Straznik 1 - 2014-10-04 13:49:38

    Hyuuga nie miał większych problemów z poruszaniem się w gęstym lesie, doskonale unikał zarówno leśnych gałęzi jak i pułapek. Kilkakrotnie wskazując swoim towarzyszą czyli Akemiemu oraz zamaskowanemu ninja oraz wilkowi, który im towarzyszył, różnego rodzaju linki czy zapadnie. Pułapki były zastawione zbyt starannie by oko nawet wprawionego ninja mogło je zobaczyć. Nie ulegało więc wątpliwości, że nie zostały one zastawione przez napastników, a w celu ochrony akademii. Jednak tylko gdzieniegdzie widniały kunaie, shurikeny czy znak wybuchu, nie było żadnych ciał. Oznaczało to, że przeciwnicy nie są amatorami, możliwe także, że część pułapek aktywował mężczyzna, który opuścił ich grupę. W każdym razie z Huuygą, każda wydawała się niemal dziecinnie prosta do ominięcia i robili to niejednokrotnie zbaczali z wąskiej ścieżki, aż w końcu przybyli. Z każdym krokiem robiło się coraz gorącej, chociaż powiewy zimnego powietrza też były odczuwalne. Bariera była zawieszona w powietrzu była spora jakieś 30 metrów wysokości i tyle samo szerokości. Wydawała się składać z 6 identycznych ścian uniemożliwiających dostęp do środka Półprzezroczysta, odsłaniała nieco widok na płonącą akademię, nie nie płonącą zamrożoną Wydawało się to niesamowite, ale gdzieniegdzie płomienie były zamrożone, gdzieniegdzie płonął lód.
- A więc to prawda przybyły posiłki, już zaczynałem się nudzić - powiedział mężczyzna o czerwonych włosach. Nie był jakoś imponująco zbudowany, był też dość niski jednak wyglądał na dość pewnego siebie. Być może pewności siebie dodawało mu dość grube odzienie obronne, w każdym razie nie wyglądało aby zamierzał przepuścić nowo przybyłych ninja bliżej bariery.
[Musisz być zalogowany, aby przeczytać ukrytą wiadomość]

BETONOWYCH DO OKOLIC BIAŁEGOSTOKU