Ogłoszenie


#81 2013-03-14 19:15:23

Akio

Klan Namikaze http://i.imgur.com/WuFGFc5.png

59691030
Zarejestrowany: 2012-09-08
Posty: 800
Klan/Organizacja: Namikaze
KG/Umiejętność: kiroji senko
Ranga: Lider klanu
Płeć: Rudy
Wiek: 34

Re: Tereny starego Tanechigai

Po niezwykle imponującym występie Masashiego nie pozostało mi nic innego jak się napić. Akane właśnie zwracała mi butelkę z trunkiem.
-Daj mi daj mi- odpowiedziałem niecierpliwie widząc jak chcę mi zwrócić trunek, oczywiście chłopak mógł to zinterpretować jako odpowiedź na jego pytanie. Kiedy już zaspokoiłem pierwsze "pragnienie" nieco spoważniałem, w końcu nie można pozwolić aby nieboszczyki o tak piły ze mną sake to takie niewłaściwe.- W sumie chyba musisz nas zostawić na dłużej to miejsce nie jest już przeznaczone dla ciebie. Nie martw się znajdę Ci nowe i zadbam żeby było Ci tam wygodnie i będę cię odwiedzać.
Po tych słowach wybrałem odpowiednie miejsce i zacząłem się  brać za kopanie grobu dla tej biednej dziewczyny, ciekawe co się stało że umarła tak młodo. Biedaczka wciąż tego nie zauważyła, za pewne zepsułoby mi to humor na resztę dnia. Na szczęście jednak widziałem sekret Masashiego jak zdobywać fanki więc perspektywa jutra była bardzo ciekawa.

Ostatnio edytowany przez Akio (2013-03-14 19:15:46)


http://i.imgur.com/hQencLH.png

Offline

 

#82 2013-03-14 19:48:25

Masashi

Zaginiony

46847263
Zarejestrowany: 2013-02-08
Posty: 139
Klan/Organizacja: Uchiha
KG/Umiejętność: Sharingan [3]
Ranga: Członek klanu

Re: Tereny starego Tanechigai

Chłopak skończył pisać autografy, po czym jednym skokiem znalazł się koło dwójki i wręczył im swe autografy, które raczej nie wyglądały na autografy, a jakieś pijańskie szlaczki.
- Najlepsze jakie mi wyszły...
Kiedy Akio zaczął kopać grób dla Akane Masashi nieco spoważniał, a przynajmniej tak mógł wyglądać, szybko jednak oparł głowę o ramię dziewczyny i zaczął płakać.
- Tak mi przykro, że nie zaznałaś rozkoszy tego świata za życia...
Mówił płacząc i co jakiś czas pijąc butelkę sake przez ramię dziewczyny.
- Chociaż jeśli masz jakąś potrzebę chętnie pomogę...
Dodał, po czym podbiegł szybko do Akio i zaczął pomagać mu kopać, a kiedy skończyli wyprostował się i z uśmiechem wskazał na dół, który wyszedł... jak wyszedł. Chociaż większość ludzi nie nazwałaby tego dołkiem na grób.
- Szybciutko... wskakuj, wskakuj...
Mówił lekkim uśmiechem zachęcając martwą dziewczynę do tego.

Offline

 

#83 2013-03-14 21:31:37

 Akane

Wyrzutek

6251996
Zarejestrowany: 2013-01-20
Posty: 167
Klan/Organizacja: Wyrzutki
Płeć: Kobieta
Wiek: 18

Re: Tereny starego Tanechigai

Dobra, zaczynam się bać.
- Yyy, wiecie co.. Na mnie już czas, wzywają mnie. Odwiedzę was znowu. - Zmieszana szybko znalazłam się przy nich i poklepałam obu po ramieniu. Spojrzałam w stronę tego pseudo 'dołka' i szybko pobiegłam w stronę lasu byle by od nich uciec. Niech prze trzeźwieją. Po planowanym treningu planowałam wrócić na chwilę zobaczyć jak się trzymają. A trening? Myślałam nad nim dużo i jednak postanowiłam teraz zacząć by szybciej skończyć, bo muszę sobie zacząć radzić z takimi jakimi zostawiłam w tyle. Biegłam już pół godziny, tak mi się wydawało musiałam być jak najdalej od nich. Jakby im nie odbiło do głowy, żeby mnie szukać.



[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

Akcept by Masaru.

Przebudziłam się w trakcie świtania, nie wiedziałam, który to dzień. Poszukałam strumyka i podeszłam do niego z moją torbą. Przemyłam twarz i zmoczyłam włosy. Ledwo chodziłam. Miałam bardzo wycieńczone mięśnie. Wstałam z klęczek i zaczęłam iść w stronę z której przyszłam. Założyłam torbę i przyśpieszyłam kroku pomimo bólu.

Ostatnio edytowany przez Masaru (2013-03-15 16:09:10)

Offline

 

#84 2013-03-15 14:15:00

Akio

Klan Namikaze http://i.imgur.com/WuFGFc5.png

59691030
Zarejestrowany: 2012-09-08
Posty: 800
Klan/Organizacja: Namikaze
KG/Umiejętność: kiroji senko
Ranga: Lider klanu
Płeć: Rudy
Wiek: 34

Re: Tereny starego Tanechigai

Wciąż podziwiałem naszą dziurę wspaniałą dziurę dlatego nie za bardzo zorientowałem się kiedy Akane opuściła okolicę. Dołek nie był zbyt imponujący jednak obecnie w moich oczach wyglądał jak idealny grób. Nie pozostało nic innego jak zapełnić go jakimś ciałem. Tu właśnie pojawił się kłopot, którego nie przewidziałem. Jedyna znana mi nieżywa osoba sobie poszła.
- Hej nasz trup znikł co my teraz zrobimy, chyba nie wypada  zostawiać takiego wypasionego grobu pustego. Nie masz jakiejś fanki pod ręką do zakopania?- zwróciłem się do Masashiego. Cała ta sytuacja robiła się coraz trudniejsza. Nie dość, że kobieta nie wiedziała że umarła to jeszcze sobie gdzieś poszła. Do tego pusty grób, do takich rzeczy nie można doprowadzać. Zacząłem uważniej przyglądać się chłopakowi, cóż w razie czego będę miał czym zapełnić grób.

Ostatnio edytowany przez Akio (2013-03-15 14:16:37)


http://i.imgur.com/hQencLH.png

Offline

 

#85 2013-03-15 23:51:28

Masashi

Zaginiony

46847263
Zarejestrowany: 2013-02-08
Posty: 139
Klan/Organizacja: Uchiha
KG/Umiejętność: Sharingan [3]
Ranga: Członek klanu

Re: Tereny starego Tanechigai

- Niestety nie mam...
Masashi odpowiedział szybko na pytanie Akio, po czym zaczął wpatrywać się w wykopany dół.
- No cóż, chyba będziemy musieli to tak zostawić jak jest... Może jak znajdziemy kiedyś Akane to ją zakopiemy, ale na razie niech dół czeka...
Dodał, po czym spojrzał na Namikaze, chwilę mu się przyglądał, a następnie szybko zwrócił się do niego.
- Co ty na to, żeby zawalczyć? Dawno nie miałem porządnego treningu. Co ty na to?
Zapytał szczerząc się, szybko wziął po tym łyk sake z butelki czekając na odpowiedź.

Offline

 

#86 2013-03-16 00:10:09

Akio

Klan Namikaze http://i.imgur.com/WuFGFc5.png

59691030
Zarejestrowany: 2012-09-08
Posty: 800
Klan/Organizacja: Namikaze
KG/Umiejętność: kiroji senko
Ranga: Lider klanu
Płeć: Rudy
Wiek: 34

Re: Tereny starego Tanechigai

- Podobno walczyłeś całkiem niedawno z jedną fanek? Pewnie jednak nie traktujesz tego jako walkę i szczerze powiedziawszy taki zwykły treninig mnie też średnio  kręci. Może podniesiemy stawkę, skoro już wykopaliśmy ten przepiękny grób szkoda byłoby go pozostawić pustym. Co ty na to żeby nagrodą pocieszenia dla przegranego było dokończenie naszego dzieła i zapełnienie grobu? - Powiedziałem po czym również pociągnąłem zdrowy łyk sake i nie czekając na odpowiedź wydostałem się z dołka. Jednocześnie przyjąłem coś pomiędzy postawą bojową, a postawą pijacką. Prawa dłoń i noga była wysunięta przede resztę gotowa aby odeprzeć cios rywala, zaś lewa dłoń dumnie dzierżyła trunek w każdej chwili gotowa aby zapodać go do ust. Jak widać byłem przygotowany na wszystko pozostało czekać na ruch Masashiego.
[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

Ostatnio edytowany przez Akio (2013-03-16 00:10:58)


http://i.imgur.com/hQencLH.png

Offline

 

#87 2013-03-16 17:13:44

Masashi

Zaginiony

46847263
Zarejestrowany: 2013-02-08
Posty: 139
Klan/Organizacja: Uchiha
KG/Umiejętność: Sharingan [3]
Ranga: Członek klanu

Re: Tereny starego Tanechigai

- Yare, yare... Stawiasz mnie w niezręcznej sytuacji przyjacielu... Jako mój fan. Nie mogę dać ci przegrać, źle by to o mnie świadczyło... Chyba, że można zapełnić dół czym chcemy... Wtedy odnajdę Akane i ją tu złożę.
Odpowiedział biorąc kolejny łyk, po którym majgnął się do tyłu, jednak szybko wyszedł z opresji starając się wylądować na cztery litery, co ostatecznie wyglądało jakby położył się na prawym boku podpierając ręką z butelką. Kiedy już tak sobie leżał wziął kolejne kilka łyków.
- Więc? Zgadzasz się?
Dodał czekając na odpowiedź.

Offline

 

#88 2013-03-16 17:42:02

Akio

Klan Namikaze http://i.imgur.com/WuFGFc5.png

59691030
Zarejestrowany: 2012-09-08
Posty: 800
Klan/Organizacja: Namikaze
KG/Umiejętność: kiroji senko
Ranga: Lider klanu
Płeć: Rudy
Wiek: 34

Re: Tereny starego Tanechigai

- Oj nie przejmuj się tym uznajmy, że nie jestem już twoim fanem. Tym bardziej że nie mógłbym sobie pozwolić aby być fanem kogoś kto nie daję z siebie wszystkiego w walce. Co do zapełnienia naszego pięknego grobu to jeżeli przeżyjesz walkę nie widzę nic przeciwko abyś zapełnił go czymś inny.- odpowiedziałem nie spuszczając przeciwnika z oczu mimo mojego stanu, doświadczenie i nawyki dawały o sobie znać nie lekceważyłem żadnego przeciwnika. Zachowywałem czujność i postawę obronną pozwalając mu na zaatakowanie. Wolałem najpierw wybadać siłę przeciwnika zanim przystąpię do działania, o ile będę miał co do tego okazję.
[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

Ostatnio edytowany przez Akio (2013-03-16 17:42:34)


http://i.imgur.com/hQencLH.png

Offline

 

#89 2013-03-16 22:00:40

Masashi

Zaginiony

46847263
Zarejestrowany: 2013-02-08
Posty: 139
Klan/Organizacja: Uchiha
KG/Umiejętność: Sharingan [3]
Ranga: Członek klanu

Re: Tereny starego Tanechigai

Kiedy Akio uściślił umowę Uchiha zaśmiał się, po czym wziął łyk sake i niczym podnoszony niewidzialnymi sznurami wstał. Przetarł usta, po czym ruszył do ataku używając swego "nieprofesjonalnego stylu pijanego amatora". Kilko prostych uderzeń, które wycelował w twarz, po czym  przykucnął, jednak podczas tego ruchu zachwiał się i podparł ręką, a żeby nie wywrócić się. No i cała szybkość ataku poszła się... Mimo to kontynuował starając się podciąć przeciwnika. Po tym ruchu odskoczył do tyłu potykając się i machając rękami do tyłu, ażeby złapać równowagę. Stanął w miarę prosto przyjmując dość niepewną pozycję obronną.

Offline

 

#90 2013-03-16 22:21:16

Akio

Klan Namikaze http://i.imgur.com/WuFGFc5.png

59691030
Zarejestrowany: 2012-09-08
Posty: 800
Klan/Organizacja: Namikaze
KG/Umiejętność: kiroji senko
Ranga: Lider klanu
Płeć: Rudy
Wiek: 34

Re: Tereny starego Tanechigai

Obserwowałem dziwne i niezwykle wolne ruchy mojego przeciwnika, jednak mimo tego leniwego stylu nie byłem w stanie przewidzieć co mój przeciwnik miał zamiar zrobić? Przecież nie możliwe żeby był taki wolny, to na pewno jakaś podpucha. Na pewno chce mnie przechytrzyć, udaję powolnego aby mnie zmusić do ataku! Bez problemu odskoczyłem unikając  próby podcięcia po czym błyskawicznie zaobserwowałem dziwne ruchy przeciwnika. Bez wątpienia jakieś tajne pieczęcie aby użyć na mnie potężnego jutsu. Byłem w tej chwili wystawiony na jego atak mimo że tak bardzo starałem się tego uniknąć. Nie czekając na efekt działania przeciwnika błyskawicznie złożyłem pieczęcie, sprawiłem że moje włosy stwardniały i oplotły całe moje ciało. Pozostawało mieć nadzieję że to wystarczy aby się obronić przed tym tajemnym jutsu.
[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]


http://i.imgur.com/hQencLH.png

Offline

 

#91 2013-03-17 00:36:32

Masashi

Zaginiony

46847263
Zarejestrowany: 2013-02-08
Posty: 139
Klan/Organizacja: Uchiha
KG/Umiejętność: Sharingan [3]
Ranga: Członek klanu

Re: Tereny starego Tanechigai

Theme
Masashi widząc ruch Akio uśmiechnął się, szybko złożył pieczęcie i zaczął biec na przeciwnika.
- Ukryta technika... Efekt pijanej małpy!!
Wypowiedział nazwę techniki, po czym rozłożył na boki i do góry ręce podczas biegu, kiedy był dość blisko potknął się o kamień i wywrócił ryjąc ciałem ziemię i ślizgając się w stronę Akio. Tym, że efektownym poślizgiem  znalazł się tuż przed stopami Namikaze, wolnym ruchem uderzył go w jego obronę i odczuł na swojej ręce twarde włosy, które zablokowały atak. Ślamazarnie podniósł się i odskoczył do tyłu.
- Cholera... Twoja technika jest potężna... Jednak...
Powiedział, po czym złożył ponownie pieczęcie.
- Zakazana technika... Wzmocnienie!!
Po tych słowach szybko podbiegł do butelki sake, którą zostawił i wypił wszystko na raz.
- Zacznijmy prawdziwą zaaaabawę....
Mówił mając czkawkę i bujając się na boki.

Offline

 

#92 2013-03-17 11:38:17

Akio

Klan Namikaze http://i.imgur.com/WuFGFc5.png

59691030
Zarejestrowany: 2012-09-08
Posty: 800
Klan/Organizacja: Namikaze
KG/Umiejętność: kiroji senko
Ranga: Lider klanu
Płeć: Rudy
Wiek: 34

Re: Tereny starego Tanechigai

Technika mojego przeciwnika najwidoczniej była tak potężna, że nawet on tak do końca nad nią nie panował. Miałem więc trochę szczęścia, ale widząc że znowu coś planuję postanowiłem nie robić niczego.. Chyba przesadziłem nieco z alkoholem i nie czułem się najlepiej, a dzięki tej technice moje ciało pozostawało w pionie. Postanowiłem przeczekać więc trochę ten trudny okres mając nadzieję że moja jeżowa obrona wystarczy na ataki przeciwnika. Tym bardziej, że było tu całkiem wygodnie, a ja od dłuższego czasu podróżowałem do tego kopanie grobu było całkiem męczące. Właśnie wpadłem na genialny pomysł, a jakby tak się na moment przespać. Powoli zamykałem oczy i już prawie zasnąłem kiedy dotarły do mnie słowa mojego przeciwnika i uświadomiłem sobie że jestem w trakcie walki. Natychmiast zapragnąłem ruszyć w kierunku mojego przeciwnika, niestety wciąż aktywna technika nie pozwoliła mi na to, więc postanowiłem czekać na ruch przeciwnika.
[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]


http://i.imgur.com/hQencLH.png

Offline

 

#93 2013-03-19 23:35:47

 Akane

Wyrzutek

6251996
Zarejestrowany: 2013-01-20
Posty: 167
Klan/Organizacja: Wyrzutki
Płeć: Kobieta
Wiek: 18

Re: Tereny starego Tanechigai

Szłam tak dłuższą chwile, kiedy nawet nie zauważyłam, że zaczęłam tak szybko zwalniać. Byłam wykończona. Usiadłam pod pierwszym lepszym drzewem, wyjęłam jabłko z torby, którą położyłam obok siebie i zjadłam. Po wyrzuceniu gdzieś w przestrzeń ogryzka, zasnęłam. Moje mięśnie potrzebowały dłuższego odpoczynku, gdy się przebudziłam byłam jakby w pełni sił, postanowiłam jednak czegoś spróbować.


[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

Akcept by Masaru.


Wycieńczona znowu usiadłam pod drzewem, zjadłam 2 jabłka. Mniam, dlaczego one są takie dobre? Pomyślałam i starałam się nie zasnąć. Chociaż teraz. Ale niestety zmógł mnie sen i to mocny. Taki jak zawsze, treningi jednak pomagają mi zasypiać..

Ostatnio edytowany przez Masaru (2013-03-20 16:14:45)

Offline

 

#94 2013-03-21 21:49:31

 Akane

Wyrzutek

6251996
Zarejestrowany: 2013-01-20
Posty: 167
Klan/Organizacja: Wyrzutki
Płeć: Kobieta
Wiek: 18

Re: Tereny starego Tanechigai

Wstałam niezwykle wymęczona, wzięłam torbę na ramie. Nie mogłam sobie pozwolić na lenistwo. Poszłam w tamtą stronę z której chyba przybyłam. Czyli w stronę strumyka, ale nie byłam pewna. Szłam powoli odzyskując siły już około godziny, nie byłam pewna. Czułam jak moje mięśnie się rozluźniają przez to, że się ruszam. To takie miłe uczucie, kiedy jednak wszystko przestaje Cię boleć. Wyciągnęłam jabłko i zjadłam. Znalazłam strumyk, tak! Podeszłam szybszym krokiem i uklękłam przed nim.napiłam się, przemyłam trochę włosy i ciało. Żebym tylko jakoś wyglądała. Wstałam i rozejrzałam się wokoło, gdzie jestem i co mam teraz zrobić. Do pijaczków nie idę, bo oni mnie zakopią, co wiem na pewno wręcz. Pójdę na razie w przeciwną stronę, muszę się podszkolić zanim do nich przyjdę. Nie mogę dać się zakopać.


[z/t -> Tereny starego Dozuka]

Offline

 

#95 2013-03-23 10:04:28

Masashi

Zaginiony

46847263
Zarejestrowany: 2013-02-08
Posty: 139
Klan/Organizacja: Uchiha
KG/Umiejętność: Sharingan [3]
Ranga: Członek klanu

Re: Tereny starego Tanechigai

Masashi bujał się na boki czekając na atak Akio, kiedy ten jednak nie miał zamiaru atakować Uchiha postanowił działać.
- Zakończę to teraz...
Powiedział, po czym z trudem złożył pieczęcie i wymamrotał coś pod nosem. Chwilę później niczym kawałek deski runął na plecy. Oczywiście niczego nie poczuł, gdyż miał idealne znieczulenie. Chwilę tak leżał, po czym można było usłyszeć głośne chrapanie, które trwało dość długi czas. Dopiero po pewnym czasie Uchiha się przebudził i zaczął biec w stronę Namikaze co jakiś czas potykając się o własne nogi i czasem wywracając. A kiedy był blisko uderzył w obronę Akio raniąc się, chwilę zachowywał kamienną twarz, jednak szybko zmienił wyraz i biegając dookoła zaczął kląć na włosy, przez które się zranił.

Offline

 

#96 2013-03-23 10:56:49

Akio

Klan Namikaze http://i.imgur.com/WuFGFc5.png

59691030
Zarejestrowany: 2012-09-08
Posty: 800
Klan/Organizacja: Namikaze
KG/Umiejętność: kiroji senko
Ranga: Lider klanu
Płeć: Rudy
Wiek: 34

Re: Tereny starego Tanechigai

Walka trwała ja jednak już nie byłem taki pasywny zdezaktywowałem technikę obroną. Ruszyłem do ataku natychmiast zacząłem składać odpowiednie pieczęcie i już po chwili znalazłem się tuż przy przeciwniku. Jak się okazało ruszyłem się zbyt szybko, jeszcze szybciej niż znalazłem się przy moim przeciwniku, zalała mnie fala mdłości. Niestety nie byłem w stanie ich powstrzymać dalszych konsekwencji, z moich ust zamiast spodziewanego jutsu wydobyła się spora dawka nie do końca strawionego jedzenia. Wymiociny, o niezbyt przyjemnym zapachu i dziwnej mieszance kolorów żółtego brązowego i nieco zielonkawego, leciały prosto w niespodziewającego się tego Masashiego. Cały akcja nie wyglądało może nazbyt majestatycznie, ale miała znaczący wpływ na przebieg walki. Zaczynałem czuć się znacznie lepiej. Co prawda daleko mi było do wytrzeźwienia, jednak czułem się już znacznie pewniej.


http://i.imgur.com/hQencLH.png

Offline

 

#97 2013-03-23 17:11:33

Masashi

Zaginiony

46847263
Zarejestrowany: 2013-02-08
Posty: 139
Klan/Organizacja: Uchiha
KG/Umiejętność: Sharingan [3]
Ranga: Członek klanu

Re: Tereny starego Tanechigai

Uchiha stał i trzymał się za prawą rękę, którą sobie zranił, po czym poczuł obecność Namikaze za sobą. Kiedy dostrzegł go obracając się wszystko jak by zwolniło. Masashi spoglądał na Akio, który wymiotował w jego stronę. Z widocznym przerażeniem w oczach Masashi starał się uniknąć "ataku", w ostatniej chwili odskoczył upadając na twarz, szybko wstał i spojrzał najpierw pod nogi Akio, po czym na samego Namikaze.
- Marchewka...
Skomentował to co zobaczył pod chłopakiem, po czym odskoczył kilka metrów do tyłu. Nie miał zamiaru walczyć nieopodal pułapki jaką zastawił Akio. Stał i czekał na ruch przeciwnika.

Offline

 

#98 2013-03-23 18:50:51

Akio

Klan Namikaze http://i.imgur.com/WuFGFc5.png

59691030
Zarejestrowany: 2012-09-08
Posty: 800
Klan/Organizacja: Namikaze
KG/Umiejętność: kiroji senko
Ranga: Lider klanu
Płeć: Rudy
Wiek: 34

Re: Tereny starego Tanechigai

Nie byłem w 100% pewien czy to co jadłem wcześniej to było marchewka, co ja właściwie jadłem. Rozmyślałem nad tą kwestią przez kilka minut, zanim doszedłem do wniosku że to właściwie nie ważne. W końcu byłem w trakcie walki i zaczynałem czuć się coraz lepiej. Fakt że właśnie opróżniłem swój żołądek oznaczał że najwyższy czas kończyć tą walkę aby móc go z powrotem napełnić. Spojrzałem na przeciwnika pewnym wzrokiem i ruszyłem.
- Koniec tej zabawy - oświadczyłem formując w ręku rasengana i w tym właśnie momęcie miałem skoczyć na mojego przeciwnika. Nie uszedłem jednak dwóch kroków zanim poślizgnąłem się na własnych żygowaninach. Rasengan uderzył prosto w miejsce gdzie znajdowała się jedna  z większych kupek wymiocin. Rozpryskując zwrócone pożywienie zarówno na mnie jak na stojącego nieco dalej Masashiego z taką prędkością że żaden z nas nie był w stanie uniknąć, nieuchronnego i niezbyt przyjemnego kontaktu.
[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]


http://i.imgur.com/hQencLH.png

Offline

 

#99 2013-03-24 11:17:21

Masashi

Zaginiony

46847263
Zarejestrowany: 2013-02-08
Posty: 139
Klan/Organizacja: Uchiha
KG/Umiejętność: Sharingan [3]
Ranga: Członek klanu

Re: Tereny starego Tanechigai

Masashi spoglądał z podziwem na rasengan'a w ręce Akio, po czym przełknął szybko i nerwowo ślinę, kiedy przeciwnik miał zacząć atak ową techniką na Uchihę. Nagle jednak po kilku sekundach trafiła w niego niewielka fala wymiocin, Masashi sparaliżowany całą tą sytuacją stał i w bezruchu spoglądał na przeciwnika. Dopiero po pewnym czasie wydał z siebie przerażony okrzyk, który zapewne usłyszą wszyscy w starym Tanechigai. Kiedy już zdarł sobie gardło zaczął biegać dookoła poszukując jakiegoś zbiornika wodnego, by się opłukać, jednak znalazł tylko butelkę sake. Nie myśląc nad konsekwencjami zamierzanego czynu oblał się zawartością butelki by zmyć z siebie ostatni posiłek Akio. Kiedy satysfakcja ze zmytych brudów się pojawiła, pojawił się również kolejny  okrzyk, tym razem pewnie cała Tanuza go słyszała.
- Oczy, oczy! Moje oczy!...
Masashi biegał wykrzykując te słowa wokół Namikaze, po czym poślizgnął się i wylądował plecami na kolejnej porcji wymiocin, które zostały niedaleko rozrzucone. Uchiha spoglądał w niebo, po czym szybko podskoczył czując na plecach nieprzyjemne wymiociny. Zrzucił z siebie wszelkie ciuchy pozostawiając na sobie tylko bieliznę. Przetarł czoło i odetchnął z ulgą.
- Niezła taktyka, nie spodziewałem się takiego ataku...
Mówił, po czym zebrało mu się na wymioty od całej tej gonitwy po polu.

Offline

 

#100 2013-03-24 11:45:25

Akio

Klan Namikaze http://i.imgur.com/WuFGFc5.png

59691030
Zarejestrowany: 2012-09-08
Posty: 800
Klan/Organizacja: Namikaze
KG/Umiejętność: kiroji senko
Ranga: Lider klanu
Płeć: Rudy
Wiek: 34

Re: Tereny starego Tanechigai

Nie zdarzało mi się to zbyt często zwykle przepadałem za walką, ale dzisiaj nic mi nie wychodziło. Miałem już tego serdecznie dość i wciąż nie mogłem rozgryźć mojego przeciwnika. Wyglądało na to że był na prawdę potężny, skoro tak wytrzymał tak długo tak bardzo mnie lekceważyć. Nie mogłem tego znieść, ale wyglądało na to że żaden z nas nie wygra tej walki. W dodatku po tym co ostatnio zrobiłem wróciły mdłości i znów poczułem się gorzej. Powoli wstałem i skierowałem się do najbliższego drzewa aby się o nie podeprzeć i co nieco o nie wytrzeć. W tym czasie nie mogłem uwierzyć jak mój przeciwnik marnuję sake. Takich rzeczy nie można wybaczyć, całkowicie zapomniałem o naszym pierwotnym powodzie do walki. Niestety mój stan nie pozwalał na dalszą walkę
- Wygląda na to że jesteś godnym przeciwnikiem, muszę przyznać że ciężko mi będzie kontynuować ten pojedynek. Ciężko mi będzie wybaczyć to co zrobiłeś z tym sake. Jednak  proponuje odłożyć ten pojedynek na później...- miałem zamiar powiedzieć coś więcej jednak odruchy wymiotne skutecznie powstrzymały mnie od tego, a kiedy już zapanowałem nad własnym ciałem najzwyczajniej w świecie zapomniałem.
[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

Ostatnio edytowany przez Akio (2013-03-24 11:45:51)


http://i.imgur.com/hQencLH.png

Offline

 

#101 2013-03-24 15:17:02

Masashi

Zaginiony

46847263
Zarejestrowany: 2013-02-08
Posty: 139
Klan/Organizacja: Uchiha
KG/Umiejętność: Sharingan [3]
Ranga: Członek klanu

Re: Tereny starego Tanechigai

Słysząc słowa Akio Masashi wyprostował się i spoglądał na Namikaze.
- Niestety... Walki wymagają poświęceń. Ja również myślę, że powinniśmy to przełożyć...
Po tych słowach zwinnie odsunął się od miejsca, gdzie zostały rozłożone pułapki z wymiocin. Szybko ubrał spodnie, które nie były ubrudzone w porównaniu do koszuli. Podszedł do tego samego drzewa co Akio, po czym nie wytrzymał już i zwymiotował tuż obok Namikaze.
- Następnym razem szybciej to zakończę...
Powiedział, po czym oparł się o drzewo i osunął na ziemię siadając.

Offline

 

#102 2013-03-24 22:15:01

Akio

Klan Namikaze http://i.imgur.com/WuFGFc5.png

59691030
Zarejestrowany: 2012-09-08
Posty: 800
Klan/Organizacja: Namikaze
KG/Umiejętność: kiroji senko
Ranga: Lider klanu
Płeć: Rudy
Wiek: 34

Re: Tereny starego Tanechigai

Widziałem że przez tą walkę skopałem całe swoją pdoróż nie wziąłem żadnych ubrań na zmianę. W takim stanie nie mogłem uchodzić za przedstawiciela klanu, musiałem wrócić do domu i się przebrać. Na szczęście byłem przygotowany na  nagły powrót szkoda tylko że oznacza to oficjalne objęcie stanowiska.
-Żegnaj więc i do następnego razu, być może wtedy rozstrzygniemy zwycięzce...- urwałem nasze pożegnanie widząc jak kolejna porcja wpół strawionego jedzenia upada niebezpiecznie blisko mnie postanowiłem jak najszybciej się z tego miejsca ulotnić, dosłownie przy użyciu jednej z klanowych technik zniknąłem by po chwili pojawić się przy tablicy ogłoszeń w siedzibie Namikaze w Enko.
[z/t--->Enko--->siedziba Namikaze--->Tablica ogłoszeń]
[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

Ostatnio edytowany przez Akio (2013-03-24 22:15:23)


http://i.imgur.com/hQencLH.png

Offline

 

#103 2013-03-24 23:15:44

Straznik 5

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-07-28
Posty: 953

Re: Tereny starego Tanechigai

Młody Uchiha był ostatnio dość zajęty nie inaczej było i tym razem,kiedy robił...to co robił w okolicach pobliskiego drzewa. Być może dlatego podeszła do niego kobieta zupełnie nie zauważona przez Masashiego do momentu kiedy się nie odezwała.
- Witaj, widziałam twoje popisy zaraz przed walką z tym zakapturzonym. Nawiasem mówiąc jestem pewien że byś wygrał tą walkę jeżeli tylko byś kontynuował. Czy zechciałbyś mi pomoc? - Ten głos zapowiadał niezwykle interesującą znajomość. Był tak niesamowicie sekssowny wręcz erotyczny że pobudziłby zmysły każdego faceta. Każdy też byłby niezwykle rozczarowany oglądając właścicielkę owego głosu. Kobieta, raczej staruszka koło 70 lat i 1,5 metru wzrostu, sporą nadwagą z siwymi włosami obwisłym biustem i dwoma białymi źrenicami zamiast oczu, jednak nie takimi jak w przypadku jednego ze znanych klanów ninja, ona po prostu była ślepa! Generalnie jeden z najbardziej przerażających widoków jaki może zobaczyć napalony facet. Jednak miało to też swoje dobre strony, nie przeszkadzały jej rzygowiny, a nawet proszenie pijanego faceta o pomoc.

Offline

 

#104 2013-03-24 23:25:02

Masashi

Zaginiony

46847263
Zarejestrowany: 2013-02-08
Posty: 139
Klan/Organizacja: Uchiha
KG/Umiejętność: Sharingan [3]
Ranga: Członek klanu

Re: Tereny starego Tanechigai

Młody Uchiha dość długo męczył się z usuwanie alkoholu poprzez wymioty z żołądka, kiedy skończył usłyszał głos  za sobą. Owy głos zwiastował nadejście pięknej, białowłosej anielicy, cały podniecony Uchiha wyprostował się i odwrócił mówiąc szybko.
- Oczywiście, żebym wygrał... Musiałem mu dać jednak jakieś szanse, w... końcu... jest... moim.... fanem...
Entuzjazm chłopaka szybko zmalał na widok staruszki, chwilę na nią spoglądał z krzywą miną, po czym sam widok sprawił, że musiał ponownie oddać pewną dawkę wymiocin za drzewko. Po chwili nieco spoważniał, kiedy dość spora ilość alkoholu ubyła z jego ciała.
- W czym miałbym pani pomóc?
Zapytał spokojnie, a w głowie myślał sobie tylko jedno: "Jak mogłaś widzieć walkę, skoro jesteś ślepa?". Myślał tak, bowiem oczy staruszki wskazywały na to, że jest ona ślepa. Stał i czekał spokojnie na jej odpowiedź, ciekawiło go czego kobieta mogła od niego chcieć, a co ważniejsze... Skąd się tutaj wzięła.

Offline

 

#105 2013-03-24 23:56:58

Straznik 5

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-07-28
Posty: 953

Re: Tereny starego Tanechigai

- Więc chodzi o to że mam mały problem, ale taki silny mężczyzna jak ty na pewno zdoła mi pomóc. Muszę się gdzieś dostać, ale muszę to zrobić tak żeby nikt mnie nie widział. W dodatku pewni ludzie mogą pilnować żeby nikt się tam nie dostał dlatego potrzebuję takich silnych i przystojnych ramion, aby ich zająć. Z twoim intelektem na pewno nie będzie z tym problemu.- Kobieta mówiła cały czas w sposób jakby cię podrywała, w dodatku wyglądało na to że próbuje robić słodką minę, chociaż w jej wypadku wychodziła raczej obleśna. Nie czekając na odpowiedź jakby nigdy jej nikt nie odmówił - Dziękuje za pomoc, naszym celem jest warsztat nieopodal siedziby klanu Ayatsurich udam się tam dziś nocą więc mamy jeszcze trochę czasu dla siebie.
Po tych słowach podeszła do Ciebie i pocałowała cię w policzek swoimi starymi i twardymi wargami jakbyś miał mało problemów żołądkowych na dzisiejszy dzień.

Ostatnio edytowany przez Straznik 5 (2013-03-26 01:17:18)

Offline

 

#106 2013-03-25 00:07:32

Masashi

Zaginiony

46847263
Zarejestrowany: 2013-02-08
Posty: 139
Klan/Organizacja: Uchiha
KG/Umiejętność: Sharingan [3]
Ranga: Członek klanu

Re: Tereny starego Tanechigai

Masashi spoglądał na staruszkę, albo raczej obok niej, gdzieś daleko otoczenie, gdyż jej widok przyprawiał go o rozstrój żołądka i tak słuchał owej "PIĘKNOŚCI"... Kiedy tak skończyła pierwsze zdanie Uchiha chciał coś powiedzieć jednak tak przerwała mu uzgadniając szczegóły, chociaż ten nawet nie był pewny czy chce się zgodzić. Oczywiście Uchiha zauważył, że ta jak by chciała go poderwać, ale niestety jedynie udawało jej się doprowadzić Masashi'ego do mdłości. Na koniec chciała go ucałować, jednak ten podskoczył lądując na gałęzi drzewa i unikając niebezpiecznego kontaktu.
- W takim razie ja sobie odpocznę... Proszę mnie poinformować, jeśli będzie chciała pani ruszać...
Po tych słowach wdrapał się jak najwyżej.
- Cholera... Gdybym miał notki to zrobiłbym ogrodzenie z nich wokół drzewa... Dlaczego?... Dlaczego los nie zesłał mi anielicy?... Zamiast tego będę musiał znosić towarzystwo jakiegoś starego, obrzydliwego, wstrętnego koczkodana...
Mówił pod nosem siadając na najwyższej gałęzi drzewa i starając się przerzucić myśli na nieco przyjemniejsze tematy.

Offline

 

#107 2013-03-25 16:00:43

Straznik 5

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-07-28
Posty: 953

Re: Tereny starego Tanechigai

Staruszka wyglądała a zaskoczoną, twoim zachowaniem w końcu kto by nie chciał od niej otrzymać całusa? Wyraźnie nie pasowało jej jak uciekłeś na drzewo, jednak już po chwili wróciła do siebie.
- A więc należysz do nieśmiałych bo chyba nie jesteś...gejem? Mniejsza z tym przejdźmy skoro nie chcesz się lepiej poznać to przejdźmy do konkretów. - Po tych słowach powoli zaczęła rozpinać bluzkę... By po chwili z wewnętrznej kieszeni wyjąć kartkę na której znajdował się niewielka mapa,chociaż może to zbyt duże słowo jak na rysunek który mógłby wykonać przedszkolak.- Nie rób takiej miny tylko chodź tu trzeba zaplanować naszą akcję. Widzisz ten czarny budynek to warsztat, na czerwono zaznaczeni są strażnicy którzy go pilnują w sumie to powinno wystarczyć. Twoje zadanie polega na tym żeby odciągnąć ich od warsztatu jak najdalej i zająć przez jakieś 10 minut, masz jakiś pomysł jak tego dokonać?

Ostatnio edytowany przez Straznik 5 (2013-03-25 16:01:02)

Offline

 

#108 2013-03-25 17:52:51

Masashi

Zaginiony

46847263
Zarejestrowany: 2013-02-08
Posty: 139
Klan/Organizacja: Uchiha
KG/Umiejętność: Sharingan [3]
Ranga: Członek klanu

Re: Tereny starego Tanechigai

Młody Uchiha nie skomentował nawet wypowiedzi staruszki na temat jego "nieśmiałości", kiedy ta postanowiła przejść do konkretów zaczęła rozpinać bluzkę. Masashi przerażony tym widokiem stracił równowagę, przechylił się do tyłu i z gracją wymachiwał rękami starając się złapać równowagę, w ostatniej chwili złapał się wystającej gałęzi i bezpiecznie zszedł widząc coś co przypomina mapę. Kiedy staruszka zaczęła tłumaczyć i wskazywać po kolei na mapie Uchiha złapał się obiema rękami za głowę. "Nic z tego nie czaję... Chyba nawet dziecko lepiej by to narysowało..." myślał sobie starając się wizualizować obraz z mapy. Na ostatnie pytanie staruszka musiała poczekać... Masashi westchnął przejeżdżając dłońmi po twarzy, czuł, że jeszcze jakiś czas z tą staruszką pobędzie i jego psychika wysiądzie, albo co gorsza zostanie znienacka wykorzystany przez niewyżyte pruchno... Własnie! A jeśli to pułapka? A nie może być.... W końcu Uchiha spojrzał na starą i odpowiedział spokojnie pytaniem.
- Jak bardzo są uzbrojeni? Jeśli niezbyt mógłbym zrobić to zwykłą dywersją, jeśli dobrze będę musiał obmyślić jakiś dobry plan.
Powiedział prostując się i odchodząc kilka kroków jak by chciał pomyśleć o tym, jednak tak naprawdę chciał tylko zwiększyć dystans miedzy sobą i staruchą, która go przerażała.

Offline

 

#109 2013-03-26 01:22:09

Straznik 5

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-07-28
Posty: 953

Re: Tereny starego Tanechigai

Staruszka uśmiechnęła się widząc jak schodzisz z drzewa, najwidoczniej przepadała za twoją bliskością. Natychmiast próbowała się wtulić w twoję ramię przy pokazywaniu Mapy. Jednak gdy zadałeś pytanie, nieco spoważniała jednak tylko na chwilę.
- Więc jesteś na poważnie zainteresowany. Już zaczęłam myśleć że chcesz mnie odrzucić. Co do ich uzbrojenia to nie znam szczegółów, ale raczej nic szczególnego. Standardowo pewnie po 100 senbonów,20 kunai,30 shirukenów, kilka notek wybuchowych na głowę. Do tego pewnie jeszcze granaty dymne i świetlne i niektórzy mogą posiadać jakąś broń do walki w zwarciu, ale nie masz się czym przejmować te sknery oszczędzają na czym tylko mogą więc pewnie tylko połowa jest zatruta. Pamiętaj że to ty masz się nimi zająć, ja nie mogę zostać przez nich zauważona, a wolałabym uniknąć potrzeby zabijania któregokolwiek z nich.- słowa te zostały wypowiedziane całkiem normalne jakby ekwipunek strażników, który można by rozdzielić na małą armie, naprawdę nie robił na niej żadnego wrażenia.- Cóż nie ma co czekać, chodź za mną jeżeli nic nie wymyślisz do czasu gdy tam dojdziemy to ja mam pewien pomysł.
Po tych słowach staruszka ruszyła dość żwawym  jak na swój wiek krokiem przed siebie zostawiając cię nieco w tyle. Miała nadzieję że podążysz za nią, bo to był prawdopodobnie ostatni moment w którym możesz się wycofać.

Offline

 

#110 2013-03-26 16:13:08

Masashi

Zaginiony

46847263
Zarejestrowany: 2013-02-08
Posty: 139
Klan/Organizacja: Uchiha
KG/Umiejętność: Sharingan [3]
Ranga: Członek klanu

Re: Tereny starego Tanechigai

Masashi słuchał staruszki na temat wyposażenia strażników. Dobił go zwrot na temat zatrutej broni... Jednak chyba dywersja nie będzie wskazana. Po chwili namysłu Uchiha ruszył za staruszką starając się wymyślić jakiś dobry plan, w razie czego skorzysta z pomysłu swej "towarzyszki"w tej misji? zadaniu? Wolnym krokiem szedł w pewnej odległości od starszej, zalotnej pani, co by mógł znowu wykonać unik przed jej zalotami, których jakoś nie był fanem. Ciekawiło go co z tego wszystkiego wyniknie, nastawienie kobiety do tego wszystkiego było raczej lekkie, może jednak ona coś potrafi a jej umiejętności go przeganiają? A może po prostu to wariatka? Kto wie...

Offline

 

#111 2013-03-26 19:48:20

Nana

http://img607.imageshack.us/img607/5717/silniczekcb.png

Zarejestrowany: 2012-02-09
Posty: 211
Ranga: Członek klanu

Re: Tereny starego Tanechigai

Nie wiedziałam, ile można tak w jednym miejscu siedzieć bezczynnie. Teraz wiedziałam ile i stwierdziłam, że to jednak za dużo. Powinnam, aż do takich skrajności nie doprowadzać, bo inaczej marnie skończę na tym jakże okrutnym świecie. Trzeba ruszyć swoje skromne cztery litery i powędrować do miejsca, które tymczasowo nazywam "domem". Dawno mnie tam nie było, więc przydałoby się ich odwiedzić i zobaczyć, czy choć w jakimś sensie za moją mordką tęsknili czy nie. Rozprostowałam i rozciągnęłam się we wszystkie strony, by uniknąć jakichś nieprzyjemnych sytuacji. Wskazałam palcem gdzieś w przestrzeń i kierowałam się w tym kierunku.
- Airando, przybywam! - pomyślałam krótko i zwięźle.

[z/t -> Miasteczko na wybrzeżu i plaża/Chikai]


KP

Opis
Mówię
Myślę
Szepczę

Offline

 

#112 2013-03-27 20:04:22

Straznik 5

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-07-28
Posty: 953

Re: Tereny starego Tanechigai

Po krótkiej chwili dotarliście do miejsca którego nie spodziewałeś się zobaczyć w takim miejscu. Doskonale ukryta wioska czy raczej obóz militarny w pobliskim lesie. Najwidoczniej Ayatsuri mieli swoje placówki nie tylko w głównej siedzibie w Shisou. W sumie nie powinno to dziwić ich zabawki są dość kosztowne i wymagają rzadkich  materiałów, a w Tanuzie można nabyć wszystko, jeśli się wie gdzie. Obóz składał się z 7 Budynków z czego jeden był wyraźnie większy od reszty, jednak nie ten was interesował. Jak po chwili wytłumaczyła staruszka musiała się dostać do najmniejszego z budynków w dodatku nieco oddalonego od reszty więc prawdopodobnie tylko strażnicy będą stanowić problem a faktycznie było ich 4 w okół budynku. W dodatku dwóch przy wejściu, ale dziewczyna była przekonana, że nie stanowią problemy gdyż brama jest wystarczająco daleko. Całą okolicę oglądaliście ze szczytu pobliskiego drzewa, chociaż w sumie tylko ty oglądałeś staruszka poradziła Ci tam wejść gdyż sama nie czuła się na siłach,a poza tym znała całą okolicę dość nieźle. Wszystkie budynki otaczał okrągły około dwu metrowy mur.
- Musisz odwrócić uwagę strażników przy warsztacie to ten budynek  z dala od reszty, Ci przy bramie nie zwrócą na nas uwagi jeżeli tylko nie wejdziemy przez bramę. Trzeba uważać przy murze na jego szczycie znajdują się ostre wykończenia, które mogą być pokryte trucizną. Obecnie w wiosce nie znajduję się zbyt dużo ludzi więc to nasza jedyna okazja żeby się tam dostać. Musisz odciągnąć wszystkich 4 strażników jak najdalej od warsztatu. Wpadłeś już na jakiś pomysł czy wykorzystamy mój?- zakończyła nieco tajemniczo a na jej twarzy pojawił się uśmiech.

Offline

 

#113 2013-03-27 20:15:23

Masashi

Zaginiony

46847263
Zarejestrowany: 2013-02-08
Posty: 139
Klan/Organizacja: Uchiha
KG/Umiejętność: Sharingan [3]
Ranga: Członek klanu

Re: Tereny starego Tanechigai

Masashi spoglądał na cały ten obóz z zaciekawieniem, obmyślał plan jak się tam dostać i odciągnąć strażników. Kiedy staruszka zapytała go o plan spojrzał na nią.
- W zasadzie mam zarys, jednak wolałbym również usłyszeć twój pomysł.
Powiedział przerzucając wzrok spowrotem na obóz, skupił się na obserwowaniu bramy, budynku i tylnych murów. Myśl o tych truciznach nie była zbyt pozytywna, zwłaszcza, że sam Masashi nie był uzbrojony i w walce miałby nikłe szanse, gdyby został ranny.

Offline

 

#114 2013-03-27 20:32:22

Straznik 5

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-07-28
Posty: 953

Re: Tereny starego Tanechigai

Dziewczynie uśmiech nie schodził z twarzy, kiedy usłyszała że chcesz usłyszeć jej pomysł. Ten uśmiech mógł wydawać się niezwykle niepokojący i prawdopodobnie zapamiętasz ten wyraz twarzy do końca swojego życia które może zakończyć się nie zwykle szybko. Kto mógł bowiem się domyślić że usłyszenie pomysłu będzie zarazem jego realizacją. Nocną ciszę przerwał okrzyk staruszki obdarzonej niezwykle charakterystycznym głosem, któremu nie jest w stanie odmówić żaden mężczyzna.
- AAAA! Pomocy! Ratunku! Gwałciciel! - Nim zdążyłeś uciszyć staruszkę czy choćby zareagować w jakikolwiek sposób, ta gdzieś zniknęła. Jedno mrugnięcie powieką wystarczyło aby zapadła się pod ziemie. Po chwilę również ośmiu strażników zmierzało w twoim kierunku, na szczęście nie wiedzieli gdzie dokładnie jesteś...- Jest tam na tej wysokiej brzozie.
Usłyszałeś głos staruszki jednak wciąż nie wiedziałeś skąd pochodzi. Najwyraźniej postanowiła cię użyć jako zwykłej przynęty. Chyba jedynym pozytywem całej tej sytuacji było to, że nie musiałeś wspinać się przez mur na którym czekała na Ciebie trucizna. Jednak czy to miało jakiekolwiek znaczenie, gdy zakapturzone postaci wysłały w twoją stronę 4 kunaie, które mogły być pokryte tą samą trucizną.

Offline

 

#115 2013-03-27 20:42:56

Masashi

Zaginiony

46847263
Zarejestrowany: 2013-02-08
Posty: 139
Klan/Organizacja: Uchiha
KG/Umiejętność: Sharingan [3]
Ranga: Członek klanu

Re: Tereny starego Tanechigai

Kiedy staruszka wcieliła w życie swój plan Masashi zdrętwiał.
- G... Gwałciciel? Ciekawe kto chciałby się ciebie chwycić!!
Chłopak już nie wytrzymał psychicznie, ta stara krowa wykorzystała go jako przynętę, ale czy to teraz ma znaczenie? Musiał pozbyć się pościgu.
- Obiecuje, że znajdę cię i poćwiartuje, ty stara!....
Nie dokończył już zdania, które wypowiadał jednocześnie unikając kunai. Kiedy jeden wbił się w drzewo Uchiha wziął go, zawsze mógł się przydać. Szybko zeskoczył w dół i starał się chodź na chwilę zgubić pościg by móc dostać się do środka i dopaść staruchę.

Offline

 

#116 2013-03-27 20:59:57

Straznik 5

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-07-28
Posty: 953

Re: Tereny starego Tanechigai

Wszystkie kunai'e wbiły się w drzewo co pokazało, że strażnicy znali się na swojej robocie. W końcu byli jakieś 30 metrów od młodego Uchihy w chwili rzutu, mimo to tylko centymetry dzieliły ich od trafienia. Poruszali się w zgranej fromacji, dwie linie tworzące pół kole, ci z przodu cały czas się do Ciebie zbliżali tylni na moment się zatrzymali aby wysłać kolejną porcję kunai'ów. Chwyciłeś bróń która wbiła się w drzewo i starałeś się ukryć w lesie bezskutecznie, żadne chowanie w krzakach czy za drzewami nie przynosiło rezultatu. Czyżby mieli w swoich szeregach sensora? Nie mogłeś być tego pewien jednak z pewnością w jakiś sposób znali twoją dokładną lokację. Uniemożliwiali Ci dotarcie do wioski jednocześnie coraz bardziej się zbliżając w twoim kierunku. Wyglądało na to, że tylko chwile dzieliły cię od uniknięcia bezpośredniego starcia z 8 przeciwników. Czyżbyś miał nie dopełnić swojej obietnicy?

Offline

 

#117 2013-03-29 12:53:23

Masashi

Zaginiony

46847263
Zarejestrowany: 2013-02-08
Posty: 139
Klan/Organizacja: Uchiha
KG/Umiejętność: Sharingan [3]
Ranga: Członek klanu

Re: Tereny starego Tanechigai

Theme
- Cholera... Jak tak dalej pójdzie..
Pomyślał głośno, po czym starał się biegać tak by drzewa go zasłaniały przed wszelkimi kunai'ami, czy shuriken'ami. Uchiha cały czas starał się wymyślić jakiś dobry plan, jego umiejętności opierały się na sprawności fizycznej, nie technikach, a przy takiej ilości przeciwników mogłaby to być niemożliwa walka. W głowie Masashi miał również chęć dopaść tę starą.... i odwdzięczyć się jej za to. W końcu Masashi podjął decyzję, był zdenerwowany tym co mogło się wydarzyć, jednak postanowił. Nagle zatrzymał się na jednej z gałęzi i odwrócił w stronę swojego pościgu. Chwycił pewnie kunai i czekał na nadciągających wrogów. Starał się również unikać wszelkiej broni miotanej i bronić się swoim kunai'em.

Offline

 

#118 2013-03-29 13:08:32

Straznik 5

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-07-28
Posty: 953

Re: Tereny starego Tanechigai

Strażnicy widząc, że się zatrzymałeś zaprzestali ataków dystansowych, najwyraźniej byli wystarczająco pewni swoich umiejętności w bezpośrednim starciu z tobą. Siedem zakapturzonych postaci natychmiast cię otoczyło odcinając drogę ucieczki. Byli tak pewni siebie że tylko jeden  z nich postanowił się z tobą zmierzyć w walce. W dodatku na pierwszy rzut oka wyglądało że nie jest uzbrojony. Zresztą nie ma co się dziwić na zwykłego gwałciciela jeden ninja to powinno być aż nadto siły. Postać ruszyła pozornie powolnym krokiem jednak ciężko ci było zauważyć jakikolwiek ruch nóg schowanych pod ciemnym płaszczem. Potężna sylwetka wojownika wydawała się nieco dziwna, jednak miałeś mało czasu by się na tym zastanowić. Strażnik postanowił zaatakować cię otwarcie prostym taijutsu, zupełnie nie zwracając uwagi na trzymany przez Ciebie kunai.

Offline

 

#119 2013-03-29 13:23:22

Masashi

Zaginiony

46847263
Zarejestrowany: 2013-02-08
Posty: 139
Klan/Organizacja: Uchiha
KG/Umiejętność: Sharingan [3]
Ranga: Członek klanu

Re: Tereny starego Tanechigai

Masashi spoglądał wokół siebie na strażników, nie czuł się najlepiej z tym, że jest otoczony i obserwowany, jednak do walki postanowił przejść jedynie jeden z nich. Uchiha spoglądał na potężnie zbudowanego mężczyznę, po czym na swój kunai, przełknął nerwowo ślinę i przygotował się. Kiedy jego przeciwnik postanowił zaatakować Masashi uchylił się nieco na bok, po czym rzucił kunai między nogi przeciwnika, tak by broń przecięła ścięgno prawej nogi i wbija się tuż za nim, szybko po tym przeskoczył za wroga, przykucnął zbierając kunai i starał się wbić go prosto w kręg szyjny mięśniaka. Gdyby wszystko potoczyła się po  jego myśli odskoczył nieco do tyłu i spoglądał na wszystkich stojąc w pozycji obronnej. Nie będzie to proste wyzwanie, a gdyby Masashi pokonał swego przeciwnika pewnie wszyscy by się rzucili. Uchiha starał się odgonić te negatywne myśli, jednak często były zbyt silne i zaprzątały mu głowę.

Offline

 

#120 2013-03-29 13:58:14

Straznik 5

Strażnicy

Zarejestrowany: 2011-07-28
Posty: 953

Re: Tereny starego Tanechigai

Chłopak bez problemu uniknął ataku, najwyraźniej po za specyficznym wyglądem ruchy strażnika nie były jakieś nadzwyczajne. Wydawał się nawet reagować z pewnym opóźnieniem. Masashi postanowił zaatakować przy pomocy zdobytego kunaia.  Jego przeciwnik kompletnie zignorował ten atak i gdy młody Uchiha miał powody do odczuwania satysfakcji z udanego ataku stało się coś nieoczekiwanego. Broń zderzyła się z nogą postaci wydając głośny dźwięk jakby uderzyła w drewno... bo  faktycznie tak było. Naglę wydawało się jasne czemu z 4 początkowych strażników zrobiło się 8 oraz czemu przeciwnik nie przejmował się kunaiem. Marionetkarz z tyłu zareagował śmiechem na  nieporadne próby zranienia jego narzędzia. Marionetka z którą walczył Uchiha otworzyła się gotowa by pochwycić ofiare do swojego wnętrza najeżonego ostrymi kolcami w momencie  gdy znajdowałeś się dokładnie między jej "nogami".

Offline

 

Stopka forum

RSS
Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB
Polityka cookies - Wersja Lo-Fi


Darmowe Forum | Ciekawe Fora | Darmowe Fora
money lender spawanie aluminium grodzisk mazowiecki