05-21 22:33:23

 Miri

Martwy

Zarejestrowany: 2012-03-21
Posty: 294

Re: Miasto

Miri uważnie wysłuchała tego co miał jej do powiedzenia Hayato , były to słowa które w pewnym stopniu oszołomiły dziewczynę , o dziwo nie były to słowa dotyczące maski ale chłopaka który postanowił się jej ofiarować . Jednak Miri przez mgnienie oka tkwiąca w szoku , zaraz odpowiedziała mu wolnym bezbarwnym i opanowanym tonem , tonem aż zanadto bezbarwnym...
- Jeśli to prawda to znaczy że siła którą posiądę jest bliżej niż myślałam , co zaś tyczy się ciebie to nic nie musisz a nawet nie możesz iść ze mną , nie potrzebuję twojej ochrony i nie próbuj mnie "nawracać" bo to nie potrzebne , a jeśli spróbujesz to będziesz musiał mnie zabić .

Offline

 

#51 2012-05-21 22:45:54

Straznik 1

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1581

Re: Miasto

- To nie tak, że chcę cię nawracać, czy podążać za tobą... Jeśli naprawdę jesteś Shiro to jest to mój obowiązek, który odziedziczyłem wraz z krwią. Ale jest coś jeszcze... - Powiedział tutaj uśmiechając się, jednak nie dokończył. - Nie bez powodu Shiro trzymali przy sobie Kuro... Musieli mieć w tym swój cel. - Dodał, po czym skręcił i ruszył następną uliczką w której się zatrzymał. - Aby znaleźć maskę musimy najpierw zdobyć informacje na temat jej dokładnego położenia. Pomoże nam w tym pewna osoba, która powinna się pojawić za niedługo tą uliczką, jednak będziemy musieli wyciągnąć z niego to siłą... - Po tym chłopak wskoczył na dach lekko się chowajac i wyczekując celu.

Offline

 

#52 2012-05-22 15:08:19

 Miri

Martwy

Zarejestrowany: 2012-03-21
Posty: 294

Re: Miasto

Miri nie do końca rozumiała słowa Hayato który urwał w pół zdania , dziewczyna jedna nie chciała się pogodzić ze słowami Hayato .
- Tak sądzisz , to rozkazuję ci pomóc mi zdobyć moc o jakiej nikt nie śnił , wyrwać Matsuo z zaświatów i postawić go przede mną , nie uczynisz tego bo nikt tego nie uczyni więc jeśli masz krztę silnej woli to przerwij swój wieczny łańcuch niższości którym obarczyli cię przodkowie .
Miri wysłuchała instrukcji Hayato dotyczących misji , wolnym krokiem przeszła kilkanaście metrów opierając się plecami o ścianę spoglądała w stronę z której miał nadejść osobnik , poprawiła broń przytroczoną do lewej ręki pod rękawem w oczekiwaniu na cel misji .

Offline

 

#53 2012-05-22 15:43:26

Straznik 1

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1581

Re: Miasto

Hayato jak i Miri zajęli miejsca, po dłuższym czasie w uliczkę wszedł dość pulchny mężczyzna. Chłopak zerknął na swoją towarzyszkę, po czym kiwnął głową, na znak, że to właśnie jest cel. Kiedy owy mężczyzna znalazł się przed Miri za nim pojawił się Hayato odcinając mu drogę. - Kazuma... Przysyła nas Isoshi. - Oznajmił, po czym jego ręce rozbłysły chakrą, młody chłopak z gotową techniką "chakra no mesu" czekał na odpowiedź mężczyzny. - Ah tak... Isoshi? A więc chodzi o to,,, - Odezwał się, po czym zaczął składać pieczęcie, a Hayato ruszył na niego z zamiarem ataku.

Offline

 

#54 2012-05-22 16:32:24

 Miri

Martwy

Zarejestrowany: 2012-03-21
Posty: 294

Re: Miasto

Miri widząc zbliżającego się człowieka spojrzała na Hayato który pokazywał z dachu ręką na znak że to ich cel ,  Miri dotychczas oparta o ścianę wolnym krokiem stanęła na środku uliczki zagradzając przejście , zaś od drugiej strony uliczki stał teraz Hayato który mówił do otyłego mężczyzny , po chwili chłopak ruszył w stronę pucatego człowieka   który formował pieczęć odwracając się do Miri plecami (najwidoczniej jej nie zauważył)  .
Miri wykorzystując moment wyprowadziła Goukakyuu no jutsu   po czym zaczęła biec w stronę mężczyzny aby zatrzymać się nieopodal walczących (ok.10 m) , aby móc w każdej  chwili pomóc   Hayato który najwidoczniej w przeciwieństwie do Miri bardziej specjalizował się w walce w ręcz .

Offline

 

#55 2012-05-22 16:43:48

Straznik 1

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1581

Re: Miasto

Naturalnie przeciwnik widział Miri i także po wypowiedzi Hayato mógł się domyślić, że jest z nim, mimo to nie przejmował się nią, bardziej skupiając na chłopaku. Wkrótce technika kuli ognia pochłonęła mężczyznę, jednak ten szybko wyleciał z niej w postaci wielkiej masywnej kuli, która zmierzała teraz w stronę młodej Uchihy. Kula z grubasa była dość dużą, wystarczająca by zgnieść ją, do tego była szybka. Hayato widząc to przyśpieszył cały czas będąc gotowym do ataku, jednak jego cel ciągle się oddalał. Teraz właśnie Miri znajduje się w niebezpieczeństwie. Kula obejmuje całą uliczkę, także wyminięcie nie będzie łatwe.

Offline

 

#56 2012-05-22 17:09:03

 Miri

Martwy

Zarejestrowany: 2012-03-21
Posty: 294

Re: Miasto

Miri po nieudanej próbie podpalenia przeciwnika spostrzegła jak ten napuchł pod postacią wielkiej kuli , toczył się w jej stronę , Miri bardzo szybko kumulując czakrę w stopach wbiegła na ścianę jednego z budynków , wbiegając po niej na dach miotała w pędzącą kulę kunaie aby połączyć konieczne z pożytecznym,
dobry jest ale na nas dwoje raczej nie wystarczy mu sił , jest zapewne członkiem klanu który raczej charakteryzuje się w tego typu jutsu , Miri nie mając czasu na rozmyślania patrzyła jak Hayato pędzi za grubym muszę mu jakoś pomóc , może być potrzebny bo czuję że to nie koniec , dziewczyna wkładając sobie w zęby cztery senbon , jak również cztery do miotacza zeskoczyła z dachu pojawiając się za Hayato .

Offline

 

#57 2012-05-22 17:18:21

Straznik 1

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1581

Re: Miasto

Miri skutecznie uniknęła ataku, jednak jej kunai'e po prostu odbiły się od toczącej się kuli. Kiedy dziewczyna pojawiła się za towarzyszem przeciwnik zmienił się spowrotem w normalnego grubaska. - Nieźle, jednak to nie wystarczy. - Powiedział, po czym Hayato zwrócił się do Miri. - Pamiętaj, że nie możemy go zabić, musimy wyciągnąć z niego informacje... - Mówił to spokojnie, po czym szybko przeszedł do pozycji obronnej, kiedy grubasek odwrócił się do dwójki stojąc przodem. - Same dzieciaki nie wystarczą, żeby mnie pokonać... - Po tych słowach mężczyzna zmienił się w błoto, a za dwójką pojawił się oryginalny on uderzając Hayato i posyłając go na drugi koniec uliczki, chwilę później szykował pięść by uderzyć Uchihę. Chłopakowi nie trzeba było dać dużo czasu nim się pozbierał, kiedy pięść grubasa leciała w Miri nagle opadła niekontrolowana dając Miri szansę na szybką kontrę. Jak to się stało? Kiedy Hayato dostał zdążył dotknąć rękę przeciwnika techniką chakra no mesu, którą miał cały czas aktywną.

Offline

 

#58 2012-05-22 17:32:00

 Miri

Martwy

Zarejestrowany: 2012-03-21
Posty: 294

Re: Miasto

Miri w mgnieniu oka wykorzystała podaną jej przez Hayato szansę a powietrze przeszył świst wylatującej z torby stalowej linki , podbiegając bardzo szybko do grubego cisnęła kunai-em przeplecionym przez  linkę w ścianę za jego plecami zataczając wokół niego koła plątała go linką ciskając coraz to nowe kunaie tak że po chwili wyglądał jak mucha w pajęczynie , następnie Miri równie szybko stanęła przed grubym szykując się do formowania pieczęci Ryuuka no jutsu a teraz mów , chyba że masz ochotę przetestować  pieczoną muchę . Wbrew pozorom jej głos nie brzmiał zbyt żartobliwie , widoczne było że się nie zawaha .

Offline

 

#59 2012-05-22 18:09:19

Straznik 1

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 1581

Re: Miasto

Kiedy Miri obwiązała przeciwnika ten nie miał jak uformować pieczęci, przez co nawet jego technika mięsnej kuli się nie przyda. - Cholerne dzieciaki... Podobna maska znajduje się na szczycie gór w Oni no Kuni... Przejście zaczyna się u podnóża gór, a kończy się na jej szczycie ponad chmurami. Hayato, twoi znajomi już jej szukają... - Dodał na koniec lekko się uśmiechając, po czym chłopak złożył pieczęć, a link się rozluźniły uwalniając mężczyznę, który szybko zniknął. - A więc wiemy gdzie mamy się udać... Nie wychodzi ci zgrywanie poważnej... - Powiedział na koniec żartobliwie lekko się śmiejąc. Po tym chłopak ruszył kolejną uliczką zmierzając w stronę Oni no Kuni. - Udamy się przez Kraj Rzek, później przez Enko. Tam zrobimy pierwszy postój. - Później, aż do Enko Hayato podróżował głównie w ciszy.

Offline

 

#60 2012-05-22 18:55:09

 Miri

Martwy

Zarejestrowany: 2012-03-21
Posty: 294

Re: Miasto

Miri ruszyła śladem Hayato wolnym krokiem przebyła uliczkę w której jeszcze niedawno panował  rumor który zwabiłby tu nie jednego ciekawskiego przechodnia , o dziwo nie zajrzał tu żaden z rodzaju tych którzy bardziej od swego życia cenili wścibianie nosa w nie swoje sprawy . Idąc w między czasie zwijała dokładnie stalową linkę którą tak jak miotaczem senbon lubiła się często posługiwać , linka musiała być bardzo dobrze zwinięta oraz odpowiednio umiejscowiona w torbie , w innym wypadku linka w trakcie walki mogłaby zacząć się plątać lub za jednym pociągnięciem nie wylecieć z torby . Opuszczali  miasto Tanechigai...

[z/t---> Kraj Rzek]

Offline

 

#61 2012-06-14 20:45:19

 Gamatt

http://i.imgur.com/kKA5eqW.png

11236152
Zarejestrowany: 2009-10-28
Posty: 1727
Klan/Organizacja: Kiyoshi
KG/Umiejętność: Shouton
Ranga: Lider klanu
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 33 lata

Re: Miasto

Leżakując sobie tuż za jedną z knajp, przykryty jakąś gazetą i szmatą, przeleżałem długi okres czasu. Jak się później okazało za długi. Mimo to jednemu z posłańców udało się mnie odnaleźć, czym zdobył sobie u mnie duży szacunek. Nie mogłem wdać się z nim w dłuższą pogawędkę, ponieważ po przekazaniu listu od razu się ulotnił.
Nadawcą wiadomości był sam świeżo upieczony Lord Feudalny Kraju Ziemi. To na jego polecenie miałem jak najszybciej przybyć do jego posiadłości. W treści nie zostały umieszczone żadne szczegóły, co mnie trochę zaniepokoiło. Chcąc nie chcąc, musiałem wypełnić polecenie. Wyrzuciłem wszystkie gazety oraz szmaty do śmietnika i ruszyłem do posiadłości Lorda Feudalnego. Po drodze jednak wstąpiłem do kilku miejsc, by sprawić jakieś pierwsze, pozytywne wrażenie na tej osobie.

[z/t ---> Posiadłość Lorda]


http://i.imgur.com/yRtwNMX.png
[color=SlateBlue] [color=#3366FF]

Offline

 

#62 2012-11-23 19:00:47

Matsuo

http://img708.imageshack.us/img708/9917/postacroku.png

35457109
Zarejestrowany: 2011-02-25
Posty: 1682
Klan/Organizacja: Uchiha
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Edo Tensei
Płeć: Mężczyzna
Wiek: Nieśmiertelny

Re: Miasto

No i wreszcie Matsuo dotarł do Tanuzy w Kraju Ognia. Wkroczył wolnym krokiem do miasta, po czym skierował się do najbliższego baru, tym razem nieco innego, na wyższym poziomie. Tam postanowił rozpocząć poszukiwania niejakiej Senshi. Wkroczył do pomieszczenia bardzo powoli, rozejrzał się dookoła, po czym podszedł do barmana.
- Witam, poszukuję pewnej osoby. Może jest tu osoba, która zwie się "Senshi"?
Zapytał spokojnie i dość uprzejmie, wolał na razie sprawy rozwiązywać dyplomatycznie. Czekając na odpowiedź rozejrzał się po zebranych, a może upatrzy swój cel, chodź nie wie nawet jak ona wygląda. Liczył na szybką konfrontację z kobietą.

Offline

 

#63 2012-11-24 18:18:19

 Masaru

http://i.imgur.com/Fp8cR3a.png

status gambi91pl@jabber.atm
6274071
Zarejestrowany: 2009-09-05
Posty: 1747

Re: Miasto

Nasz młody i martwy Uchiha wszedł do gustownego, ale niezbyt kosztownie urządzonego pomieszczenia, który był wizytówką baru "Nanasana". Długo nie podziwiał uroków dekoracji i miał rację, bo nie było tutaj nic szczególnie wyróżniającego się. Skierował swe kroki ku barowi, a zanim zobaczył łysego faceta z bokobrodami oraz z blizną na policzku. Sprawiał wrażenie człowieka, który nie jedno przeszedł i raczej niczego się nie bojącego. Spojrzał na nowo przybyłego klienta i od razu podszedł do lady, gdy on też to uczynił. Wysłuchał, co miał do powiedzenia Matsuo, a następnie nerwowo się nachylił do niego. Szeptem do niego rzekł:
- Ciszej! Nie wolno wywoływać tego imienia! Chcesz umrzeć?! - przerwał, by rozejrzeć się po lokalu czy nikt nie czyni czegoś podejrzanego, a następnie kontynuował szeptanie:
- Nieoficjalnie tym miastem rządzi ona, a jej imię jest zakazany słowem. Jeśli Ci życie miłe to radzę Ci znikać. - po tych słowach odsunął się, by ich podejrzane rozmowy nie zwróciły czyjeś uwagi.

Offline

 

#64 2012-11-24 18:33:01

Matsuo

http://img708.imageshack.us/img708/9917/postacroku.png

35457109
Zarejestrowany: 2011-02-25
Posty: 1682
Klan/Organizacja: Uchiha
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Edo Tensei
Płeć: Mężczyzna
Wiek: Nieśmiertelny

Re: Miasto

Matsuo wysłuchał tego co miał do powiedzenia barman, kiedy ten kazał mu znikać Uchiha uśmiechnął się.
- Życie? Czymże jest życie... Muszę się z nią spotkać, powiesz mi gdzie ona jest, inaczej może się tu stać coś złego... Może nawet cały lokal zniknie z powierzchni ziemi...
Powiedział uśmiechając się pod maską. Miał nadzieję, że barman przemyśli swoją sytuację, gdyby tylko wiedział z kim ma do czynienia. Wszystko mówił dość cicho, by tylko ten mógł to usłyszeć, jednak to za niedługo mogło się zmienić. Uchiha ponownie rozejrzał się po pomieszczeniu, sprawdzić, czy może nie zwrócił na siebie czyjejś uwagi. Miał już pewien plan jak wyciągnąć z niego informacje w razie gdyby nie chciał współpracować.
- To jak? Może przemyślisz to? Nie chciałbym tu robić zbyt dużego bałaganu...
Dodał, po czym czekał na odpowiedź barmana.

Offline

 

#65 2012-11-25 16:03:54

 Masaru

http://i.imgur.com/Fp8cR3a.png

status gambi91pl@jabber.atm
6274071
Zarejestrowany: 2009-09-05
Posty: 1747

Re: Miasto

Reakcja faceta chyba nie zdziwiła Matsuo, ponieważ ten zbladł, a na skroni pojawiły się krople potu. Rozbiegane oczka szukały możliwości ratunku, ale nie znalazły, bo spojrzał na kłopotliwego klienta swego i zrezygnowany spuścił głowę. Zrobił kilka wydechów, a następnie wrócił wzrokiem do młodzieńca i szepnął mu tak:
- Powiem Ci tyle, że i tak stracę życie, a wolałbym pożyć jeszcze trochę. Nie wiem, kto mógłby Ci pomóc, bo wolę się trzymać od tego z dala. - chrząknął na końcu, by następnie przyjąć normalną dla niego pozycję i już normalnym głosem kontynuować:
- No to co Pan zamówi?

Offline

 

#66 2012-11-25 17:07:15

Matsuo

http://img708.imageshack.us/img708/9917/postacroku.png

35457109
Zarejestrowany: 2011-02-25
Posty: 1682
Klan/Organizacja: Uchiha
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Edo Tensei
Płeć: Mężczyzna
Wiek: Nieśmiertelny

Re: Miasto

Matsuo faktycznie nie zdziwiły słowa barmana, jednak nie było to to czego oczekiwał. Kiwnął głową na szepty mężczyzny, po czym odpowiedział normalnym tonem.
- Butelkę Sake....
Kiedy barman odwrócił się by podać mu to co zamówił Uchiha aktywował swój kalejdoskopowy sharingan. W momencie, kiedy Matsuo otrzymał swoje zamówienie spojrzał barmanowi prosto w oczy i rzucił na niego swoją iluzję. Mężczyzna znajdował się w pustej przestrzeni. W rzeczywistości martwy Uchiha zapytał.
- Powiedz mi wszystko co wiesz na temat Senshi....
Wypowiedział to tak cicho by tylko on to mógł usłyszeć, zaś w iluzji facet dostawał ogromne dawki przeróżnego bólu, dopóki nie wypaplał wszystkiego co wie.
[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

Offline

 

#67 2012-11-26 19:02:53

 Masaru

http://i.imgur.com/Fp8cR3a.png

status gambi91pl@jabber.atm
6274071
Zarejestrowany: 2009-09-05
Posty: 1747

Re: Miasto

Mężczyzna niczego nie podejrzewając odwrócił się od klienta i zaczął przygotowywać żądane zamówienie. Wziął butelkę sake w czysto białej buteleczce i płaski "kieliszek", a gdy się odwrócił stało się coś, czego się nie spodziewał. Zmieniło się otoczenie wokół niego, a tym samym i jego zachowanie. Człowiek nie mógł przez chwilę zrozumieć, co tu się dzieje, ale gdy usłyszał głos niedoszłego klienta zrozumiał jedno - ninja i ich sztuczki. Po chwili zostało zadane mu pytanie, a następnie doznał wielkiego bólu "na zachętę", żeby był bardziej skory do udzielenia odpowiedzi. Walczył barman z bólem przez jakiś czas, by upaść na ziemię ze zmęczenia z powodu ilości przyjętych na siebie nieprzyjemnych rzeczy.
Dyszał facet na ziemi przez chwili jakby obojętny na wszystko rzekł tymi słowami z wielką trudnością:
- Ona... na pewno... jest gdzieś... w tym mieście. Żyje... w cieniu, ukryta... za swoimi ludźmi. Ona... jest złem... tego miasta. - przerwał łapiąc oddech. Spojrzał na torturującego go gościa i uśmiechnął się. Wyciągnął z kieszeni sztylet i dźgając się w klatkę piersiową, rzekł do niego:
- I tak byłem martwy... - a po chwili ofiara iluzji już nie żyła.

Offline

 

#68 2012-11-26 20:59:35

Matsuo

http://img708.imageshack.us/img708/9917/postacroku.png

35457109
Zarejestrowany: 2011-02-25
Posty: 1682
Klan/Organizacja: Uchiha
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Edo Tensei
Płeć: Mężczyzna
Wiek: Nieśmiertelny

Re: Miasto

Matsuo słuchał swej ofiary bez słowa delektując się sake i siedząc spokojnie przed ladą. Przerwał jednak spożywanie trunku, kiedy mężczyzna wyciągnął sztylet i się nim dźgnął. Uchiha odwrócił się na krześle i spojrzał po zebranych.
- Zabił się... Ach, wielka szkoda, miałem zamiar wyciągnąć z niego więcej informacji...
Mówił sam do siebie po cichu, westchnął na koniec, po czym rozejrzał się jeszcze raz dezaktywując swoje czerwone oczy. Wstał i podszedł do barmana, jego ostatnie słowa były dość podejrzane. "I tak byłem martwy..." to oznaczało, że prawdopodobnie wiedział coś więcej, a to cwaniaczek przetrwał taką dawkę bólu i zapewne nie wydusił wszystkiego. Matsuo przeszukał ciało, zaplecze, po czym wyszedł z lokalu jeżeli była taka możliwość, niepostrzeżenie wskoczył na dach i zaczął się rozglądać.
-... " Jest złem tego miasta..."
Powtarzał słowa martwego barmana szukając potencjalnego miejsca pobytu kobiety. Zrobiło się zapewne lekkie zamieszanie w poprzednim lokalu przez śmierć człeka, może to i lepiej, może Senshi sama go znajdzie  i oszczędzi mu szukania? Kto wie, tymczasem Uchiha regenerował ubytki w chakrze.
[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

Offline

 

#69 2012-11-27 23:29:38

 Masaru

http://i.imgur.com/Fp8cR3a.png

status gambi91pl@jabber.atm
6274071
Zarejestrowany: 2009-09-05
Posty: 1747

Re: Miasto

Obecni w barze ludzie zauważyli śmierć barmana, ale z miejsca się nie ruszyli. Na ich twarzach nie było widać żadnych emocji, co wskazywałoby na to, że śmierć nie jest im obca. Matsuo szukał jakichkolwiek poszlak w lokalu, ale jedyne co znajdywał to alkohol, którego było od groma w ilości i rodzajów. Wychodząc na ulicę chłopak ujrzał praktycznie ten sam widok jaki żegnał wchodząc do właśnie opuszczanego lokalu. Na dachu Uchiha mógł poczuć wiatr we włosach, który wywoływał uczucie senności.
Pewnej chwili w czasie mrugnięcia oczyma chłopaka pojawił się przed nim tajemniczy i wysoki facet wystylizowany na lokaja z maską na twarzy. Ukłonił się przed, a rozmowę rozpoczął tymi o to słowami:
- Witaj wojowniku. Co Cię sprowadza do tego miasta?

Offline

 

#70 2012-11-28 15:57:55

Matsuo

http://img708.imageshack.us/img708/9917/postacroku.png

35457109
Zarejestrowany: 2011-02-25
Posty: 1682
Klan/Organizacja: Uchiha
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Edo Tensei
Płeć: Mężczyzna
Wiek: Nieśmiertelny

Re: Miasto

Matsuo rozglądał się, zawiał kilka razy letni wiaterek, po którym zrobił się lekko senny, jednak będąc w sumie umarlakiem chyba niezbyt mu to przeszkadzało. Nagle pojawił się przed nim tajemniczy jegomość, wysłuchał go, po czym odpowiedział spokojnie.
- A kto pyta?
Zapytał dość przyjaźnie swoim "nowym" głosikiem, w każdej chwili był gotowy zareagować, gdyż tajemnicza osoba wyglądała podejrzanie, ale chyba udał się jego plan. Spoglądał spod maski na jegomościa i czekał na odpowiedź.

Offline

 

#71 2012-11-29 23:07:47

 Masaru

http://i.imgur.com/Fp8cR3a.png

status gambi91pl@jabber.atm
6274071
Zarejestrowany: 2009-09-05
Posty: 1747

Re: Miasto

Chudy mężczyzna czekał na odpowiedź na swoje pytanie, a gdy je dostał skromnie odpowiedział trzymając ręce za plecami.
- Czyżby miłościwy Pan byłby ślepcem bądź głupcem? Niech się Pan rozejrzy dookoła, a ujrzy Pan doskonale, że jedyną osobą, która mogła spytać, oczywiście byłem ja! - facet mówił to tak żartobliwym głosem, że prawie sam się nie zaśmiał ze swojej "śmieszności".
Gdy się "ogarnął" i odruchowo poprawił mankiety, z poprzednią powagą w głosie rzekł ponownie:
- Ja pytam... - powaga była na tak wysokim poziomie, że większość ludzi przestraszyłaby się. Nasz Matsuo ma małe wyzwanie przed sobą.

Offline

 

#72 2012-11-30 18:33:43

Matsuo

http://img708.imageshack.us/img708/9917/postacroku.png

35457109
Zarejestrowany: 2011-02-25
Posty: 1682
Klan/Organizacja: Uchiha
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Edo Tensei
Płeć: Mężczyzna
Wiek: Nieśmiertelny

Re: Miasto

Matsuo słysząc słowa nieznajomego westchnął głośno pod maską. Podrapał się po tyle głowy i uniósł bezradnie ręce.
- Eh... To wiem. Chodziło mi o coś innego, na przykład, kim pan jest, dla kogo pracuje i jaka buźka kryje się pod maską. Więc? Mnie sprowadza tutaj jedynie chęć wzbogacenia swej wiedzy.
Mówił podchodząc do nieznajomego i zatrzymując się przed nim w odległości jednego kroku. Następnie zaczął sobie wolnym krokiem krążyć wokół tajemniczego jegomościa.

Offline

 

#73 2012-11-30 23:29:12

 Masaru

http://i.imgur.com/Fp8cR3a.png

status gambi91pl@jabber.atm
6274071
Zarejestrowany: 2009-09-05
Posty: 1747

Re: Miasto

Mężczyzna zachowywał, a może próbował zachowywać stoicki spokój, gdy Matsuo go obchodził dookoła i wypytywał o jakieś, jak dla niego, szczególiki. Podrapał się po biodrze, a następnie zaczął się zastanawiać nad odpowiedzią, dając o tym znać poprzez buczenie. Po chwili albo dwóch stwierdził, że już może odpowiedzieć na wybrane przez siebie pytanie:
- Jestem lokajem jak widać po moim jakże skromnym stroju. Pracuję dla... oczywiście dla mojego... pracodawcy! - dumny był facet z tejże odpowiedzi i się z tym nie krył.
- Moja buźka to tajemnica tak wielka, że sam nic o niej nie wiem. - tutaj lekko spoważniał dziwny gość.
Kontynuował swoją ekscentryczną gadkę:
- Wiedza? A skąd ta chęć pozyskania wiedzy? Dla celów wyższych od starty pieniędzy? - nachylił się z ciekawością w stronę wojownika Uchiha.

Offline

 

#74 2012-12-01 00:45:31

Matsuo

http://img708.imageshack.us/img708/9917/postacroku.png

35457109
Zarejestrowany: 2011-02-25
Posty: 1682
Klan/Organizacja: Uchiha
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Edo Tensei
Płeć: Mężczyzna
Wiek: Nieśmiertelny

Re: Miasto

Zirytowany gierką nieznajomego Matsuo zatrzymał się za nim. Stał w milczeniu wpatrując się w jegomościa.
- Nie twój interes... Poszukuję pewnej osoby, mam do niej interes...
Mówił, spokojnie i powoli, lecz lekko poirytowany.
- Zatem panie lokaju, może mi pomożesz? Poszukuję osoby imieniem... Senhi. Z tego co wiem ciekawa to osoba jest, ponoć trzęsie miastem... Mam do niej interes... Więc? Może mi pomożesz? Mam wrażenie, że wiesz więcej niż myślę.
Przez prawą rękę przebiegły niewielkie wyładowania elektryczne, praktycznie niewidoczne. W razie podejrzanych działań Uchiha potraktowałby lokaja Chidori.

Offline

 

#75 2012-12-01 23:37:01

 Masaru

http://i.imgur.com/Fp8cR3a.png

status gambi91pl@jabber.atm
6274071
Zarejestrowany: 2009-09-05
Posty: 1747

Re: Miasto

Pan lokaj wyprostowany stał i czekał na jakże emocjonujące zagranie ze strony niecodziennego gościa tych stron. Wiedział, że musi być uważny, bo inaczej skończy się to w niezbyt miły sposób. Moment po zadaniu pytania przez chłopaka, facet odpowiedział normalnym głosem:
- Wiem wiele, a może aż za wiele. Któż to wie... Jestem lokajem, pani, jak Wy ją określacie, Senshi. Z jej usług wywiadowczo-informatorskich korzysta pół świata, ... drugie nie wie o niej. Niestety jej usługi nie są... hmm... jakby tu powiedzieć... ah! dostępne dla wszystkich, więc musi pan liczyć z tym, że nie dostanie pan przywileju zaszczytu przebywania w towarzystwa mej pani. Może niech się pan przedstawi, bym wiedział, z kim mam do czynienia? Wtedy zasięgnę wiedzy i się dowiem, czy jest pan mile widziany. - skończył długą gadkę i czekał cierpliwie na odpowiedź Matsuo.

Offline

 

#76 2012-12-03 17:39:10

Matsuo

http://img708.imageshack.us/img708/9917/postacroku.png

35457109
Zarejestrowany: 2011-02-25
Posty: 1682
Klan/Organizacja: Uchiha
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Edo Tensei
Płeć: Mężczyzna
Wiek: Nieśmiertelny

Re: Miasto

Matsuo stał i słuchał lokaja, a więc udało się, człek ten miał dostęp do Senshi, pod maską Uchiha uśmiechnął się, po czym milczał, na pytanie rozmówcy.
- Kim jestem?... Jestem Uchiha Gisaku, uczeń ostatniego lidera klanu Uchiha - Matsuo.
Podał fałszywą tożsamość, skoro Senshi jest tak dobrym informatorem ,lepiej, żeby nie dowiedziała się, że Matsuo jest wśród żywych, informacja mogłaby się szybko roznieść, a tego nie chciał.
-... Może kiedyś o mnie słyszałeś... Więc?
Dodał, po czym czekał na odpowiedź.

Offline

 

#77 2012-12-04 22:00:25

 Masaru

http://i.imgur.com/Fp8cR3a.png

status gambi91pl@jabber.atm
6274071
Zarejestrowany: 2009-09-05
Posty: 1747

Re: Miasto

Mężczyzna ze spokojem słuchał do tej chwili nieznanego mu typa. Gdy usłyszał odpowiedź, zaczął się drapać teatralnie po podbródku odchylając się leciutko do tyłu. Najwidoczniej myślał przez chwilę nad tym, co przed chwilą usłyszał. Co dokładnie robił przez te krótkie chwile, nikt nie wie. Może nic?
Po tej całej czynności wyprostował się i spojrzał w stronę Uchiha. Przerwał ciszę słowami:
- Uchiha? Jedynym członkiem tego klanu był sam Masaru-sama. Był naszym najlepszym klientem... Jako uczestnik Wojny z Mistrzem powinieneś wiedzieć, że powrócił do żywych, co nie? Więcej nie wiemy o wojnie, ale może Ty się z nami podzielisz tymi informacjami w zamian za to, czego Ty poszukujesz, hmmm? - skończył swoją odpowiedź tajemniczy lokaj.

Offline

 

#78 2012-12-04 22:08:38

Matsuo

http://img708.imageshack.us/img708/9917/postacroku.png

35457109
Zarejestrowany: 2011-02-25
Posty: 1682
Klan/Organizacja: Uchiha
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Edo Tensei
Płeć: Mężczyzna
Wiek: Nieśmiertelny

Re: Miasto

Dobrze, że Matsuo miał maskę, gdyby nie to ostałby od razu zdemaskowany. Słysząc o wojnie i o tym, że Masaru został wskrzeszony oczy prawie wyszły mu z orbit. Chwilę stał w milczeniu, po czym oblizał się pod maską z szyderczym uśmiechem.
- A więc został wskrzeszony... Sam Uchiha Masaru, idealnie... Może być jeszcze zabawniej niż się spodziewałem, muszę tylko wyciągnąć od nich informacje. Zdaje się, że w końcu stanę z nim twarzą w twarz osobiście, ile to już minęło od kiedy z nim rozmawiałem? A tak... Walka z Eizo...
Pomyślał sobie, po czym odchrząknął i odpowiedział spokojnym tonem.
- Zaprowadź mnie do Senshi, w zamian przekaże wam informacje, które możliwe, że wasz zaciekawią...
Powiedział czekając na odpowiedź lokaja.
-... Ichuza będzie mi musiał wyjaśnić kilka rzeczy... Wojna... Ciekawe...
Dodał w myślach czekając na odpowiedź lokaja.

Ostatnio edytowany przez Matsuo (2012-12-04 22:09:01)

Offline

 

#79 2012-12-04 23:28:16

 Masaru

http://i.imgur.com/Fp8cR3a.png

status gambi91pl@jabber.atm
6274071
Zarejestrowany: 2009-09-05
Posty: 1747

Re: Miasto

Mężczyzna stał i przypatrywał się ciągle rozmówcy oraz oczywiści słuchał z uwagą wypowiadanych przez niego słów. Cóż to byłaby za rozmowa, w której jedna ze stron, by nie słuchała, co ma do powiedzenia druga strona. Jako lokaj musiał prezentować sobą szczyt kultury, a przynajmniej się starać. Każda wada źle, by świadczyła o jego pani, a jakby nie patrzeć ona musiała mieć wysoką renomą utrzymującą się ciągle.
- Zanim zaprowadzę Cię do mej pani, to chcę poczuć moc Twojego Kalejdoskopu, a dokładniej poczuć ciepło i energię czarnych płomieni bogini Amaterasu. - najwidoczniej nie miał zaufania do nieznajomego, ale też nie ma co mu się dziwić jak faceta spotyka pierwszy raz, więc musi zdobyć choć drobny dowód potwierdzenia osobowości.

Offline

 

#80 2012-12-05 10:21:33

Matsuo

http://img708.imageshack.us/img708/9917/postacroku.png

35457109
Zarejestrowany: 2011-02-25
Posty: 1682
Klan/Organizacja: Uchiha
KG/Umiejętność: Sharingan
Ranga: Edo Tensei
Płeć: Mężczyzna
Wiek: Nieśmiertelny

Re: Miasto

Matsuo parsknał słysząc słowa lokaja, chwilę się zastanawiał, po czym odpowiedział.
- Skoro tak bardzo nalegasz, mogę ci pokazać małe co nieco.
Powiedział, po czym w ciemnych dziurkach na oczu w masce lokaj mógł dostrzec pojawiającą się czerwień. Chwilę potem jego cała prawa ręka została skąpana w czarnych płomieniach Amaterasu. Matsuo spoglądając na niego dodał.
- Jesteś świadom tego, że nawet członkowie klanu Uchiha nie są w stanie całkowicie kontrolować tych płomieni? A nie zgasną dopóki nie strawią doszczętnie celu.
Mówił jak by chciał uświadomić lokaja, że może się pożegnać ze swoją ręką, o ile tylko nią, w końcu Amaterasu, jak każdy inny płomień potrafi się rozchodzić.

Offline

 

Stopka forum

RSS
Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB
Polityka cookies - Wersja Lo-Fi


Darmowe Forum | Ciekawe Fora | Darmowe Fora
Regulamin serwera - Golden-Life